To był czwarty poród Joanny S., żony prezesa klubu piłkarskiego Orzeł Piława Dolna. W domu na mamę i malucha czekała trójka starszych dzieci. Niestety, wydarzył się dramat. W poniedziałek 26 października lekarze zabrali ciężarną na salę operacyjną, by dokonać cesarskiego cięcia. W trakcie porodu doszło do masywnego krwotoku, który spowodował śmierć pacjentki. — Dziecko przeżyło — przekazuje prok. Mariusz Pindera.
Wałbrzych. Joanna S. zmarła przy porodzie. Prokuratura bada sprawę
Szpital sam zgłosił to tragiczne zdarzenie do prokuratury. Ta oczywiście wszczęła postępowanie.
Placówka zgłosiła nam to z urzędu. Musimy ustalić, czy doszło do narażenia na utratę życia, czy był to jakiś nieszczęśliwy wypadek. Do tego potrzebne będą wyniki sekcji zwłok i późniejsza opinia biegłych. Sekcja jest zaplanowana na dziś (30 października — przyp. red.). Wstępne wyniki powinniśmy mieć w poniedziałek
— mówi w rozmowie z “Faktem” prok. Mariusz Pindera.
Prokuratura zabezpieczyła dokumentację dotyczącą pobytu Joanny S. w szpitalu i przeprowadzanego cesarskiego cięcia. W planach jest przesłuchanie świadków. Wszystkie te czynności mają doprowadzić do ustalenia, dlaczego kobieta zmarła i czy ktoś w tej sytuacji zawinił.
30 lat od zaginięcia Andżeliki. Ciotka zarzuca policji opieszałość
Ks. Przemek ciężko ranny, gdy wracał od chorego. Miesiąc później takie wieści
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl









