Mówią jej, że to męska branża. A ona robi swoje. Matka Kredensowa ma już zlecenia na 2029 r.

0
4

Ponad 100 tys. obserwujących na Facebooku, 160 tys. na Instagramie i miliony wyświetleń na TikToku. Matkę ma się tylko jedną, a tą od kredensów jest 28-letnia Pola Dyzert. Matka Kredensowa — bo tak nazywa się w sieci — szturmem zdobyła “męską branżę” i już od ośmiu lat przydomowa stolarnia jest jej królestwem, w którym robi cuda ze starych, wręcz rozsypujących się kredensów.

Czytaj także: Kiedyś synonim luksusu, dziś powód do remontu. 10 trendów, które źle się zestarzały

Matka Kredensowa Pola Dyzert – od ośmiu lat robi ze starych kredensów cuda

Zaczęło się osiem lat temu, gdy w piwnicy babci znalazła zużyty mebel. Nie pałała wtedy miłością do takich rzeczy, ale coś kliknęło. Postanowiła, że go odnowi. W końcu jej tata ma zakład stolarski, miała do dyspozycji wszelkie możliwe narzędzia.

— Pomyślałam, że skoro tutaj jest stolarnia taty, to może warto coś spróbować z nim zrobić. Poszukałam kilku inspiracji w internecie, czy ktoś już odważył się coś takiego zrobić. Coś znalazłam, więc sprowadziłam kredens do warsztatu taty. No i jakoś już poszło — mówi “Faktowi” Pola.

“Myślałem, że po pierwszej sztuce się zrazi”

— Myślałem, że to będzie chwila, pierwsza sztuka pójdzie, zrazi się, ile to pracy jest przy tym i zrezygnuje. Ale podjęła się i działa do dzisiaj. Tak że wytrwała — śmieje się pan Rafał, tata Matki Kredensowej. Jak mówi, na początku doradzał i przymykał oko na wady w odnawianych meblach. Teraz nie ma się już do czego przyczepić. — Mogę tylko patrzeć i podziwiać. Radzi sobie lepiej niż moi wychowankowie z zakładu.

Na początku Pola wyszukiwała w ogłoszeniach stare kredensy, odnawiała je i wystawiała na sprzedaż w internecie. — Malowałam je głównie na biało, bo ten kolor króluje w naszych domach. No i trzeba było czekać, aż ktoś się skusi na ten mebel — wspomina. Z czasem jednak przerodziło się to w prawdziwy biznes. Obecnie klientki — bo to głównie kobiety — same zgłaszają się do niej z prośbą o odnowienie swoich mebli. Zainteresowanie jest ogromne — Matka Kredensowa przyjmuje obecnie zamówienia na 2029 r.!

Zamówienia na trzy lata do przodu

W rozwinięciu interesu i uczynieniu z renowacji kredensów pełnowymiarowej pracy z pewnością pomogła Poli aktywność w mediach społecznościowych. To dzięki nagrywanym filmom ze stolarni i pokazywaniu efektów swoich prac 28-latka zdobyła ogromny rozgłos. Jak jednak przekonuje, ta branża to nie jest łatwy kawałek chleba.

— Odnowienie takiego kredensu zajmuje od 100 do 200 godzin, w zależności od tego, w jakim jest stanie. Miesięcznie jestem w stanie odnowić maksymalnie dwa. Na więcej nie starcza mi mocy. Średnio odnowienie takiego kredensu kosztuje 4–5 tys. zł. Najdroższy, jaki zrobiłam w tym roku, to było 7 tys. zł, a najdroższy w ogóle — 10 tys. zł.

Dobry biznes? “Z samego rzemiosła ciężko byłoby wyżyć”

— Zawsze powtarzam, że jeżeli coś z kredensów zarobię, to tylko i wyłącznie dlatego, że mój tatuś nie woła za czynsz, więc jest to wsparcie z jego pomocy. Materiały oczywiście kupuję sama, farby i tak dalej, ale za to miejsce nie płacę, więc jest to dla mnie duży plus. Tylko dzięki temu zarabiam, ale też dzięki kursom, sprzedaży e-booka, czyli tym produktom cyfrowym, które opracowałam. Z samego rzemiosła byłoby bardzo ciężko wyżyć i myślę, że wiele osób już dawno by to rzuciło — podkreśla.

— Słyszę opinię, że powinnam podnieść ceny, ale tu wchodzi też inny czynnik, czyli ktoś te pieniądze na renowację musi chcieć wyłożyć. A jak widać nie są to małe pieniądze — dodaje.

Pola jest niezwykle kobieca i filigranowa, wydawałoby się, że do zakurzonego, brudnego warsztatu stolarskiego będzie pasować jak pięść do nosa. Z takimi komentarzami często spotyka się pod postami, które publikuje w internecie.

To nie zajęcie dla kobiet? Matka Kredensowa udowadnia, że to bujdy

— Słyszę, że kobieta albo nie nadaje się do takiej pracy, albo radzi sobie gorzej niż mężczyzna. No wow, naprawdę? Głównie mężczyźni lubią rzucać takimi uwagami, żeby podkreślać te różnice płci. Ale udowadniam chyba, że to nieprawda — mówi z uśmiechem.

— Spotykamy się też z głosami, że większość prac wykonuje ojciec, a Pola jest tylko od strony wizerunkowej, ale zupełnie to jest nieprawda. Muszę się temu sprzeciwić, bo wiem, ile pracy ona tu wykonuje. Czasami tylko pomogę jej z blatem, bo potrzeba do tego ciężkiej maszyny. Ale poza tym to 98 proc. pracy jest jej — zaznacza tata 28-latki.

Jak dalej Pola Dyzert widzi swoją karierę? Oprócz kolejki zleceń w specjalnie zamówionym kontenerze czeka na nią jeszcze do odnowienia kilkanaście kredensów jako “zabezpieczenie”. Sama Matka Kredensowa nie zaprzecza, że za jakiś czas poszerzy też działalność o inne meble — może bardziej fornirowane? Na razie jednak ma pełne ręce roboty przy kredensach. “Make kredensy great again!” — to motto pozostanie aktualne jeszcze przynajmniej w najbliższych latach.

/16

P.F.Matysiak / newspix.pl

Pola od ośmiu lat zajmuje się renowacją starych kredensów.

/16

P.F.Matysiak / newspix.pl

Jej profil Matka Kredensowa jest popularny w mediach społecznościowych.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl