Ukryty wśród krzewów żółty blaszak przy ul. Narutowicza 4 znajdował się w sąsiedztwie warsztatu samochodowego oraz budynku dawnego domu katolickiego, w którym mieści się mieszkanie chronione. Dzisiaj po blaszaku zostały jedynie wgniecione w ziemię ślady koparki, pryzmy błota i resztki komunalnych odpadów.
2 listopada zaroiło się tam od służb. Gmina zleciła rozpoczęcie rozbiórki. Jak wyjaśnia urząd miejski w Czechowicach-Dziedzicach, decyzja zapadła jeszcze przed zimą.
— Obiekt znajdował się na terenie gminy. W okresie zimowym przebywały tam osoby bezdomne, dlatego podjęto decyzję o jego usunięciu — mówi Ariel Brończyk, rzecznik urzędu miejskiego. Do rozbiórki gmina wynajęła zewnętrzną firmę. — Podczas porządkowania pozostałości po rozebranym obiekcie, operator koparki natrafił na ludzkie szczątki — dodaje.
Zwłoki kobiety znalezione w Czechowicach-Dziedzicach
Po makabrycznym odkryciu wielu mieszkańców zaczęło łączyć fakty. — Przechodziłam tędy wielokrotnie. Czuć było bardzo nieprzyjemny, intensywny zapach. Aż dławiło, trzeba było zatykać nos — opowiada jedna z mieszkanek.
W pobliżu miejsca, gdzie stał blaszak, znajduje się przystanek kolejowy. Przychodzą tamtędy właściciele z psami. — Gruz tutaj od dawna leży, ta szopa nie wzbudzała jakieś niepokojów, trochę z niej śmierdziało, to prawda — mówi nam jeden z mieszkańców. Przyznaje jednak, że ich czujność została uśpiona.
W pobliżu działa zakład produkujący karmę dla zwierząt. Mieszkańcy od lat skarżyli się władzom na uciążliwy zapach. Cztery lata temu złożyli nawet petycję do burmistrza. Podpisało się 500 osób, które domagały się rozwiązania problemu. Bez skutku. Z czasem ludzie po prostu pogodzili się z tym, że w tej części miasta regularnie śmierdzi. Nikt nie przypuszczał, co kryje niepozorny barak.
Zaginięcie Karoliny Wróbel. Dwa śledztwa prokuratury
Jak relacjonują świadkowie, po rozkopaniu miejsca — wśród śmieci, resztek konstrukcji i ziemi — znajdowały się ludzkie szczątki, fragmenty odzieży i gniazda gryzoni. Temu wszystkiemu towarzyszył odór rozkładającego się ciała. — Widok był makabryczny — opowiadają świadkowie. Śledczy wezwali na miejsce antropologa, który potwierdził, że znalezione szczątki należały do kobiety. Biegły na podstawie oględzin wskazał, że mogły pochodzić od nieco starszej kobiety niż zaginiona 24-latka.
Śledztwo w sprawie znalezionych zwłok prowadzi Prokuratura Rejonowa w Pszczynie. Zlecono sekcję oraz specjalistyczne badania, w tym analizę DNA. Na miejscu pojawiła się też prokurator z Prokuratury Okręgowej w Katowicach, która prowadzi postępowanie dotyczące niewyjaśnionego do dzisiaj zaginięcia Karoliny Wróbel.
Poszukiwania Karoliny Wróbel nad stawem Błaskowiec
Poszukiwania Karoliny Wróbel trwają od 3 stycznia 2025 r. Młoda kobieta mieszkała na osiedlu Nad Białką w Czechowicach-Dziedzicach. Wieczorem wyszła do sklepu po zakupy i już nie wróciła do domu. Jedynym podejrzanym pozostaje Patryk B., który początkowo trafił do aresztu, ale od roku przebywa na wolności (ma policyjny dozór i zakaz wyjeżdżania z kraju). Śledczy zarzucają mu zabójstwo. Mężczyzna nie przyznaje się do zarzutu.
Przez wiele miesięcy poszukiwania zaginionej Karoliny Wróbel koncentrowały się głównie wokół okolicznych stawów w pobliżu miejsca zamieszkania 24-latki. To właśnie te miejsca miał wskazywać podejrzany Patryk B.
— Zbadaliśmy ogromny obszar wskazany w zeznaniach podejrzanego, wykonaliśmy nawet więcej działań, niż pierwotnie zakładano. Przeszukaliśmy akweny na terenie Czechowic-Dziedzic, rzekę Białkę i Wisłę oraz okolice żwirowni. Nie odnaleźliśmy ani ciała, ani przedmiotów mogących mieć związek z zaginięciem Karoliny Wróbel — mówi Maciej Rokus, szef Specjalnej Grupy Płetwonurków RP, który na zlecenie prokuratury prowadził poszukiwania. — Dlatego z dużym prawdopodobieństwem można zakładać, że odnalezione szczątki mogą należeć do zaginionej kobiety — uważa Rokus.
Miejsce odnalezienia niezidentyfikowanych szczątków dzielą dwa kilometry od miejsca, w którym Karolina Wróbel była widziana po raz ostatni. Oficjalnie śledczy są powściągliwi i nie zabierają głosu w sprawie tożsamości ujawnionych zwłok. Czekają na wyniki badań DNA.
Tata Karoliny Wróbel był na miejscu znalezienia szczątków. “Cały czas żyje nadzieją”
Zaginięcie Karoliny Wróbel wciąż bez finału. “Przewija się wątek zabójstwa”
Zaginięcie Karoliny Wróbel. Tajemnica goni tu tajemnicę. “Z wody wypływa absolutnie każda osoba”
/11
Zaginieni przed laty / Facebook
Karolina Wróbel zaginęła 3 stycznia 2025 r.
/11
Dawid Markysz / Edytor
Poszukiwania Karoliny Wróbel w stawie Błaskowiec.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl









