W poniedziałek, 2 listopada, operator koparki pracujący na terenie jednej z posesji przy ul. Narutowicza w Czechowicach-Dziedzicach odkrył ludzkie szczątki znajdujące się w znacznym stanie rozkładu. Na miejscu od razu zjawili się policjanci, którzy pod nadzorem prokuratora przeprowadzali czynności.
Czytaj także: Zaginięcie Natalii Z. z Biskupca. Prokuratura ujawniła wyniki badań DNA
Ludzkie szczątki odnalezione w Czechowicach-Dziedzicach. Ekspresowe badania DNA
Jak podaje portal czecho.pl, “ciało odnaleziono w miejscu prac rozbiórkowych garażu znajdującego się przy opuszczonym budynku, w rejonie torów kolejowych i wiaduktu drogowego; było przykryte różnymi przedmiotami”.
— Przed południem faktycznie odkryto zwłoki w znacznym stopniu rozkładu. Nie można nawet powiedzieć jednoznacznie, czy to kobieta, czy mężczyzna. To powiedzą badania które mają zostać przeprowadzone w ekspresowym tempie, bo nam też zależy na tym, żeby jak najszybciej uzyskać odpowiedź na pytanie, kim jest zmarły. Mam nadzieję, że to będzie dzień — dwa dni maksymalnie — powiedział “Faktowi” Sławomir Kocur, rzecznik prasowy policji w Bielsku-Białej.
Przed dwoma laty w Czechowicach-Dziedzicach zaginęła Karolina Wróbel
Ujawnienie ludzkich szczątków od razu nasuwa na myśl sprawę zaginięcia 24-letniej Karoliny Wróbel, która zaginęła na początku stycznia 2025 r. Młoda kobieta, mama dwójki dzieci, wyszła tylko na chwilę z domu do sklepu i ślad po niej zaginął. Do tej pory nie udało się ustalić, co się z nią stało.
— Chcę bardzo wyraźnie podkreślić, że na chwilę obecną nie możemy potwierdzić, że odnalezione szczątki należą do zaginionej Karoliny Wróbel. Nie dysponujemy żadnymi wynikami badań, które pozwalałyby na takie stwierdzenie. Przypomnę, że w śledztwie dotyczącym zaginięcia Karoliny Wróbel jest obecnie jeden podejrzany. To Patryk B., któremu prokuratura przedstawiła zarzut zabójstwa. Nie oznacza to jednak, że dzisiejsze odkrycie ma związek z prowadzonym przeciwko niemu postępowaniem — podkreśla w rozmowie z “Faktem” Dawid Burzacki, prywatny detektyw zaangażowany w poszukiwania Karoliny Wróbel.
— Doskonale rozumiemy, jak ogromne emocje budzi ta sprawa, szczególnie wśród najbliższych Karoliny. Dlatego apeluję o powściągliwość w formułowaniu przedwczesnych wniosków. Najważniejsze są teraz ustalenia biegłych i jednoznaczne potwierdzenie tożsamości odnalezionej osoby — dodaje.
Zaginięcie 24-letniej Karoliny Wróbel
Karolina Wróbel zaginęła 3 stycznia 2025 r. Tylko na chwilę wyszła ze swojego domu w Czechowicach-Dziedzicach do pobliskiego sklepu po bułki. Ale wtedy ślad po niej zaginął. Ostatnią osobą, która miała widzieć ją żywą, był 29-letni Patryk B., współlokator Karoliny, który podkochiwał się w niej, ale ta odrzucała jego zaloty.
W dniu zaginięcia 29-latek miał wyjść za kobietą z domu. Co działo się dalej? Nie wiadomo. Prokuratura od początku oszczędnie informowała o swoich ustaleniach. Wiadomo jedynie, że kilka dni po zaginięciu Karoliny mężczyzna został zatrzymany pod zarzutem zabójstwa. Z medialnych doniesień wynika, że podczas pierwszego przesłuchania miał się przyznać do winy. Ponoć wyznał, że udusił Karolinę, a jej ciało porzucił w stawie Błaskowiec. Zbiornik był od tego czasu wielokrotnie przeszukiwany przez służby, ale działania te nie przyniosły żadnego przełomu. Sam Patryk B. później wycofał się ze swoich zeznań. Od lutego ub.r. utrzymuje, że jest niewinny. Na początku października ub. r. został zwolniony z aresztu, jednak postawiony mu zarzut zabójstwa wciąż pozostaje aktywny.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl









