Z ustaleń “Faktu” wynika, że Michał Wójcik zgłosił się do katowickiego Urzędu Miejskiego 8 września br. Złożył oświadczenie, że nie przebywa i nie zamieszkuje w nieruchomości przy ul. Średniej w Katowicach, która należy do jego niedoszłych teściów. Poinformował też urzędników, że nie przechowuje tam żadnych swoich rzeczy. Ostatecznie uniknął procedury powołania w sądzie tzw. reprezentanta osoby nieobecnej, który miał w jego imieniu dokonać wymeldowania. Urzędnicy wycofali wniosek z sądu.
— Czekamy na prawomocną decyzję katowickich urzędników — powiedziała “Faktowi” Barbara W., właścicielka nieruchomości.
Meldunek w Katowicach miał pomóc Michałowi Wójcikowi
Zdesperowani właściciele pustostanu od wielu miesięcy próbowali nawiązać kontakt ze swym niedoszłym zięciem, by ostatecznie uregulować sprawy po śmierci ich córki i zarazem partnerki artysty. W końcu zdecydowali się opowiedzieć “Faktowi” o kulisach tej bulwersującej historii i poprosić o interwencję.
Kabareciarz jest byłym partnerem Janiny W. (†37 l.), córki państwa Barbary i Janusza W., właścicieli nieruchomości. Janina zmarła na nowotwór piersi 6 marca 2023 r. Ze związku pozostawiła 8-letniego syna. Chłopiec dzisiaj jest pod opieką ojca i jego nowej partnerki. Rodzice Janiny nie mają kontaktu nie tylko z niedoszłym zięciem, ale również z wnukiem.
Pani Barbara i pan Janusz wspominali w rozmowie z “Faktem”, że sami zaproponowali pomoc Michałowi i zameldowali go w pustostanie dwa tygodnie po śmierci ich ukochanej córki. Chcieli, by stanął na nogi i uregulował swoje sprawy finansowe z urzędem skarbowym. Potrzebny do tego był stały meldunek.
Sprawa Michała Wójcika. Urzędnicy wystąpili do sądu
Nieruchomość, w której aktor był zameldowany, zaczęła jednak zagrażać bezpieczeństwu ludzi. Dlatego właścicielka postanowiła wyburzyć pustostan. Nie mogła tego uczynić, bo był w niej lokator, którego nie mogła wymeldować.
— Zgodnie z przepisami, by wymeldowanie było skuteczne, należy ustalić miejsce przebywania osoby, której procedura dotyczy. Pojawiły się problemy, bo nie wiadomo było, gdzie pan Michał mieszka — informowała “Fakt” właścicielka posesji.
Sprawdzano adresy w Lublinie, gdzie kabareciarz mieszkał przed przeprowadzką na Śląsk. Poszukiwały go urzędy z Mysłowic i Katowic. Procedury przeciągały się w nieskończoność. W końcu urzędnicy sięgnęli po ostateczną broń i wystąpili do sądu o ustanowienie tzw. reprezentanta osoby nieobecnej. Gdy doszło do tego, aktor postanowił ostatecznie zamknąć sprawę i pojawił się w Urzędzie Miejskim w Katowicach. 8 września dokonał formalności i wymeldował się.
Głos zabiera lider Ani Mru Mru. Koledzy z zespołu znali inną wersję
Niewykluczone, że artysta zrobił to pod naciskiem. Sprawa robiła się coraz bardziej medialna. Wielu sympatyków kabaretu w internecie negatywnie oceniało postawę lidera Ani Mru Mru. Groziło bojkotem spektaklów.
“Fakt” rozmawiał z Michałem Wójcikiem, który występował wraz z kabaretem w Świętochłowicach. — Piszcie kłamstwa i nieprawdziwe informacje — powiedział zdenerwowany Wójcik. Nie chciał jednak ujawnić, o jakie informacje chodzi i dlaczego tak długo zwlekał z procedurą wymeldowania. Koledzy z zespołu byli zaskoczeni, że dopiero niedawno pojawił się w urzędzie. Kabareciarz miał ich utrzymywać w przekonaniu, że już dawno temu wymeldował się z rudery.
Od czterech lat nie może wejść do własnego domu. I końca nie widać. “Jestem bezradna”
Dzicy lokatorzy w mieszkaniu emerytki z Jaworzna. Siedem osób żyje na jej koszt
/6
Dawid Markysz / Edytor
Rudera, w której zameldowany był Michał Wójcik. Aktor nigdy tam nie mieszkał.
/6
Deprecated_Mieszko Piętka / AKPA
Michał Wójcik (54 l.) jest lubianym artystą kabaretowym.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl







