Poniedziałkowy wieczór, 4 maja, w Warszawie. Tuż przed godz. 19 do bloku przy ul. Powązkowskiej wezwano służby. Powodem był niepokojący zapach, który niósł się z mieszkania na trzecim piętrze. Na miejscu interweniowali policjanci z Żoliborza.
Warszawa. Dwa ciała na Żoliborzu
W trakcie rozpytania sąsiadów okazało się, że od kilku dni nie wiedzieli jednego z braci. Funkcjonariusze zapukali do drzwi lokalu, w którym mieszkali dwaj mężczyźni. Nikt nie odpowiedział. Prośby o ich otwarcie pozostały bez echa.
Na miejsce wezwano straż pożarną z wysięgnikiem. Na podnośnik weszła młoda policjantka.
Gdy wjeżdżała podnośnikiem na wysokość trzeciego piętra, usłyszała hałas, ale nie wiedziała, co się dzieje. Weszła do mieszkania. Po drugiej stronie lokalu było otwarte okno. Spojrzała w dół, na ziemi leżał mężczyzna
– wyjaśniała nam podinsp. Elwira Kozłowska z Komendy Rejonowej Policji Warszawa V (Bielany, Żoliborz).
Z okna wyskoczył mężczyzna, 68-latek. Był reanimowany. Nie udało się go uratować.
W mieszkaniu znaleziono zwłoki w stanie znacznego rozkładu. Służby przypuszczają, że może to być młodszy brat 68-latka. W lokalu znaleziono list pożegnalny skierowany do członka rodziny.
Zabójstwo i samobójstwo na Żoliborzu. Ustalenia śledczych
W sprawie tragedii wszczęto śledztwo. Prowadzi je Prokuratura Rejonowa Warszawa-Żoliborz. Postępowanie jest prowadzone w kierunku “zabójstwa i doprowadzenia namową do targnięcia się na własne życie”.
Według śledczych do zabójstwa mężczyzny o nieustalonej tożsamości doszło nie później niż 4 maja. Jego ciało, jak wyjaśnia prok. Piotr Antoni Skiba, było zawinięte w worek foliowy.
Jak ustalono na dotychczasowym etapie postępowania przygotowawczego, 4 maja około godz. 18.40 funkcjonariusze Komendy Policji Warszawa Żoliborz z polecenia radiooperatora SSK KSP udali się na ul. Powązkowską 68 w Warszawie, gdzie według zgłaszającej osoby, z balkonu miał wydobywać się nieprzyjemny zapach. Funkcjonariusze ustalili dokładny adres mieszkania, z którego wydobywał się zapach i wraz ze strażą pożarną podjęli próbę dostania się do jego środka. W mieszkaniu tym mieli zamieszkiwać dwaj bracia w podeszłym wieku. Z powodu braku reakcji na pukanie do drzwi, strażak wraz z funkcjonariuszem policji dostali się do mieszkania przez otwarte okno
– wyjaśnia rzecznik warszawskiej prokuratury.
W tym samym czasie z okna znajdującego się po przeciwnej stronie mieszkania ulokowanego na III piętrze budynku dobiegł huk upadku z wysokości. Na parapecie okna, z którego nastąpił upadek, ujawniono materiałową linę wychodząca na zewnątrz lokalu przywiązaną do kaloryfera. Na zewnątrz bezpośrednio pod oknem mieszkania ujawniono ciało mężczyzny, wobec którego podjęto czynności resuscytacyjne, które nie przyniosły skutku
– podaje prokurator.
W mieszkaniu znaleziono leżące na podłodze zwłoki. Były umieszczone w worku foliowym owiniętym taśmą.
Z uwagi na zaawansowany rozkład zwłok odstąpiono od przeprowadzenia pełnych oględzin ciała denata. Zostały zlecone sekcje zwłok, które zostaną przeprowadzone najprawdopodobniej jeszcze w tym tygodniu. Pomimo ujawnienia dwóch dokumentów tożsamości konieczne będzie najprawdopodobniej przeprowadzenie badań DNA
– dodaje prok. Piotr Antoni Skiba.
(Źródło: Fakt.pl, prokuratura)
/6
Burski Krzysztof / newspix.pl
Dwa ciała na Żoliborzu. Śledczy ujawniają upiorne szczegóły.
/6
Burski Krzysztof / newspix.pl
Mieszkanie na Żoliborzu.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl









