Dwie wrocławskie restauracje wyróżniono gwiazdką Michelin. “Nie mieliśmy tajemnych tricków”

0
2

— Świętowaliśmy już wczoraj. Przytulaliśmy się, płakaliśmy. To była taka piękna chwila, ponieważ ja byłam na gali w Krakowie, a zespół miał serwis i byli wszyscy razem. To było niezwykłe też dla gości na sali, ponieważ weszli do restauracji Bip-owej [wyróżnionej Bib Gourmand — przyp. red.], a wyszli z restauracji gwiazdkowej. Więc wzruszenie, emocje, okrzyki, toasty. Było wspaniale. Myślę, że również dla gości, którzy przeżyli razem z nami tę transformację — mówiła “Faktowi” Beata Śniechowska, szefowa kuchni restauracji BABA, zlokalizowanej przy ul. Nożowniczej we Wrocławiu.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Dwie wrocławskie restauracje wyróżniono gwiazdką Michelin 2026

Podczas zorganizowanej w piątek, 29 maja, konferencji prasowej restauratorzy podkreślali, że gwiazdka Michelin to spełnienie marzeń każdego szefa kuchni, ale na ten sukces składa się praca całego zespołu. — Gastronomia, kuchnia, gotowanie to sport drużynowy, więc cały zespół się bardzo cieszy. Jesteśmy dumni, szczęśliwi, że zostaliśmy zauważeni tacy, jacy jesteśmy — mówiła Beata Śniechowska, szefowa kuchni restauracji BABA i Młoda Polska.

— O emocjach trudno mi mówić, bo chyba to do mnie jeszcze nie dotarło — przyznał Łukasz Budzik, szef kuchni restauracji MOST i Między Mostami. — Droga do gwiazdki, to dużo potu i dużo łez, ale na koniec jest zawsze uśmiech i szczęście, cały zespół się bardzo cieszy, bardzo dziękuję za wsparcie — podkreślił. Po zakończeniu oficjalnej części wydarzenia udało nam się porozmawiać z obojgiem wyróżnionych.

Beata Śniechowska została pierwszą kobietą z gwiazdką Michelin w Polsce. “Chciałabym, żeby oceniano nas przez pryzmat naszej pracy”

Beata Śniechowska jest wymieniana jako pierwsza kobieta w Polsce uhonorowana gwiazdką Michelin. — Chciałabym dożyć czasów, w których nie będziemy kategoryzowani: mężczyzna-szef, kobieta-szef. Chciałabym, żeby oceniano nas przez pryzmat naszej pracy, niech to będzie po prostu: dobry szef — przyznaje.

Szefowa restauracji BABA zapewnia, że wyróżnienie nie zmieni filozofii jej zespołu. — Nagrody dostaje się za to, jacy jesteśmy, jacy byliśmy, a nie jacy możemy być. I to jest najbardziej wzruszające — przyznaje.

— Nie jesteśmy restauracją fine dining, tylko modern bistro. Stawiamy na less waste, wysoką jakość produktów i potężny prep, czyli przygotowanie dań i sosów. Wybrałam tę drogę ponad 2,5 roku temu i nie była to droga na skróty. Nie chciałabym nas zmieniać. Czujemy się docenieni, wyróżnieni i wzmocnieni tą nagrodą — podkreśla nasza rozmówczyni.

Jesteśmy zespołem małym, ale pełnym pasji. Kochamy to, co robimy

— przyznaje Beata Śniechowska, szefowa kuchni restauracji BABA.

Bistro już teraz nie narzeka na brak gości, a po wyróżnieniu gwiazdką Michelin liczba chętnych, by do niego zajrzeć, może jeszcze wzrosnąć. Zespół chce jednak skupić się przede wszystkim na doskonaleniu swojej pracy.

— Mam taką filozofię w kuchni: każdego dnia wchodząc do BABY, staram się zmienić coś — w serwisie, na barze, w kuchni czy w wystroju — ulepszyć o jeden milimetr. Po pół roku różnica jest ogromna. Nie trzeba robić rewolucji — podkreśla Beata Śniechowska.

Świętowanie sukcesu odbyło się w wyjątkowej atmosferze, a goście, którzy odwiedzili lokal w dniu ogłoszenia wyników, byli świadkami historycznej dla Wrocławia chwili.

Wzruszenie, emocje, okrzyki, toasty. Było wspaniale. Myślę, że również dla gości, którzy przeżyli razem z nami tę transformację

— mówiła “Faktowi” szefowa restauracji BABA.

Łukasz Budzik i MOST w elitarnym gronie. “W końcu!” Tak będą świętować sukces

Pierwsza reakcja po ogłoszeniu werdyktu? — “W końcu!”. W końcu, bo wiemy, co umiemy i co potrafimy ugotować, wiemy, jak to wygląda na świecie, bo dużo podróżujemy i mamy porównanie. Włożyliśmy bardzo dużo pracy i dużo zmieniliśmy od zeszłego roku, i wydaje mi się, że to zaowocowało — mówi “Faktowi” Łukasz Budzik, szef kuchni restauracji MOST.

Lokal, a właściwie sala degustacyjna, znajduje się wewnątrz restauracji Między Mostami przy ul. Księcia Witolda we Wrocławiu.

— Most to coś, co łączy i my łączymy tam składniki, techniki oraz wszystkie style świata, ale robimy to na polski smak. Ponieważ ja się wychowałem we Wrocławiu, jestem stąd i spędziłem tu najwięcej czasu — tłumaczy restaurator. — Nawet gdybym gotował kuchnię koreańską, japońską czy włoską, to i tak będę ją gotował z polskim smakiem — podkreśla.

Zapytany o to, jak zmieni się kuchnia MOSTU po wyróżnieniu gwiazdką Michelin, Łukasz Budzik wskazuje, że ona stale ewoluuje. — Od otwarcia dwa i pół roku temu cały czas idzie ku lepszemu. W tym fachu generalnie chodzi o progres — podkreśla. — Mamy swoje cele, mamy swoje ambicje i dalej będziemy powoli przesuwać granice, może nie o pół metra, ale po centymetrze — dodaje.

To, co robimy, musi być dobre. To musi płynąć prosto z serca.

— podkreśla Łukasz Budzik, szef kuchni restauracji MOST.

Jak wskazuje, ważna jest dla niego konsekwencja i utrzymanie wysokiej jakości jedzenia i obsługi. — Jesteśmy tak dobrzy, jak nasz ostatni serwis. Za każdym razem, gdy gość przekracza próg restauracji, robimy wszystko, by poczuł się jak najlepiej. Zawsze to robiliśmy i robimy, i mam nadzieję, że właśnie dlatego dostaliśmy tę gwiazdkę, a nie dlatego, że mieliśmy jakieś tajemne tricki czy haki na inspektorów — śmieje się nasz rozmówca.

— Na świecie jest około 2400 lokali z jedną gwiazdką. To jest ścisła czołówka, bardzo elitarne grono. Długo na to pracowałem, podglądałem nagradzanych szefów kuchni i obrałem podobną drogę — przyznaje Łukasz Budzik.

Jak jego zespół będzie teraz świętował sukces? — Kolekcjonujemy szampany od gości, którzy nam gratulują i w sobotę po pracy chyba je otworzymy i posiedzimy sobie, pobawimy się trochę — zdradza szef kuchni restauracji MOST.

Historyczna chwila dla Wrocławia, ale i Dolnego Śląska. “Mamy apetyt na więcej”

Dwie wrocławskie restauracje — BABA i MOST — otrzymały prestiżową gwiazdkę Michelin, jedno z najbardziej cenionych wyróżnień w świecie gastronomii. To historyczny moment dla miasta, jak i całego regionu.

— To wielka duma, że możemy dzisiaj świętować smaczny, doskonały, przepyszny Wrocław, przepyszny Dolny Śląsk i mamy apetyt na więcej — mówił podczas konferencji prasowej w piątek, 29 maja, wiceprezydent Wrocławia Jakub Mazur.

— Dolny Śląsk udowodnił, że obok pięknych zamków i atrakcji turystycznych, naszą wielką siłą są wybitne restauracje. Obecność w przewodniku MICHELIN to dla nas potężna promocja. Co niezwykle ważne, zyskują na tym także nasi lokalni producenci — to ich regionalne produkty są często inspiracją dla dań kucharzy — podkreślił wicemarszałek Województwa Dolnośląskiego Michał Rado.

W przewodniku Michelin na 2026 r. znalazło się łącznie 28 restauracji z Wrocławia. Oprócz gwiazdek dla BABY i MOSTU, trzy inne lokale otrzymały tytuł Bib Gourmand, który jest przyznawany miejscom oferującym wyjątkową jakość w korzystnej cenie, a kolejne 23 restauracje uzyskały rekomendacje.

Wśród rekomendowanych przez Michelin restauracji z Dolnego Śląska znalazło się sześć lokali, a jedna — restauracja Biblioteka z Wałbrzycha — została wyróżniona tytułem Bib Gourmand.

— Dla nas jest to niezwykłe wyróżnienie, niezwykłe osiągnięcie. Jeszcze do nas to wszystko nie dociera, potrzebujemy jeszcze kilku dni, żeby zobaczyć, co to dla nas tak naprawdę oznacza. Cieszymy się, że jesteśmy w rodzinie Michelin — mówił Jan Jakacki, szef kuchni restauracji Biblioteka w Zamku Książ.

Najwyżej ocenioną restauracją w Polsce pozostaje Bottiglieria 1881 z Krakowa, która jako jedyna w kraju może pochwalić się dwiema gwiazdkami Michelin.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl