Katastrofa pociągu w Hiszpanii. Wagony wyleciały z torów
Wypadek wydarzył się w godzinach porannych, 27 października. Według relacji hiszpańskiego dziennika “El País”, ok. godz. 11 na miejscu pracowali już lekarze, a policja ustalała tożsamość poszkodowanych.
Wcześniej jednak pasażerowie byli zdani wyłącznie na siebie i przypadkowych świadków. Murarz David Gomez usłyszał potężny huk podczas pracy na pobliskiej posesji. Kiedy pobiegł na miejsce, zobaczył wykolejony skład. — Ludzie próbowali wydostać się przez okna — opowiadał dziennikowi “El País”.
Pasażerowie uwięzieni we wrakach. Szyna przebiła pociąg
Widok na miejscu wypadku przypominał pobojowisko. Gomez wspominał wszechobecny chaos. Ludzie krzyczeli, niektórzy na skutek silnego uderzenia wylecieli z wagonów na zewnątrz, doznając urazów głów oraz złamań.
— Kiedy próbowano wydostać młodą kobietę, widać było fragment nogi — relacjonował mężczyzna gazecie “El País”. Przerażenie budził również stan samego pociągu. Według relacji jednej z pasażerek, pojedynczy wagon doszczętnie spłonął, a kolejny został wręcz przebity przez stalową szynę.
Relacje ocalałych. Z pociągu uciekali przez wybijane okna
Pasażerowie po opuszczeniu pociągu w szoku siadali na polu, próbując dzwonić do rodzin. 54-letni Jesus Jeronimo wyznał dziennikarzom, że nagle poczuł potężne przyspieszenie i uderzył głową w fotel. Skład mocno się przechylił.
Inny pasażer, Miguel, w rozmowie z radiem Cadena COPE wspominał trwające kilkanaście sekund uderzenie. — Nagle usłyszeliśmy potężny huk, naprawdę ogromne uderzenie, trwające nieprzerwanie przez 10 sekund, jakby pociąg miał się wykoleić — mówił. — Wydostaliśmy się przez okna oraz drzwi — dodał.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl





