Home International Na takie złoto trzeba uważać. Jubilerka ostrzega Polaków

Na takie złoto trzeba uważać. Jubilerka ostrzega Polaków

0
4

Złoto od pokoleń uchodzi za symbol luksusu, prestiżu i finansowego bezpieczeństwa. Kupujemy je na śluby, chrzciny, komunie i rocznice. Często traktujemy je też jako inwestycję, którą w przyszłości będzie można sprzedać lub przekazać dzieciom.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Dwa niemal identyczne łańcuszki. Jeden ważył 23 gramy, drugi aż 54

Problem w tym, że nie każdy kupujący wie, za co właściwie płaci. W sklepach można znaleźć niemal identycznie wyglądające łańcuszki, których ceny znacząco się różnią. Zdarza się też, że kosztowna biżuteria przy odsprzedaży okazuje się warta znacznie mniej, niż zapłacono za nią w salonie. O najczęstszych błędach klientów opowiedziała “Faktowi” Marzenna Król, właścicielka firmy Król Jewellery, która od ćwierć wieku obserwuje rynek jubilerski.

Jak podkreśla ekspertka, przy zakupie złota nie należy kierować się wyłącznie wyglądem. Najważniejsze są trzy parametry: próba, masa oraz konstrukcja biżuterii.

— Zauważam, że nawet niektóre znane marki i popularne sieciówki nie podają masy biżuterii. Prezentują duże, efektowne zdjęcia, podają długość czy szerokość, ale klient nie wie, ile złota rzeczywiście kupuje — zwraca uwagę.

Dlaczego waga jest tak istotna? Jubilerka przywołuje przykład dwóch łańcuszków o splocie królewskim, które porównywała w swoich materiałach publikowanych w social mediach. Oba miały tę samą długość i podobną grubość. Na pierwszy rzut oka wyglądały niemal identycznie. Różnica ujawniała się dopiero po ich zważeniu.

— Jeden był dmuchany i ważył 23 gramy, drugi pełny aż 54 gramy. Wizualnie wyglądały niemal identycznie, ale różnica 31 gramów złotego stopu przekładała się na ogromną różnicę w cenie — opowiada.

Dmuchana biżuteria jest pusta w środku, dzięki czemu może wyglądać masywnie, choć zawiera mniej kruszcu. Nie musi to oznaczać złego zakupu, pod warunkiem że klient zdaje sobie sprawę, jaki produkt wybiera. Warto również pamiętać, że cienkie ścianki takiej biżuterii mogą być bardziej podatne na uszkodzenia.

Jak nie przepłacić za złoto? Jubilerka wskazuje trzy najważniejsze rzeczy

Ekspertka radzi, aby przed zakupem zawsze sprawdzić próbę złota, wagę wyrobu oraz to, czy jest on pełny, czy dmuchany.

W Polsce popularne są trzy próby złota: 333, 585 i 750. Oznaczają one odpowiednio 33,3 proc., 58,5 proc. i 75 proc. zawartości czystego kruszcu.

Czy warto zawsze wybierać najwyższą próbę? Zdaniem jubilerki niekoniecznie. — Z mojego doświadczenia wynika, że próba 585 jest jednym z najlepszych wyborów do codziennego użytkowania — tłumaczy.

Zaznacza, że wyższa zawartość czystego złota nie zawsze oznacza większą trwałość gotowej biżuterii. Niektóre stopy próby 750 mogą być bardziej podatne na zarysowania, natomiast wyroby próby 333, ze względu na większą zawartość innych metali, mogą z czasem ciemnieć.

Przed zakupem warto też obliczyć cenę za gram biżuterii. Wystarczy podzielić cenę produktu przez jego masę. Nie jest to jednak cena samego złota, ponieważ płacimy również za projekt, wykonanie, zdobienia i marżę sprzedawcy.

— Nie porównywałabym wyłącznie ceny za gram dwóch zupełnie różnych produktów. Najpierw trzeba sprawdzić, czy rzeczywiście mają porównywalne parametry i sposób wykonania — podkreśla.

Kupili drogi pierścionek. W skupie mogli dostać zaledwie jedną trzecią ceny

Jednym z największych rozczarowań dla klientów bywa moment, w którym próbują sprzedać biżuterię kupioną wcześniej w salonie.

Jak opowiada jubilerka, zdarza się, że osoby przynoszą kosztowne pierścionki z kamieniami i są zaskoczone proponowaną wyceną. — Spotykam się również z klientami, którzy przynoszą pierścionki z kamieniami kupione w znanych salonach za wysokie kwoty. Przy odsprzedaży są zaskoczeni, że proponowana cena jest znacznie niższa, czasami stanowi zaledwie jedną trzecią pierwotnej ceny zakupu. Trzeba jednak podkreślić, że mówimy tutaj o wycenie samego złota przeznaczonego do przetopienia, bez uwzględnienia wartości kamieni — mówi.

Skąd tak duża różnica? Cena nowej biżuterii obejmuje nie tylko wartość kruszcu, lecz także pracę jubilera, projekt, marżę i podatki. W skupie, szczególnie gdy wyrób ma zostać przetopiony, te elementy zazwyczaj nie są uwzględniane w wycenie.

Osobną kwestią pozostają kamienie szlachetne. Jeśli ekspertka nie może wiarygodnie ocenić ich wartości, proponuje wycenę samego złota lub konsultację z gemmologiem. — Cena zakupu gotowej biżuterii i jej późniejsza wartość w skupie to dwie różne rzeczy — zaznacza.

Dlatego zakup drogiego pierścionka nie oznacza automatycznie, że w razie potrzeby będzie można odzyskać wydane pieniądze.

Złoty kolor nie oznacza prawdziwego złota. Na te określenia trzeba uważać

Kolejną pułapką, szczególnie podczas zakupów internetowych, może być mylenie prawdziwego złota z biżuterią, która jedynie wygląda na złotą.

— Zauważam, że szczególnie młodsze osoby często nazywają biżuterię złotą, mając na myśli wyłącznie jej wygląd. Spotykałam osoby, które otrzymały taki wyrób w prezencie i były przekonane, że jest wykonany ze złota. Dopiero gdy zmieniał kolor, pojawiały się wątpliwości — opowiada jubilerka.

Na rynku dostępne są między innymi wyroby ze srebra pokrytego warstwą złota. Niektóre kosztują tyle, co tańsza biżuteria wykonana ze złotego stopu.

Marzenna Król radzi, aby uważnie czytać opisy produktów, szczególnie gdy pojawiają się w nich anglojęzyczne określenia takie jak “gold plated”, “gold tone” czy “gold vermeil”. Żadne z nich nie oznacza, że cały wyrób wykonano ze złota.

W przypadku produktów sprzedawanych jako złote należy również zwracać uwagę na oznaczenia probiercze. — Sama liczba 585 czy oznaczenie 14K nie daje pełnej pewności — ostrzega.

W razie wątpliwości najlepiej skonsultować się z doświadczonym złotnikiem lub urzędem probierczym. Ekspertka odradza natomiast popularne domowe sposoby sprawdzania autentyczności złota. Test z magnesem nie daje jednoznacznych wyników, a używanie substancji chemicznych może uszkodzić biżuterię i stanowić zagrożenie dla zdrowia.

Kupili złoto na wakacjach. Po powrocie do Polski czekało ich rozczarowanie

Jubilerka wspomina również historie klientów, którzy podczas zagranicznych wyjazdów skusili się na wyjątkowo atrakcyjne oferty. Sprzedawcy zapewniali ich, że kupują prawdziwe złoto. Dopiero po powrocie do Polski okazywało się, że biżuteria została wykonana z innego metalu.

— Zawsze pytałam wtedy: “A ile pani za niego zapłaciła?”. Kiedy słyszałam, że łańcuszek ważący około 10–15 gramów kosztował 100 czy 200 euro, odpowiadałam: “Czy naprawdę można kupić taką ilość złota za tę kwotę? Przecież samo złoto potrzebne do wykonania łańcuszka kosztuje znacznie więcej” — relacjonuje.

Jej zdaniem wyjątkowo niska cena powinna wzbudzać czujność. Dotyczy to zarówno zakupów podczas wakacji, jak i ofert publikowanych na portalach ogłoszeniowych czy w mediach społecznościowych.

Przed zamówieniem warto sprawdzić dane sprzedawcy, historię działalności, opinie klientów i zasady reklamacji. Można również zadzwonić do sklepu i zapytać o wagę, próbę oraz dostępność konkretnego produktu.

Czy złota biżuteria to dobra inwestycja? Ekspertka wyjaśnia

Mimo wszystkich ostrzeżeń jubilerka nie uważa, że zakup złotej biżuterii musi być finansowo niekorzystny. Przez 25 lat pracy spotykała klientów, dla których odziedziczone lub gromadzone przez lata złoto stanowiło realne zabezpieczenie.

— Pamiętam też rozmowy z klientami, którzy gromadzili złoto na tak zwaną czarną godzinę. Kiedy pojawiały się nieprzewidziane wydatki, koszty leczenia czy problemy finansowe, mogli sprzedać część posiadanej biżuterii i wykorzystać uzyskane środki — opowiada.

Zdarzało się również, że biżuteria odziedziczona po rodzicach lub dziadkach, przez dziesięciolecia przechowywana w szkatułce, pozwalała sfinansować zakup nowych obrączek.

Nie oznacza to jednak, że każda złota ozdoba jest dobrą inwestycją. Znaczenie mają cena zakupu, masa, próba, późniejsza cena sprzedaży, a także inflacja.

Osobom zainteresowanym wyłącznie lokowaniem pieniędzy w kruszcu ekspertka wskazuje sztabki i monety inwestycyjne jako bardziej bezpośrednie rozwiązanie. — Złotej biżuterii nie traktowałabym jako sposobu na szybki zarobek, ale jako wartościowy przedmiot, który możemy nosić przez lata, przekazywać bliskim, a w razie potrzeby sprzedać — podsumowuje, odnosząc się do złotej biżuterii.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl