Mieszkańcy grochowskiego osiedla skarżą się na szczury i odpady. Miasto rozkłada ręce

0
3

Problem stał się szczególnie uciążliwy wiosną, gdy wzrosły temperatury. Odór jest nie do zniesienia. Kontenery stojące pod wiatami śmietnikowymi powinny być regularnie opróżniane. Ale nie są. Te miejsca zaczynają przypominać małe wysypiska. Firma Lekaro, z której usług zrezygnowali miejscy urzędnicy, nie kwapi się, by rozwiązać problem. — Prawo stoi po stronie Lekaro — usłyszeliśmy w gminie Praga-Południe.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Problem dotyczy głównie Grochowa, ale nie tylko. Także w innych dzielnicach prawobrzeżnej Warszawy ludzie skarżą się na podobne widoki i zapachy. Najgłośniej było o sytuacji na osiedlu przy ul. Waleskiej. Tamtejsze wiaty toną wręcz w gnijących odpadach.

Kontenery, zarówno schowane pod wiatami, jak i wolnostojące, są wypełnione śmieciami po brzegi. Trafia tam wszystko: bioodpady, kartony, elektronika oraz wielkogabarytowe odpady. To wręcz idealne miejsce dla wszelkiego rodzaju szkodników, ze szczurami na czele. Gryzonie szczególnie aktywne są wczesnym rankiem i o zmierzchu. Hasają między śmietnikami, przecinają trawniki, nie boją się nawet chodzić po chodnikach.

To jest tragedia. Przez to, że nikt tych śmieci nie odbiera, tutaj jest obrzydliwie. Szczury są niemal wszędzie

— mówi zbulwersowana sprawą pani Celina.

Przed blokiem nieustannie czujemy smród. Przeszkadza nam to. Ale do kogo mamy się zgłosić o pomoc? Ani policja, ani straż miejska tutaj nie przyjedzie i nie zmusi odbiorcy do odebrania odpadów. Śmieci leżą tutaj od Wielkanocy!

— dodaje pan Jacek Grabowski, administrator lokalnej wspólnoty mieszkaniowej przy Waleskiej 1.

Jest reakcja prokuratury na głośną sprawę. Restaurator bił praktykantkę

“Wystarczyło trochę przyzwoitości z ich strony”. “Bujaliśmy się z nimi zbyt długo”

Problem zaczął się w połowie marca, gdy administratorzy otrzymali informację o zmianie operatora. Do tej pory wywózką odpadów zajmowała się firma Lekaro. Formalnie przestała obsługiwać Grochów 1 kwietnia. Z kolei wraz z początkiem maja śmieci mają być wywożone przez zupełnie nowe podmioty. Jest jednak pewien haczyk. Nagromadzone przez tygodnie odpady nadal “należą” do Lekaro. A ta firma nie spieszy się z ich wywozem.

Podobna sytuacja dotyczy kontenerów. Formalnie nikt prawa nie łamie, ponieważ na dokończenie porządków firma ma czas do 30 kwietnia.

Mieszkańcy kierują swoją złość w stronę administratorów spółdzielni. Ci z kolei wobec władz dzielnicy. Rzecznik gminy Praga-Południe Andrzej Opala rozkłada ręce: — Umowy podpisuje biuro gospodarowania odpadami, nie my — tłumaczy nam Opala.

Urzędnik rozumie jednak frustrację mieszkańców i sam ma żal do firmy, która nie spieszy się z wywózką śmieci.

Firma mogła zadbać, aby przynajmniej w okresie świąt ludzie nie musieli oglądać tych obrzydliwych odpadów. Wystarczyło trochę przyzwoitości z ich strony. Otrzymuję wiele śmieciowych alertów, ale nic nie możemy zrobić. Prawo stoi po stronie Lekaro

— mówi w rozmowie z “Faktem” rzecznik Opala. Inni urzędnicy, do których udało nam się dostać, są mniej dyplomatyczni.

To nie jest do końca odpowiedzialna i rozsądna firma. Bujaliśmy się z nimi zbyt długo

— dodają pracownicy praskiego urzędu.

Miasto nie pomogło finansowo tym, którzy wzięli sprawy w swoje ręce

Niektóre wspólnoty poradziły sobie z problemem śmieci w inny sposób. Po prostu wzięły sprawy w swoje ręce i wynajęły inną, zewnętrzną firmę. Zrobili tak m.in. mieszkańcy Waleskiej 5A. Musieli jednak to zrobić na własny koszt. Miasto im nie pomogło.

Zarówno lokatorzy, jak i władze dzielnicy pokładają duże nadzieje w nowych operatorach.

Dla mieszkańców to jednak marne pocieszenie, ponieważ oznacza to kolejne dni, a może nawet tygodnie borykania się z rosnącą górą odpadów.

Do momentu publikacji tego materiału firma Lekaro nie odpowiedziała na nasze próby kontaktu. Podany na stronie internetowej numer telefonu, przeznaczony dla mediów, był albo wyłączony, albo nikt go nie odbierał.

Brutalna zbrodnia na UW. Jest wniosek prokuratury

Matka i syn zginęli w pożarze w Myjomicach. Jest decyzja prokuratury

/10

Majdański Aleksander / newspix.pl

Odpady i przewrócone kontenery to nowa norma na Grochowie.

/10

Majdański Aleksander / newspix.pl

Wiaty śmietnikowe pękają w szwach.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl