Dziwny wypadek na próbie półmaratonu. Zawodnik po prostu rozpadł się na kawałki [WIDEO]

0
7

Jeszcze nie ochłonęliśmy po wyczynach Edwarda Warchockiego, przeganiającego dziki z ulic Warszawy, a już internet rozgrzał się do czerwoności od kolejnego viralowego filmu z mechaniczno-cybernetycznym bohaterem w roli głównej. Do zdarzenia doszło podczas próby generalnej przed pierwszym na świecie półmaratonem robotów humanoidalnych, który odbędzie się w Pekinie w niedzielę, 19 kwietnia.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Robot w konwulsjach

Testowa impreza została zorganizowana w dniach 11–12 kwietnia w miejskiej strefie rozwoju gospodarczego i technologicznego E-Town. Celem było wierne odtworzenie wszystkich elementów wyścigu, w tym warunków panujących na trasie. Nagranie, które obiegło internet, pokazuje, jak maszyna przygotowuje się do biegu, po czym chwilę po rozpoczęciu potyka się i upada. Potem robot wpadł w konwulsje, łudząco przypominające ludzkie, a następnie jego korpus rozleciał się na kawałki. Całe pozostały jedynie bezradnie drgające nogi.

Pięcioosobowa ekipa ratunkowa natychmiast podbiegła do rozbitego robota. Zniszczone elementy maszyny zostały szybko zebrane i wyniesione z toru na noszach, co wyglądało nieco dziwnie, bo jako żywo przypominało interwencję ekipy medycznej. Niektórzy internauci żartowali, że można było użyć szczotki i szufelki zamiast noszy.

Ambitne plany i coraz więcej zawodników

Pechowy robot zakończył więc bardzo szybko udział w treningu, w którym uczestniczyło ponad 70 zespołów. Próba odbyła się na pełnej trasie półmaratonu o długości 21,0975 km, obejmując zarówno drogi miejskie, jak i tereny parku ekologicznego. Organizatorzy sprawdzali nie tylko osiągi robotów, ale także ich zdolność do nawigacji, synchronizację czasową, koordynację oraz reakcje w sytuacjach awaryjnych.

Liczba uczestników imprezy znacząco wzrosła. W oficjalnym wyścigu w niedzielę, 19 kwietnia, w pekińskiej Dolinie Robotyki Yizhuang, wystartuje ponad sto drużyn i ponad 300 robotów. Organizatorzy podkreślają, że to niemal pięć razy więcej zespołów niż w poprzedniej edycji. Zawodnicy zostali podzieleni na dwie główne kategorie: nawigację autonomiczną oraz zdalne sterowanie, przy czym systemy autonomiczne stanowią prawie 40 proc. wszystkich startujących.

Największe wyzwania

Jednym z największych wyzwań, przed jakimi stoją zespoły, jest utrzymanie równowagi przez roboty na długich dystansach. Wymaga to błyskawicznych korekt postawy, aby uniknąć upadków — co, jak pokazał incydent podczas próby, nie zawsze się udaje. Dodatkowo inżynierowie muszą radzić sobie z ograniczoną żywotnością baterii i efektywnością energetyczną, ponieważ długodystansowe biegi stanowią duże obciążenie dla systemów zasilania.

Zespoły intensywnie pracują nad udoskonaleniem kontroli chodu, by zapewnić swoim robotom stabilność i odpowiednią prędkość na całej trasie. Zwycięzca tegorocznego konkursu otrzyma gwarantowane zamówienia o wartości przekraczającej 1 mln juanów, co odpowiada około 147 tys. dol.

Źródło: thesun.co.uk

Kolejny incydent w kraju NATO. Pojawił się rosyjski dron

Okradli bank, a później uciekli podkopem. Szok w Neapolu

/4

@airesearches/Instagram

To była próba przed półmaratonem.

/4

@airesearches/Instagram

Problemy zaczęły się tuż po starcie.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl