Data utworzenia:
Dramatyczny poniedziałek na warszawskim Bemowie. 83-letni Waldemar wyszedł z domu wcześnie rano, stanął na jednym ze skrzyżowań, skierował broń w swoją stronę i oddał strzał. Znalazł go pan Piotr, jeden z mieszkańców. Okoliczności są wstrząsające.
Foto:
Krzysztof Burski/newspix.pl, Miejski Reporter / Facebook
Na miejsce zostały wezwane służby. Niestety starszego mieszkańca nie udało się uratować. Reporter “Faktu” rozmawiał z ludźmi o całej sytuacji. Sąsiedzi zastanawiają się, co mogło być przyczyną tego, że mężczyzna targnął się na własne życie.
Do tragedii doszło 4 maja w rejonie skrzyżowania ul. Hubala i ul. Ołtarzewskiej. To spokojne osiedle domków wielorodzinnych. Wszystko jednak się zmieniło. Nad ranem głośny wystrzał z broni palnej postawił mieszkańców na równe nogi. Chwilę później na skrzyżowaniu zaroiło się od służb.
Ratownicy próbowali reanimować starszego mężczyznę. Niestety, mimo ich wysiłku, nie udało się go uratować. Strzał, który oddał prosto w głowę, okazał się śmiertelny. Rejon zdarzenia został zabezpieczony, ustawiono parawany i zablokowano przejście w bezpośrednim sąsiedztwie. Przybyły na miejsce prokurator wykluczył udział osób trzecich.
Strzały na Bemowie. Sąsiedzi wstrząśnięci tragedią
Jak twierdzą sąsiedzi, pan Waldemar mieszkał z rodziną. — Oni żyli raczej w izolacji — rzadko wychodzili z domu i nie utrzymywali kontaktów z sąsiadami — opowiadają ludzie.
— Żony też nie widywaliśmy — mówi pan Franciszek i wspomina, że widział ją zaledwie raz w ciągu kilkunastu lat, kiedy wyszła przed dom i uprzejmie się przywitała.
— Szkoda człowieka. W przeszłości do jego domu miało kilkukrotnie przyjeżdżać pogotowie, ale nie wiem, co się stało. Mówiono, że miał problemy. Jeszcze nie tak dawno spotkałem go na zakupach w sklepie — dodaje inny sąsiad.
— On był trochę taki trudny w kontakcie i specyficzny. Nie zawsze dawał się lubić — dodaje inny.
Tragedia na Bemowie. Sąsiedzi o 83-latku: taka złota rączka
Z relacji sąsiadów wynika, że mężczyzna podejmował się różnych prac, głównie o charakterze hydraulicznym lub drobnych napraw. Nazywali go “złotą rączką”.
— Dawno temu poprosiłem, żeby mi uruchomił piec gazowy, to przykręcił śrubkę i wziął 400 zł — opowiada sąsiad.
Reporter “Faktu” próbował porozmawiać z bliskimi mężczyzny, ale bezskutecznie.
Krzysztof A. rzucił się na wójt. Dlaczego zaatakował kobietę, która mu pomogła?
Patryk wsiadł pijany do audi i zabił trzy osoby. Byliśmy u rodziny i sąsiadów
Dwa nietypowe wypadki na torach. Łączy je wyzwanie?
Jeśli potrzebujesz natychmiastowej pomocy, możesz się zgłosić do Ośrodków Interwencji Kryzysowej (OIK), które są w każdym większym mieście. Możesz tam otrzymać pomoc psychologiczną, prawną, materialną. Część OIK-ów jest czynna całą dobę i np. prowadzi noclegownie. POMOC jest bezpłatna! Nie musisz mieć ubezpieczenia.
Jeśli masz uporczywe i silne myśli samobójcze, możesz się także zgłosić do każdego szpitala psychiatrycznego. Tam również nie jest potrzebne ubezpieczenie zdrowotne. W sytuacjach nagłych (o ile powiesz, że to sprawa pilna), lekarz musi Cię przyjąć tego samego dnia.
/6
Miejski Reporter / Facebook
83-latek wyszedł na ulice i strzelił sobie w głowę.
/6
Miejski Reporter / Facebook
Na miejscu od samego rana działały służby.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl



