Decyzja o rezygnacji z ciężkiego sprzętu podczas najważniejszej rosyjskiej parady nie jest tylko logistycznym detalem. To ruch, który może mówić więcej niż oficjalne komunikaty. Władze tłumaczą go “sytuacją operacyjną”, ale eksperci wskazują, że za kulisami mogą kryć się problemy związane z wojną w Ukrainie, stratami sprzętowymi i napięciami politycznymi.
Moskwa. Parada bez czołgów i rakiet
Rosja nie wykorzysta sprzętu wojskowego podczas tegorocznej parady upamiętniającej 81. rocznicę zwycięstwa Związku Radzieckiego nad nazistowskimi Niemcami w II wojnie światowej – poinformowało we wtorek, 28 kwietnia Ministerstwo Obrony. Wydarzenie, które co roku wiąże się z pompatycznym pokazem siły militarnej, zaplanowano na 9 maja na Placu Czerwonym w Moskwie.
Władze Rosji podjęły decyzję o drastycznym ograniczeniu tradycyjnie wystawnej parady z okazji Dnia Zwycięstwa w Moskwie. 9 maja 2026 roku parada odbędzie się bez sprzętu wojskowego, ogłosiło Ministerstwo Obrony. Zamiast czołgów i systemów rakietowych, przez Plac Czerwony przemaszerują jedynie kolumny marszowe.
Oficjalne powody: “sytuacja operacyjna”
Jak poinformowało ministerstwo na Telegramie, kilka szkół wojskowych, korpusów kadetów, “a także oddziały sprzętu wojskowego nie wezmą udziału w tegorocznej paradzie wojskowej z powodu obecnej sytuacji operacyjnej”.
W paradzie nie wezmą udziału również studenci szkół wojskowych Suworowa i Nachimowa oraz korpusu kadetów. Zamiast tego planowana jest transmisja telewizyjna działań “wojsk operujących w Północnym Okręgu Wojskowym”, a także żołnierzy pełniących służbę w wojskach rakietowych, wojskach powietrzno-kosmicznych i na okrętach.
Decyzja została podjęta “ze względu na sytuację operacyjną”, podkreśliło Ministerstwo Obrony.
Pokaz lotniczy zamiast ciężkiego sprzętu
Oczekuje się, że w paradzie wezmą udział przedstawiciele wszystkich rodzajów Sił Zbrojnych, a także zostaną pokazane filmy przedstawiające żołnierzy “wykonujących zadania w strefie operacji wojskowych”, co nawiązuje do wojny na Ukrainie. Zaplanowano również pokaz lotniczy.
“Podczas lotniczej części parady samoloty rosyjskich zespołów akrobacyjnych będą przelatywać nad Placem Czerwonym, a na zakończenie parady piloci samolotów szturmowych Su-25 pomalują niebo nad Moskwą w barwy flagi Federacji Rosyjskiej” – poinformowało ministerstwo.
Od rekordów do ograniczeń
W latach 1995–2007 w Rosji odbywały się parady bez ciężkiego sprzętu. Od 2008 roku na Placu Czerwonym ponownie paradowały systemy rakietowe, pojazdy opancerzone i czołgi Strategicznych Wojsk Rakietowych.
Parada rocznicowa w 2015 roku ustanowiła rekord: 194 pojazdy kołowe i gąsienicowe różnych roczników, a także 140 samolotów i śmigłowców. Parada w 2024 roku była już znacznie skromniejsza – pokazano 61 pojazdów i tylko 15 samolotów.
Polityczny wymiar wydarzenia
W zeszłym roku ponad dwudziestu światowych przywódców, w tym prezydent Chin Xi Jinping, przybyło do Moskwy, aby obejrzeć przemarsz tysięcy żołnierzy, z których część walczyła na Ukrainie, oraz prezentację uzbrojenia, w tym nowych czołgów i dronów, dla upamiętnienia klęski nazistów w 1945 roku.
Nadal nie wiadomo, którzy zagraniczni przywódcy wezmą udział w paradzie w 2026 roku. W poniedziałek rzecznik prasowy prezydenta Dmitrij Pieskow nie był w stanie wymienić nazwisk gości. “Ogłosimy to później” – obiecał Pieskow.
Doradca prezydenta Jurij Uszakow oświadczył, że gośćmi Władimira Putina będzie kilku zagranicznych polityków, ale nie podał nazwisk.
Problemy z udziałem zagranicznych gości
Premier Słowacji Robert Fico ogłosił wcześniej plany wizyty w Moskwie. 19 kwietnia poinformował, że Łotwa i Litwa odmawiają przepuszczenia jego samolotu. Estonia podjęła później podobną decyzję, a Fico poprosił o “korytarz” przelotowy przez Polskę.
W zeszłym tygodniu Fico ogłosił, że nie weźmie udziału w paradzie. Premier nie zrezygnował jednak z planów wizyty w Moskwie i zamierza złożyć kwiaty na Grobie Nieznanego Żołnierza.
Wojna i propaganda
II wojna światowa, znana w Rosji jako Wielka Wojna Ojczyźniana, stanowi centralną narrację historyczną ćwierćwiecza rządów Władimira Putina.
Były agent KGB wielokrotnie powoływał się na zwycięstwo nad nazistowskimi Niemcami, aby uzasadnić swoją ofensywę przeciwko Ukrainie, nazywając “reżim kijowski” “neonazistami”, których należy odsunąć od władzy.
Kijów i Zachód odrzucają tę narrację jako propagandę i określają rosyjską kampanię jako nielegalną grabież ziemi, w wyniku której zginęły dziesiątki tysięcy cywilów, a Moskwa przejęła kontrolę nad rozległymi obszarami południowej i wschodniej Ukrainy.
Wojna, która zmienia wszystko
Wojna na Ukrainie, rozpoczęta przez Moskwę w lutym 2022 r., pochłonęła znaczne zasoby gospodarcze i kosztowała życie setek tysięcy ludzi.
Wysiłki dyplomatyczne mające na celu zakończenie najkrwawszego konfliktu w Europie od czasów II wojny światowej utknęły w martwym punkcie.
Artykuł powstał na podstawie tłumaczenia tekstu z serwisu The Moscow Times. TUTAJ możecie wesprzeć najstarszy niezależny portal medialny w Rosji.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl







