Home International Kolejne dwa dni szykowałam się na ewakuację. Tym razem nie chodziło o...

Kolejne dwa dni szykowałam się na ewakuację. Tym razem nie chodziło o jedzenie ani wodę

0
1

Kiedy przygotowywałam swój pierwszy plecak ewakuacyjny, skupiałam się przede wszystkim na tym, co pozwoli mi przetrwać 72 godziny poza domem. Woda, żywność, apteczka, latarka i inne przedmioty, które mogą przydać się w sytuacji kryzysowej. Później zawartość plecaka ocenił ekspert, wskazując, co spakowałam niepotrzebnie, a czego zabrakło. Teraz postanowiłam pójść o krok dalej. Bo nawet jeśli uda nam się bezpiecznie opuścić dom, pozostaje pytanie: co dalej? Jak zgłosić szkodę ubezpieczycielowi, odnaleźć informacje o swoim majątku albo odtworzyć dokumenty, które zostały zniszczone w pożarze czy powodzi?
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Teczka ewakuacyjna. Myślałam, że pójdzie szybko. Zajęło mi to dwa dni

Odpowiedzią ma być tzw. czerwona teczka ewakuacyjna, czyli niewielki zbiór najważniejszych dokumentów i informacji, które warto przygotować jeszcze przed wystąpieniem zagrożenia.

Do zadania podeszłam z pozornie prostym planem: zebrać najważniejsze dokumenty swoje i narzeczonego, zrobić kopie, zeskanować je i umieścić w jednym miejscu. Szybko okazało się jednak, że samo odnalezienie wszystkich potrzebnych papierów jest większym wyzwaniem, niż przypuszczałam.

Jakie dokumenty zabrać podczas ewakuacji? Oto lista eksperta

Dokumenty dotyczące nieruchomości, polisy ubezpieczeniowe, informacje bankowe, dokumentacja medyczna czy papiery związane z samochodem. Przez lata gromadziliśmy je w różnych miejscach. Część leżała w segregatorach, inne w szufladach, a jeszcze kolejne trzeba było odszukać wśród pozostałych domowych dokumentów.

Dopiero kiedy zaczęłam je przeglądać, dotarło do mnie, jak dużo tego wszystkiego jest. Właściwie cała komoda papierów. A przecież w sytuacji prawdziwego zagrożenia nie miałabym czasu, żeby spokojnie przekopywać się przez jej zawartość.

Przygotowanie teczki rozłożyłam na dwa dni. Nie dlatego, że wymagało to nieustannej pracy od rana do wieczora. Po prostu w pewnym momencie zaczynałam tracić cierpliwość. Przeglądanie dokumentów, wybieranie tych najważniejszych, skanowanie i drukowanie okazało się zwyczajnie nużące. Łącznie poświęciłam na to około pięciu godzin. Na szczęście nie wydałam ani złotówki. Mam w domu drukarkę ze skanerem, więc wszystkie kopie mogłam przygotować samodzielnie.

Jakie dokumenty spakować do plecaka ewakuacyjnego? Ekspert radzi

Czy rzeczywiście potrzebujemy tylu dokumentów? O to zapytałam Tomasza Chrząszcza, doradcę finansowego i właściciela marki Tomasz Chrząszcz Finanse.

— W trakcie ewakuacji najważniejsze jest zdrowie i życie. Ale gdy pierwsze zagrożenie minie, rodzina musi wrócić do formalnej rzeczywistości: zgłosić szkodę, potwierdzić tożsamość w urzędzie czy skontaktować się z ubezpieczycielem. Właściwie przygotowana dokumentacja może oszczędzić nam dodatkowego stresu i ułatwić załatwianie formalności — wyjaśnia Tomasz Chrząszcz.

Ekspert zwraca uwagę, że nie chodzi o zabranie całego domowego archiwum. Wręcz przeciwnie. Teczka powinna zawierać przede wszystkim dokumenty i informacje, których szybkie odnalezienie może mieć znaczenie w pierwszych dniach po ewakuacji. Jego wskazówki pozwalają podzielić je na trzy grupy.

  • Pierwsza grupa: dokumenty i informacje o największym znaczeniu. To przede wszystkim dowody osobiste, paszporty oraz ich kopie, a także podstawowe informacje medyczne, takie jak lista przyjmowanych leków, alergii i chorób przewlekłych. W przypadku rodzin z dziećmi warto uwzględnić również ich dokumenty i akty urodzenia.
  • Druga grupa: dokumenty majątkowe i finansowe. Tutaj znajdują się polisy ubezpieczeniowe, numery ksiąg wieczystych, kopie aktów notarialnych oraz informacje o bankach. Mogą one ułatwić załatwianie formalności, szczególnie gdy mieszkanie lub dom zostanie uszkodzony.
  • Trzecia grupa: dokumenty dodatkowe. W zależności od sytuacji życiowej przydatne mogą być dokumenty samochodu, świadectwa pracy, dyplomy czy inne zaświadczenia. Nie wszystkie trzeba nosić przy sobie w papierowej wersji. Warto jednak mieć ich zabezpieczone kopie cyfrowe.

Taki podział nie jest sztywną listą obowiązkową dla każdego. Osoba posiadająca dom, samochód i kredyt będzie potrzebowała nieco innego zestawu niż ktoś, kto wynajmuje mieszkanie.

Akt notarialny, polisa i dowód osobisty. Czy wystarczą zwykłe kserokopie?

To jedno z ważniejszych pytań, jakie pojawiają się podczas przygotowywania teczki ewakuacyjnej. Czy do plecaka wkładać oryginały dokumentów, czy wystarczy zrobić ich kopie?

Jak wyjaśnia Tomasz Chrząszcz, nie ma potrzeby zabierania wszystkich oryginałów. Przykładowo, akt notarialny dotyczący nieruchomości lepiej pozostawić w bezpiecznym miejscu, a do teczki włożyć jego kopię lub zapisać numer księgi wieczystej.

— W razie potrzeby wypis aktu można uzyskać u notariusza, który przechowuje dokumentację, zgodnie z obowiązującymi zasadami — wskazuje ekspert.

Podobnie jest z polisami ubezpieczeniowymi. Zamiast drukować wielostronicowe umowy, lepiej przygotować jedną kartkę zawierającą numery polis, nazwy ubezpieczycieli i telefony do zgłaszania szkód.

Trzeba jednak pamiętać o istotnej różnicy. Zwykła kserokopia dokumentu nie jest tym samym co urzędowy odpis czy kopia poświadczona za zgodność z oryginałem. Może pomóc w odnalezieniu danych i odtworzeniu dokumentacji, ale nie zawsze zostanie zaakceptowana podczas załatwiania formalności.

Dlatego dowód osobisty lub paszport, jeśli są dostępne, najlepiej zabrać w oryginale. Kopie powinny pełnić funkcję dodatkowego zabezpieczenia.

Ile kosztuje przygotowanie teczki ewakuacyjnej? Nie zawsze będzie za darmo

W moim przypadku koszt przygotowania teczki wyniósł dokładnie zero złotych. Wszystkie potrzebne dokumenty miałam już w domu, a dostęp do drukarki i skanera pozwolił mi uniknąć wydatków.

Nie oznacza to jednak, że każdy przygotuje taki zestaw bezpłatnie. Jeśli dokumenty zaginęły lub potrzebujemy urzędowych odpisów, mogą pojawić się dodatkowe koszty.

Przykładowo odpis skrócony aktu urodzenia lub małżeństwa kosztuje 22 zł, a odpis zupełny 33 zł. W określonych prawem sytuacjach można otrzymać je bez opłat. Z kolei przeglądanie księgi wieczystej przez internet jest bezpłatne. Za urzędowy odpis zwykły księgi wieczystej do samodzielnego wydrukowania trzeba zapłacić 30 zł, a za odpis zupełny 75 zł.

Na odpis aktu stanu cywilnego, jeśli znajduje się on w centralnym rejestrze, urząd ma zasadniczo do siedmiu dni kalendarzowych od otrzymania wniosku. W przypadku starszych dokumentów, które trzeba przenieść z papierowych ksiąg, procedura może potrwać dłużej.

To kolejny argument, żeby nie odkładać przygotowania dokumentów na ostatnią chwilę. W czasie ewakuacji nie będzie możliwości spokojnego składania wniosków i oczekiwania na urzędowe pisma.

Dokumenty na pendrivie czy w chmurze? Ekspert zaleca trzy zabezpieczenia

Sama papierowa teczka to nie wszystko. Co bowiem, jeśli zostanie zgubiona, zamoknie albo ulegnie zniszczeniu?

Tomasz Chrząszcz zaleca przygotowanie dokumentacji w trzech formach. Pierwszą jest papierowa teczka zabezpieczona przed wilgocią. Drugą — zaszyfrowany pendrive ze skanami najważniejszych dokumentów zapisanymi w formacie PDF. Trzecią — kopia cyfrowa umieszczona na bezpiecznym dysku internetowym.

Każde rozwiązanie ma swoje zalety. Papier nie wymaga dostępu do prądu ani internetu. Pendrive pozwala przechować większą liczbę dokumentów, a chmura umożliwia odzyskanie plików nawet wtedy, gdy stracimy cały bagaż.

W przypadku dokumentów elektronicznych trzeba jednak pamiętać o bezpieczeństwie. Pliki powinny być zaszyfrowane, a dostęp do konta internetowego zabezpieczony silnym hasłem i uwierzytelnianiem dwuskładnikowym.

Ekspert przestrzega również przed zapisywaniem w teczce haseł do bankowości elektronicznej czy numerów PIN. W przypadku zgubienia plecaka takie informacje mogłyby trafić w niepowołane ręce.

Co się stanie, jeśli podczas ewakuacji zostawimy dokumenty w domu?

Brak dokumentów nie oznacza automatycznie utraty mieszkania, oszczędności czy prawa do odszkodowania. Większość dokumentacji można odtworzyć, a wiele informacji znajduje się w rejestrach urzędowych lub systemach instytucji finansowych.

Problemem może być jednak czas potrzebny na załatwienie formalności. Po pożarze lub powodzi szybkie odnalezienie numeru polisy i danych ubezpieczyciela może ułatwić zgłoszenie szkody. Z kolei dostęp do dokumentów dotyczących nieruchomości pozwoli sprawniej ustalić informacje potrzebne do dalszych procedur.

Nie oznacza to, że sama polisa gwarantuje wypłatę pieniędzy. Zakres ochrony zależy od warunków konkretnej umowy i okoliczności zdarzenia.

— Warto pamiętać o jednej zasadzie: dokumenty nie mogą opóźniać ewakuacji. Jeśli pojawia się bezpośrednie zagrożenie życia lub zdrowia, najważniejsze jest bezpieczne opuszczenie miejsca. Czerwoną teczkę przygotowujemy wcześniej właśnie po to, by w sytuacji kryzysowej nie tracić czasu na szukanie dokumentów — podkreśla Tomasz Chrząszcz.

Pięć godzin pracy i zero złotych. Czy warto przygotować czerwoną teczkę?

Po dwóch dniach przeglądania papierów, skanowania i drukowania mogę powiedzieć jedno: samo przygotowanie teczki nie jest skomplikowane. Najtrudniejsze okazało się uporządkowanie dokumentów, które przez lata trafiały w różne miejsca.

To doświadczenie uświadomiło mi również, jak wiele ważnych informacji przechowujemy w domu, nie zawsze wiedząc, gdzie dokładnie ich szukać.

Oczywiście mam nadzieję, że nigdy nie będę musiała z niej korzystać. Ale podobnie jak w przypadku plecaka ewakuacyjnego wolę poświęcić kilka godzin teraz niż szukać najważniejszych dokumentów w momencie, kiedy liczy się każda minuta.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl