Home International Dzieci zalewane są w sieci fejkami. Ekspert radzi, jak im pomóc. “Kluczowa...

Dzieci zalewane są w sieci fejkami. Ekspert radzi, jak im pomóc. “Kluczowa zasada”

0
1

Kolejne ataki w szkołach i zabójstwo woźnej jednej z placówek sprawiły, że w sieci zrobiło się głośno o wyzwaniach, pojawiło się też wiele informacji siejących panikę, a nie mających pokrycia w rzeczywistości. Na część z nich trafili uczniowie, którym trudno jest odróżnić, co jest fejkiem, a co nim nie jest. Czy w ogóle możliwe jest nauczenie dzieci rozróżniania prawdziwych informacji od tych zmyślonych?

Czytaj też: Kolejne groźne incydenty w polskich szkołach. Jest areszt dla 17-latka

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Fejki zalewają dzieci w internecie. Jak nauczyć je odróżniać?

Jeśli chodzi o nauczenie dzieci rozpoznawania, co jest w sieci fejkiem, to niestety jesteśmy na straconej pozycji. Często dorośli nie są w stanie wykryć, co nim jest, bo to wcale nie jest łatwe. Pracuję teraz w ramach dużego grantu nad opracowaniem sposobu ułatwiającego wykrywanie fejków. To jednak jest bardzo skomplikowane

— mówi w rozmowie z “Faktem” prof. Dariusz Jemielniak z Akademii Leona Koźmińskiego i wiceprezes Polskiej Akademii Nauk.

Nie oznacza to jednak, że nie należy nic robić. Możemy bowiem pomóc naszym dzieciom i ograniczać szkody wyrządzane przez fejkowe informacje.

— Kluczowe jest rozumienie hierarchii wiedzy i jej źródeł. Najwyżej są te naukowe, potem popularne i książki. Jeżeli czytamy coś w gazecie, mamy pewność, że musiało to przejść pewne etapy weryfikacji przed publikacją. Z informacjami w sieci, zwłaszcza w mediach społecznościowych, już tak nie jest. Można to wyjaśnić na przykładzie. Jeśli “Fakt” podaje informację o śmierci papieża, jest dla mnie wiarygodnym źródłem, ale gdyby zaczął podważać naukę Einsteina, już nie, bo to nie jest jego specjalizacja. Należy wytłumaczyć dzieciom, że jeżeli czytają lub widzą coś, co jest niezgodne z ich wiedzą, to trzeba założyć, że jest to fejk — tłumaczy naukowiec.

Przekazy fejkowe szkodzą uczniom

Podaje przykład, który pokazuje mechanizm działania fejków. W USA jest influencer, który twierdzi, że od roku pije radioaktywną wodę. Wszyscy wiemy, co by się z nim stało, gdyby to była prawda. Prof. Jemielniak podkreśla, że niestety takie przekazy mają wpływ na młodych ludzi. Braki w wiedzy medycznej utrudniają wychwycenie fejkowych informacji. Ocenia, że mamy tę wiedzę jako społeczeństwo małą.

Jest edukacja zdrowotna, ale to kropla w morzu potrzeb. Moja córka uczy się w amerykańskiej szkole i ma tam nauki społeczne oraz codziennie zadania domowe. Nie robią tego, czego nie zdążyli na lekcji, tylko uczą się samodzielności. Złym pomysłem jest zakazywanie telefonów w szkołach, bo dzieci i tak mają do nich dostęp poza nią. Nie chodzi o to, by eliminować technologię, tylko pewne jej produkty jak media społecznościowe u dzieci. W USA nauka odbywa się z udziałem technologii i to się sprawdza

— podsumowuje rozmówca “Faktu”.

Jest decyzja sądu w sprawie 15-latka, który zabił woźną. “Wysłuchał go”

Niebezpieczny pacjent uciekł ze szpitala psychiatrycznego. To blisko Polski

/1

Lech Wilczaszek/CC0/Wikimedia Commons

Prof. Dariusz Jemielniak z Akademii Leona Koźmińskiego i wiceprezes Polskiej Akademii Nauk.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl