Emocje podczas procesu Sebastiana Majtczaka. Biegły o “sieczce” i próbach drogowych

0
2

Sebastian Majtczak został oskarżony o spowodowanie we wrześniu 2023 r. śmiertelnego wypadku na autostradzie A1 pod Piotrkowem Trybunalskim (woj. łódzkie). Sprawa w przestrzeni publicznej budzi ogromne emocje. Nie brakowało ich też we wtorek na sali sądowej.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Wypadek na A1. BMW Sebastiana Majtczaka miało pędzić co najmniej 250 km na godz.

Według ustaleń śledczych jego BMW jechało z prędkością co najmniej 250 km na godz. i uderzyło w osobową Kię, którą podróżowała trzyosobowa rodzina z Myszkowa. Kia uderzyła w bariery i stanęła w ogniu. Martyna, Patryk i ich pięcioletni syn Oliwier zginęli na miejscu. Majtczak po wypadku wyjechał do Dubaju. Przebywał tam na niemieckim paszporcie. Dwukrotnie starał się o list żelazny. Cała sprawa elektryzowała polską opinię publiczną. Ludzie chcieli transparentnego i sprawiedliwego procesu.

Sebastian Majtczak chciał też wyjechać do Niemiec, ale nie uzyskał na to stosownej zgody od Zjednoczonych Emiratów Arabskich. To właśnie na terenie tego kraju został zatrzymany i deportowany do Polski. We wrześniu 2025 r. stanął przed sądem w Piotrkowie Trybunalskim i właśnie dobiega końca jego proces.

Proces Sebastiana Majtczaka. Obrona kwestionuje opinię przygotowaną na zlecenie prokuratora

Podczas rozprawy we wtorek, 28 lipca 2026 r. obrończyni Sebastiana Majtczaka, mecenas Katarzyna Hebda, wniosła do sądu o uwzględnienie nowych dowodów i ekspertyzy przygotowanej na prywatne zlecenie. Tym samym obrona zakwestionowała opinię biegłego powołanego przez prokuraturę. Według mecenas Hebdy zawiera ona istotne błędy i uproszczenia. Pojawił się także zarzut, że biegły pomylił się w innej sprawie z 2018 r., co — zdaniem obrony — podważa jego wiarygodność.

Prokurator wniósł o oddalenie tych wniosków. Argumentował, że są one nieprzydatne dla rozstrzygnięcia sprawy, a obrona powiela je, aby przedłużyć proces. Sąd również ich nie uwzględnił.

Los prywatnej ekspertyzy w sprawie Sebastiana Majtczaka

Sędzia Renata Folkman wskazała, że prywatna ekspertyza zostanie przekazana biegłym do zapoznania się, ale nie będzie traktowana jako dowód w sprawie. W trakcie wystąpienia Katarzyny Hebdy sąd kilkukrotnie reagował na jej argumentację. Sędzia zwróciła uwagę, że obrończyni przypisuje biegłemu twierdzenia, których ten nie zawarł w opinii. Hebda podtrzymywała jednak swoje zarzuty dotyczące sposobu przeprowadzenia badań i treści opinii.

Podczas rozprawy biegły analityk zdarzeń drogowych Michał Krzemiński, którego opinia była podstawą oskarżenia Sebastiana Majtczaka, został poproszony o odniesienie się do wersji wydarzeń przedstawionej przez oskarżonego, według której to Kia rodziny z Myszkowa zajechała drogę jego BMW. — Nie czuję się na siłach ani kompetentny, by odnieść się do wersji oskarżonego — stwierdził biegły, argumentując, że nie zdążył w pełni zapoznać się z treścią tego pisma.

Zaznaczył, że rekonstrukcja należy do zespołu biegłych, a ten przedstawi ją na rozprawie we wrześniu. Wskazał, że — w jego ocenie — doszło do najechania BMW na tył Kii. — Z danych, które uzyskałem z rejestratorów pojazdów, wynika, że Kia przed zdarzeniem w ciągu ostatnich pięciu sekund poruszała się torem praktycznie prostoliniowym i nie zajechała drogi kierowcy BMW — wyjaśniał.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Obrona przygotowała 200 pytań. Ekspert mówił o “sieczce” i próbach drogowych

Obrończyni Sebastiana Majtczaka przygotowała 200 pytań do biegłego (m.in. o zastosowaną metodykę badań). Na wiele z nich nie odpowiedział, uznając, że leżą one w gestii zespołu biegłych. Zwrócił uwagę, że obraz danych z Kii był “katastrofalny”. — W żargonie mówimy na to “sieczka”. Tabele są puste, wypełnione zerami lub informacjami o brakach i błędach — tłumaczył Michał Krzemiński. Specjalista wyjaśnił, że badał nie tylko tzw. czarną skrzynkę Kii, ale przeprowadził także próbę drogową, najpierw Hyundaiem z 2023 r., a niedawno także Kią Pro Ceed. Zaznaczył, że to nie eksperyment procesowy, ale element warsztatu badawczego, aby uzyskać pełniejszy obraz wydarzenia. W obu przypadkach miał uzyskać podobne rezultaty.

Informacje zebrane w tej próbie posłużyły wyłącznie do upewnienia się, że nie muszę modyfikować wniosku zawartego w opinii. Sprawdzałem samego siebie

— podkreślił biegły.

/13

Renata Cius-Rassek / Fakt.pl

Proces Sebastiana Majtczaka przed Sądem Rejonowym w Piotrkowie Trybunalskim.

/13

Renata Cius-Rassek / Fakt.pl

Proces Sebastiana Majtczaka przed Sądem Rejonowym w Piotrkowie Trybunalskim.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl