Dom w Miłkowie-Kolonii został zrównany z ziemią. Wybuch był celowy?
— Zgłoszenia brzmiały bardzo niepokojąco. Dzwoniący do nas ludzie byli przekonani, że w budynek uderzył dron albo rakieta — mówią policjanci zajmujący się sprawą.
Podejrzenia nie były bezpodstawne. Rok temu, właśnie w tej okolicy, w niedalekich Wyrykach, doszło do ataku dronowego. I podczas akcji ich unieszkodliwiania rakieta wystrzelona z natowskiego samolotu zniszczyła dom państwa Wesołowskich.
Tym razem jednak okazało się, że do ataku z powietrza nie doszło. Już wstępne oględziny pokazały, że budynek eksplodował od wewnątrz.
— Wokół domu były porozrzucane okna i gruz. Części dachu znajdowały się na sąsiednich posesjach. To wskazuje, że do wybuchu prawdopodobnie doszło wewnątrz — powiedział “Faktowi” kapitan Tomasz Stachyra, rzecznik prasowy lubelskiego komendanta wojewódzkiego PSP.
Okazało się, że wyremontowany niedawno budynek zawalił się całkowicie. Została z niego tylko wielka sterta gruzów. Od razu padło podejrzenie, że ktoś może znajdować się w zgliszczach. Informację uwiarygodnili właściciele, którzy zauważyli nieproszonego gościa na domowym monitoringu. Strażacy natychmiast przystąpili do akcji poszukiwawczej. Późnym popołudniem znaleziono zwłoki mężczyzny. Pod gruzami zginął 75-letni Aleksander Sz., były mąż właścicielki.
— Byli po rozwodzie. On miał sprawy sądowe za znęcanie się nad żoną, musiał się wyprowadzić — opowiada jeden z sąsiadów.
“Fakt” potwierdził tę informację w prokuraturze.
— Mężczyzna, którego zwłoki odnaleziono w zawalonym budynku, to były mąż właścicielki. Miał zakaz zbliżania się do tego miejsca — wyjaśnił prok. Marcin Kozak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Lublinie.
“Fakt” ustalił, że w małżeństwie od wielu lat działo się źle. Aleksander Sz. znęcał się nad bliskimi. Został nawet za to skazany na karę więzienia. Dostał rok w zawieszeniu na pięć lat.
— On po alkoholu dostawał “białej gorączki”. Przestawał nad sobą panować. Cierpieli jego bliscy. Dlatego musiał się wyprowadzić — dodaje mieszkający w pobliżu pan Andrzej.
Aleksander Sz., który kiedyś pracował na kolei, wyniósł się na stancję do oddalonego o kilka kilometrów Parczewa. Ale o rodzinie nie zapomniał. Przyjeżdżał regularnie do Miłkowa-Kolonii rowerem.
— Wyglądał jak kowboj. W kapeluszu, kamizelce i wysokich butach jeździł w tę i z powrotem po miejscowości. Jakby ich prowokował — dodaje sąsiad.
W połowie roku mężczyzna dogadał się z bliskimi. Dostał pokój w rodzinnym domu i zamieszkał w nim. Ale to była pozorna zgoda. Szybko okazało się, że znów zaczął znęcać się nad byłą żoną. Na początku października został zatrzymany przez policję.
— Otrzymał zakaz kontaktowania się z pokrzywdzoną — dodaje prok. Kozak.
W feralny czwartek w Sądzie Rejonowym w Radzyniu Podlaskim miała odbyć się rozprawa dotycząca przemocy domowej. Żona mężczyzny i syn, który z nią mieszkał, pojechali tam. W tym czasie na opuszczonej posesji pojawił się Aleksander Sz. Chwilę później doszło do eksplozji, która całkowicie zrównała dom z ziemią i pozbawiła życia mężczyznę.
— Ustalamy wszystkie okoliczności zdarzenia. Nie wykluczamy, że do wybuchu mógł się przyczynić mężczyzna, który zginął — dodaje prok. Kozak.
Strażacy zabezpieczyli dwie duże butle gazowe, przy pomocy których sprawca mógł dokonać eksplozji.
Jarosław Górny / newspix.pl
Tragedia w Miłkowie-Kolonii. Dom jednorodzinny został zrównany z ziemią. Pod gruzami znaleziono zwłoki byłego męża właścicielki.
Jarosław Górny / newspix.pl
Tragedia w Miłkowie-Kolonii. Dom jednorodzinny został zrównany z ziemią. Pod gruzami znaleziono zwłoki byłego męża właścicielki.
Archiwum prywatne
Tragedia w Miłkowie-Kolonii. Dom jednorodzinny został zrównany z ziemią. Pod gruzami znaleziono zwłoki byłego męża właścicielki.
Archiwum prywatne
Tragedia w Miłkowie-Kolonii. Dom jednorodzinny został zrównany z ziemią. Pod gruzami znaleziono zwłoki byłego męża właścicielki.
Archiwum prywatne
Tragedia w Miłkowie-Kolonii. Dom jednorodzinny został zrównany z ziemią. Pod gruzami znaleziono zwłoki byłego męża właścicielki.
Archiwum prywatne
Tragedia w Miłkowie-Kolonii. Dom jednorodzinny został zrównany z ziemią. Pod gruzami znaleziono zwłoki byłego męża właścicielki.
Google Street View
Tak dom wyglądał jeszcze w czwartek rano.
Jarosław Górny / newspix.pl
Szczątki zostały rozrzucone na sąsiednie posesje.
Jarosław Górny / newspix.pl
Tragedia w Miłkowie-Kolonii. Dom jednorodzinny został zrównany z ziemią. Pod gruzami znaleziono zwłoki byłego męża właścicielki.
Jarosław Górny / newspix.pl
Tragedia w Miłkowie-Kolonii. Dom jednorodzinny został zrównany z ziemią. Pod gruzami znaleziono zwłoki byłego męża właścicielki.
Jarosław Górny / newspix.pl
Sąsiad, pan Andrzej opowiada, że w momencie wybuchu zatrzęsła się ziemia.
Jarosław Górny / newspix.pl
Tragedia w Miłkowie-Kolonii. Dom jednorodzinny został zrównany z ziemią. Pod gruzami znaleziono zwłoki byłego męża właścicielki.
Jarosław Górny / newspix.pl
Szczątki zostały rozrzucone na sąsiednie posesje.
Jarosław Górny / newspix.pl
Szczątki zostały rozrzucone na sąsiednie posesje. W dach sąsiadów podmuch wbił wędkę z rozbitego domu.
Jarosław Górny / newspix.pl
Sąsiad, pan Andrzej opowiada, że w momencie wybuchu zatrzęsła się ziemia.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl









