Mandaty na A6 do anulowania. Radar zawyżał prędkość i niesłusznie karał kierowców

0
1

Takiej wpadki na polskich drogach nie było od dawna. Firma Sprint, odpowiedzialna za instalację i obsługę systemu monitorującego prędkość na odcinku Szczecin Dąbie – Rzęśnica na A6, przyznała się do błędu. W oficjalnym komunikacie opublikowanym na stronie Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym, przedstawiciele firmy nie kryli się z wyjaśnieniami:

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

— W trakcie procesu legalizacji jednego z dwóch systemów doszło do błędnego wprowadzenia długości odcinka do jednego z nich. Skutkowało to nieprawidłowym pomiarem średniej prędkości pojazdów poruszających się w jednym kierunku ruchu — tłumaczy Sprint.

Firma zapewnia, że incydent dotyczy tylko tego konkretnego miejsca. — Przedmiotowe zdarzenie miało charakter jednostkowy i incydentalny oraz dotyczyło wyłącznie wskazanej lokalizacji — czytamy w stanowisku.

Mandat za 97 km/h, a kierowca jechał wolniej!

Afera wyszła na jaw dzięki byłemu ministrowi infrastruktury i szefowi GITD, a obecnie doradcy prezydenta, Alvinowi Gajadhurowi. To on na portalu X ujawnił wezwanie do zapłaty mandatu, jakie otrzymał kierowca ciężarowego Volvo. Według inspekcji, 29 kwietnia ten kierowca miał przekroczyć średnią prędkość o 17 km/h i jechać 97 km/h.

Ale wystarczyło spojrzeć na szczegóły sprawy, by odkryć błąd. Na wezwaniu widnieją znaczniki czasu z kamer wjazdu i wyjazdu oraz długość pokonanego odcinka. Proste obliczenia dowodzą: auto poruszało się z prędkością 89 km/h, a nie 97 km/h!

Mandaty anulowane. Co z kierowcami?

Wszystko stało się jasne. Kierowcy, którzy padli ofiarą wadliwego systemu, mogą spać spokojnie. Zarządca systemu oficjalnie poinformował, że postępowania w sprawie wykroczeń zarejestrowanych między 29 kwietnia od godziny 12:00 a 4 maja do godziny 9:27 zostały wstrzymane. Oznacza to, że mandaty wystawione w tym okresie zostaną anulowane.

To ogromna ulga dla wszystkich, którzy niesłusznie zostali ukarani. W Polsce takie sytuacje nie zdarzają się często. Warto jednak pamiętać, że nawet zaawansowane technologie mogą zawieść, a czujność kierowców i szybkie reakcje ekspertów są czasem nie do przecenienia.

Postawią Lepperowi pomnik?

Wielki wyścig pomarańczowych kaczuszek

Ile trzeba dać w kopercie na komunię.

/1

Wojciech Strożyk / Reporter

Odcinkowy pomiar prędkości na autostradzie A 6 pomiędzy węzłami Szczecin Dąbie a Rzęśnica zawyżał prędkość pojazdów.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl