Home International Kierowca ciężarówki zabił profesora. Rodzina ofiary po wyroku: to nie jest sprawiedliwość

Kierowca ciężarówki zabił profesora. Rodzina ofiary po wyroku: to nie jest sprawiedliwość

0
1

Czytaj też: Szokujące zachowanie kierowcy TIR-a

Dwa lata temu pod Olsztynem rozpędzona ciężarówka, kierowana przez zawodowego kierowcę, Piotra K., doprowadziła do karambolu. Najpierw uderzyła w kolumnę samochodów stojących na czerwonym świetle, następnie zjechała na przeciwległy pas ruchu i zderzyła się czołowo z pickupem. Kierowca zmiażdżonego doszczętnie samochodu zginął na miejscu. Był nim Jan Kopytowski (†71 l.), emerytowany profesor i były kierownik Katedry Ogrodnictwa na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Dzieci profesora domagały się surowszej kary i zakazu prowadzenia pojazdów.

— Nasza rodzina od dwóch lat żyje w tragedii, ten wyrok był dla nas zaskoczeniem — mówi syn profesora, Adam Kopytowski, występujący jako oskarżyciel posiłkowy — tego wypadku nie powinno być, warunki były dobre, słoneczne, droga czysta, sucha, auta jadą w ślimaczym tempie, bo duże natężenie ruchu. Wszyscy jadą powoli i nagle trafia się wariat w ciężarówce, co jedzie 90 na godzinę i taranuje nie tylko jeden, ale cztery samochody.

Prokurator i oskarżyciele posiłkowi domagali się kary bezwzględnego pozbawienia wolności oraz odebrania sprawcy wypadku prawa do kierowania pojazdami mechanicznymi. Sąd uznał jednak, że oskarżony nie przekroczył prędkości umyślnie i stosowane przez niego manewry na jezdni nie były brawurowe. Uznał, że kara jednego roku pozbawienia wolności w zawieszeniu jest karą adekwatną do popełnionego czynu. Nie znalazł również podstaw do orzeczenia wobec oskarżonego zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych.

Wyrok w zawieszeniu wywołał kontrowersje, rodzina zapowiada odwołanie

— Nam nie chodzi o zemstę, ale o sprawiedliwość jakąś po prostu — dodaje syn profesora — społeczny wymiar kary jest taki, że można jeździć i zabijać ludzi i nie idzie się za to do więzienia. Bardzo nas boli to, że od razu, bezpośrednio po wypadku, nie zostało mu zabrane prawo jazdy. Tłumaczenie sądu, że on musi pracować, żeby mieć pieniądze na odszkodowanie, mnie w ogóle nie przekonuje. A wyceniając odszkodowanie na kwotę 10 tysięcy, bo tyle sędzia orzekła, to za złamaną rękę dają więcej. […] Będziemy odwoływać się od wyroku.

Pogrzeb ojca nożownika z Ostrołęki

Wójt wdał się w awanturę na dożynkach

/15

Bogdan Hrywniak/newspix.pl, Archiwum prywatne, Materiały policyjne

Wyrok wywołał kontrowersje, rodzina zapowiada odwołanie.

/15

Materiały policyjne

Emerytowany profesor zginął w zmiażdżonym aucie, kierowcy ciężarówki nic się nie stało.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl