Grzegorz zaginął na wakacjach w Turcji. Detektywi dotarli do ważnych nagrań. “To zmienia punkt ciężkości”

0
1

Grzegorz Krzywania spędzał z rodzicami i bratem urlop w hotelu Kimeros w Kemer na Riwierze Tureckiej. W środę, 17 czerwca, miał wracać do domu. Rano umówił się z rodziną na śniadanie w hotelowej restauracji, ale nigdy tam nie dotarł. Od tamtej pory trwają gorączkowe poszukiwania Polaka, w które zaangażowani są prywatni detektywi z Polski.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Czytaj także: Zaginięcie Polaka w Turcji. Zabezpieczono monitoring. “Najwyższa kategoria poszukiwań”

Zaginięcie Grzegorza Krzywani w Turcji. Zarejestrował go monitoring

Jak dowiedział się “Fakt”, udało się dotrzeć do nagrań monitoringu, które są pewnym przełomem w sprawie. Kamery uwieczniły bowiem 44-latka, jak przed godziną 10 rano mężczyzna opuścił teren hotelu. Do tej pory nie było wiadomo, czy tak się stało. Monitoring uchwycił go ok. godz. 9.44—9.45 na ulicy przylegającej do obiektu. Grzegorz Krzywania idzie sam, jest ubrany w białą koszulkę i ciemne spodenki.

Czytaj także: Grzegorz Krzywania zaginął podczas urlopu w Turcji. Dziwna aktywność jego telefonu

— To jest bardzo ważny moment w tej sprawie. Dotarliśmy do nagrania, na którym widać, jak pan Grzegorz opuszcza teren kurortu. Po naszej interwencji na miejscu w hotelu i po tym, jak jasno wskazaliśmy, że monitoring nie został w naszej ocenie sprawdzony w sposób prawidłowy i wyczerpujący, doszło do ponownej analizy nagrań. Efekt jest taki, że udało się potwierdzić, iż pan Grzegorz opuścił teren hotelu. To zmienia punkt ciężkości poszukiwań — mówi “Faktowi” Dawid Burzacki, koordynator międzynarodowego zespołu detektywów, który zajmuje się poszukiwaniami Polaka.

Wiadomo, że Polak w dniu zaginięcia opuścił hotel

— W naszej ocenie ten hotel ma naprawdę dobrze rozbudowany system monitoringu. Właśnie dlatego od początku nie zgadzało nam się twierdzenie, że nagrania są zbyt słabe albo że nie da się z nich nic ustalić. Dziś wiemy, że dało się ustalić bardzo ważną rzecz: pan Grzegorz był poza hotelem. Teraz trzeba ustalić, gdzie poszedł dalej i czy monitoring zarejestrował jego ewentualny powrót — dodaje Burzacki.

Jak zaznacza, przełom nastąpił dopiero po zdecydowanej reakcji zespołu prowadzącego działania na miejscu.

— Udało się zmobilizować lokalną ochronę i służby do pracy. To nie powinno wyglądać tak, że dopiero po naszej interwencji ktoś jeszcze raz siada do monitoringu i nagle znajduje się materiał z dnia zaginięcia. Ale najważniejsze jest teraz to, że mamy punkt zaczepienia. Wiemy, że pan Grzegorz wyszedł poza hotel i poruszał się sam — mówi detektyw.

Gdzie dalej poszedł Grzegorz Krzywania?

Obecnie detektywi skupiają się na ustaleniu trasy, którą mógł pokonać Grzegorz Krzywania po opuszczeniu hotelu. Nie wiadomo, czy udał się w stronę plaży, miasta, sklepów, przystanku, innego obiektu, czy też skręcił w boczne uliczki. Nie wiadomo również, czy wrócił później na teren hotelu. To jedna z kluczowych kwestii, która wymaga pilnego sprawdzenia.

— Na tym etapie mamy potwierdzenie, że pan Grzegorz wyszedł z hotelu i przemieszczał się sam w momencie, kiedy zarejestrowała go kamera, do której dotarliśmy. Nie mamy natomiast odpowiedzi, gdzie poszedł dalej. Liczymy, że lokalna żandarmeria przeprowadzi poprawne i pełne ustalenia, zabezpieczy monitoring miejski, monitoring z pobliskich sklepów, hoteli, restauracji i innych punktów znajdujących się na możliwej trasie przemieszczania się zaginionego — mówi nam detektyw Ewelina Tomaszek.

Jak podkreśla, czas ma w tej sprawie ogromne znaczenie, ponieważ wiele systemów monitoringu nadpisuje nagrania po kilku lub kilkunastu dniach.

“Każda godzina ma znaczenie”

— Każda godzina ma znaczenie. Jeżeli nagrania z prywatnych kamer nie zostaną szybko zabezpieczone, mogą zostać bezpowrotnie utracone. Dlatego tak ważne jest, aby lokalne służby działały szybko i dokładnie. Ten materiał może pokazać, gdzie pan Grzegorz skręcił, z kim ewentualnie się minął i czy był później widziany w innym miejscu — podkreśla Tomaszek.

W związku z nowymi ustaleniami o sprawie została powiadomiona polska policja. Jak informuje Dawid Burzacki, 22 czerwca złożona została notatka służbowa, w której opisano najnowsze ustalenia dotyczące monitoringu oraz wskazano na potrzebę pilnych działań w ramach współpracy międzynarodowej.

— Skoro mamy już potwierdzenie, że monitoring nie został wcześniej sprawdzony w sposób prawidłowy, nie mogliśmy zostawić tego bez reakcji. W niedzielę, 22 czerwca, złożyliśmy do polskiej policji notatkę służbową, w której prosimy o złożenie odpowiednich wniosków procesowych w ramach pomocy międzynarodowej. Chodzi przede wszystkim o pilne zabezpieczenie pełnych zapisów monitoringu z hotelu, monitoringu miejskiego oraz kamer prywatnych podmiotów znajdujących się w rejonie, w którym mógł poruszać się pan Grzegorz — mówi Dawid Burzacki.

Jak dodaje, w sprawie konieczne jest również uruchomienie pomocy konsularnej.

Detektywi apelują o pomoc polskich służb

— Liczymy, że polskie instytucje wykorzystają dostępne narzędzia, w tym pomoc konsularną, aby zwiększyć presję na tureckie służby i doprowadzić do rzetelnego zabezpieczenia materiałów. Tutaj nie chodzi o teorię, tylko o konkretne nagrania, które mogą zostać nadpisane. Jeżeli te materiały nie zostaną szybko zabezpieczone, możemy stracić kluczowe informacje o tym, gdzie pan Grzegorz udał się po wyjściu z hotelu — podkreśla.

Zespół wskazuje, że najważniejsze jest teraz ustalenie pełnej trasy przemieszczania się zaginionego po godzinie 09.44—09.45 czasu lokalnego w dniu 17 czerwca. Kluczowe pozostaje również sprawdzenie, czy monitoring zarejestrował jego ewentualny powrót w rejon hotelu.

— Apelujemy do wszystkich osób, które były wtedy w Kemer: obejrzyjcie dokładnie nagranie. Nawet pozornie drobna informacja może mieć znaczenie. Chodzi o ustalenie ostatniej potwierdzonej trasy Grzegorza. Rodzina czeka na każdą wiadomość — mówi siostra zaginionego.

Informacje można przekazywać rodzinie i zespołowi detektywów na specjalnie przygotowany adres e-mail: zaginionygrzegorz@gmail.com.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl