Tragedia wydarzyła się na jednym z bystrzyckich osiedli. 27-letni Borys B. wyprowadzał psa, gdy zobaczył trzech pijanych mężczyzn zaczepiających przechodniów. Postanowił interweniować. Wywiązała się awantura. Mężczyzna wrócił do domu, chwycił broń i wyszedł ponownie z mieszkania. Chwilę później wydarzyła się tragedia.
Archaiczna metoda egzekucji wraca do USA. Eksperci o koszmarnych błędach
Borys B. oddał strzał ostrzegawczy, a następnie pięć razy trafił jednego z nietrzeźwych
Do dramatycznych wydarzeń doszło 10 kwietnia br. Według śledczych Borys B. wziął karabinek automatyczny Fedram AR-15 i wyszedł z domu. Ponownie spotkał trójkę nietrzeźwych awanturników. W mediach społecznościowych mieszkańcy Bystrzycy zapewniali, że cała trójka terroryzowała sąsiadów.
— W trakcie powtórnej scysji mężczyzna posiadający broń oddał strzał ostrzegawczy, a następnie serię pocisków w kierunku trzech mężczyzn, trafiając jednego z nich kilkakrotnie. Trafiony 26-latek zginął na miejscu, a jego koledzy uciekli.
— relacjonował w rozmowie z “Faktem” prokurator Mariusz Pindera, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Świdnicy.
Policjantki zareagowały. Gdy wybiły szybę, wszystko wyszło na jaw
Borys B. sam wezwał pogotowie do postrzelonego mężczyzny, po czym wrócił do domu i powiadomił o zdarzeniu znajomego policjanta. W tym czasie koledzy rannego wrócili na miejsce i bezskutecznie próbowali go reanimować. Pomimo ich wysiłków 26-latek nie przeżył.
Sąd w Świdnicy przedłużył podejrzanemu areszt z powodu obawy matactwa i zagrożenia surową karą
Borys B. usłyszał zarzut zabójstwa. 27-latek nie przyznał się do winy, tłumacząc, że działał w obronie koniecznej. Sąd zdecydował o aresztowaniu go na dwa miesiące. W jego obronie występowali mieszkańcy Bystrzycy Kłodzkiej. Zorganizowali nawet pikietę przed sądem. W piątek, 3 lipca, sąd w Świdnicy podjął ważną decyzję dotyczącą losu instruktora strzelectwa. Przedłużył mu areszt aż do 8 października.
— Sąd uwzględnił wniosek prokuratora w sprawie przedłużenia aresztu dla Borysa B. — przekazała sędzia Agnieszka Połyniak, rzeczniczka Sądu Okręgowego w Świdnicy.
— Za podstawę dalszej izolacji przyjęto uzasadnioną obawę matactwa procesowego, ucieczki, ukrycia się podejrzanego, a także surowość grożącej mu kary. Prokurator wskazywał, że postępowanie przygotowawcze nie zostało jeszcze zakończone i konieczne jest przeprowadzenie dalszych czynności procesowych
— dodała rzeczniczka sądu.
Jak podkreśla sąd, zarzut popełnienia zbrodni zabójstwa z użyciem broni palnej pozostaje aktualny, a dalsza izolacja ma zabezpieczyć prawidłowy przebieg śledztwa.
Pan Zdzisław zaginął po wyjściu ze szpitala. “Błagamy o pomoc”
/2
TOMASZ GOLLA / SE / East News, KPP w Kłodzku, Krzysztof Zatycki/AGENCJA Wyborcza .pl
Do tragedii doszło w piątkowy wieczór, 10 kwietnia br.
/2
KPP w Kłodzku
Borys B. jest instruktorem strzelectwa.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl



