Książulo im nie zaszkodził? Długa kolejka do recepcji hotelu Gołębiewski w Pobierowie

0
2

Influencer postanowił zatrzymać się w apartamencie hotelu Gołębiewski w Pobierowie i nie zostawił na nim suchej nitki. W pokoju 32 st. C i niedziałająca klimatyzacja, w kranie żółta woda. Książulo szybko wyjechał i dostał już zwrot kosztów nieudanego pobytu. “Fakt” odwiedził pięciogwiazdkowy hotel w poniedziałek, 29 czerwca, trzy dni po wizycie youtubera. Okazuje się, że na problemy z klimatyzacją skarżyło się wielu gości. Jedni chwalą, że sprawę załatwiono w pół godziny, inni — że po kilku wizytach w recepcji kazano im wysłać maila w sprawie awarii.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Za 140 zł zjedliśmy obiad w Gołębiewskim. Czy było warto?

— Kontrola tak dużego systemu klimatyzacji to proces, on wciąż trwa, ale reagujemy, działamy, aby możliwie szybko tę sytuację zażegnać — tłumaczy “Faktowi” — Jeśli chodzi o zgłoszenia i prośbę o zwrot kosztów, to zdarzyło się to kilka razy, jednak goście wyrażają zrozumienie dla panujących na zewnątrz temperatur i całej sytuacji. Każdą uzasadnioną reklamację traktujemy poważnie i odpowiadamy na nią w sposób zadowalający gości — dodaje.

Afera z Książulem nie zaszkodziła Hotelowi Gołębiewski

Czy hotel stracił na aferze z Książulem? — My nie odczuliśmy afery związanej z tą wizytą. Zwróciliśmy panu Szymonowi koszty pobytu w całości, bo uznaliśmy, że reklamacja jest zasadna. Rzeczywiście klimatyzacja w jego apartamencie nie działała, nad czym ubolewamy — mówi Agnieszka Gawińska-Rucińska, członek zarządu Gołębiewski Holding w rozmowie z reporterem “Faktu”.

Książulo nie spędził w hotelu ani jednej nocy. Zarezerwował apartament. — Przyjechał ok. godz. 13 i wyjechał około północy — mówi Gawińska-Rucińska. Każda reklamacja jest indywidualnie rozstrzygana przez dyrektora hotelu. W tym wypadku uznaliśmy, że reklamację należy uznać — dodaje Gawińska-Rucińska. Zapewnia, że hotel dokłada starań, aby obsługa była na najwyższym poziomie, a goście nie mieli się na co skarżyć. — W standardzie są cztery butelki wody o pojemności 0,75 l na dobę do pokoju, ale jeśli goście będą potrzebowali więcej, to zostanie im ona dostarczona — zapewnia.

Hotel zwrócił Książulowi koszty pobytu

Sprawa żółtej wody też jest hotelowi dobrze znana. — System hotelowy jest wyposażony w uzdatniacze wody, ale mogą jeszcze się pojawić takie sytuacje, że woda nie jest klarowna. Mamy podpisane umowy na dostawę wody z gminą Rewal. Tu są podobno takie złoża odpowiadające za kolor wody, ale pracujemy nad tym, żeby takiego problemu u nas nie było — dodaje Gawińska-Rucińska.

Byliśmy na otwarciu hotelu Gołębiewski. Goście chwalili luksus

Książulo zwrócił uwagę na niedziałającą klimatyzację i żółtą wodę w kranie. Goście hotelowi, z którymi rozmawialiśmy, skarżą się na inne mankamenty hotelu. Jedni narzekają, że czekali na zameldowanie w recepcji pół godziny. — Jak na hotel pięciogwiazdkowy to słabo — mówią rozmówcy “Faktu”. Inni narzekają na ograniczoną liczbę miejsc parkingowych. Na darmowym parkingu jest ich zaledwie kilkadziesiąt. W hotelu działa już ponad 500 pokoi i 14 apartamentów. Większość gości musi więc dodatkowo zapłacić 60 zł na dobę za parking. — Przy takich stawkach, to miejsce parkingowe powinno być w cenie — uważają.

Rodziny z małymi dziećmi zwracają uwagę na działanie klubu dla maluchów. Jest on czynny od godz. 9 do 19 i wtedy opiekę nad dziećmi sprawują zatrudnione w hotelu animatorki. Jeśli jednak rodzice chcieliby się wybrać razem na kolację i zostawić dzieci pod opieką po godz. 19, muszą zapłacić za opiekę animatorki. Godzina to koszt 80 zł.

Nie tylko Książulo zawiódł się na hotelu Gołębiewski w Pobierowie

/8

Gryń Przemysław / newspix.pl

Agnieszka Gawińska-Rucińska zapewnia, że afera z książulem nie zaszkodziła hotelowi.

/8

Gryń Przemysław / newspix.pl

Hotel Gołębiewski w Pobierowie działa od dwóch tygodni i już afera.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl