Home International Natalia umarła 500 metrów od komisariatu. “Bałem się, że moje dziecko leży...

Natalia umarła 500 metrów od komisariatu. “Bałem się, że moje dziecko leży w śniegu”

0
1

W poniedziałek, 26 października, przed Sądem Rejonowym w Wadowicach rozpoczęły się przesłuchania świadków w procesie dotyczącym tragicznej śmierci 14-letniej Natalii z Andrychowa.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Jednym z pierwszych świadków był ojciec dziewczynki. Mężczyzna opowiadał o dramatycznych chwilach z 28 listopada 2023 r., gdy w siarczystym mrozie próbował odnaleźć córkę.

Śmierć 14-letniej Natalii z Andrychowa. Trzej policjanci na ławie oskarżonych

Zeznał, że feralnego dnia Natalia wyszła rano do szkoły. Po pewnym czasie zadzwoniła do ojca. Mówiła, że źle się czuje, robi jej się ciemno przed oczami, widzi podwójnie i leży na ziemi. Nie potrafiła jednak powiedzieć, gdzie dokładnie się znajduje. Mężczyzna natychmiast ruszył na poszukiwania.

Po telefonie od córki ojciec pobiegł w kierunku przystanku, z którego Natalia jeździła do szkoły w Kętach. Próbował się z nią kontaktować, ale dziewczynka już nie odbierała. Na przystanku jej nie było. Mężczyzna wrócił więc do domu inną drogą, licząc, że znajdzie po drodze jakiś ślad.

Do poszukiwań przyłączyli się jego znajomi. Razem pojechali do szkoły w Kętach, by sprawdzić, czy nastolatka dotarła na lekcje. Okazało się, że nie.

Ojciec próbował uzyskać informacje od służb ratunkowych, a następnie skontaktował się z policją. Usłyszał, że powinien zgłosić zaginięcie córki. Po powrocie z Kęt pojechał na komisariat w Andrychowie.

Z zeznań mężczyzny wynika, że spędził tam około dwóch godzin. Twierdził, że długo czekał na przyjęcie przez funkcjonariusza.

— Co chwilę powtarzałem policjantom, co się wydarzyło i że się boję, iż dziecko może leżeć w śniegu. Czekając, aż mnie przyjmie policjant, z dziesięć razy podchodziłem do tego okienka i powtarzałem słowa córki. Prosiłem, aby namierzyć jej telefon, dopóki jest aktywny — relacjonował ojciec Natalii.

Mężczyzna mówił, że procedury się przeciągały. Nie przestawał jednak szukać dziecka.

Czytaj także: Śmierć mężczyzny na przejściu w Poznaniu. Zatrzymano obywatela Ukrainy

Klęczał w śniegu i trzymał Natalię. “Bałem się, że to moja córka”

Po wyjściu z komisariatu ojciec ponownie ruszył na poszukiwania. W pobliżu supermarketu zobaczył znajomego klęczącego w śniegu. Mężczyzna trzymał kogoś w ramionach.

— Bałem się, że to moja córka, ale niestety to się potwierdziło. Gdy podbiegłem do niego, on podnosił z ziemi Natalię. Była nieprzytomna — zeznawał.

Dziewczynkę przeniesiono do sklepu, gdzie rozpoczęto resuscytację. Niedługo później zabrało ją pogotowie. Było już po godz. 13.

Natalia trafiła najpierw do szpitala w Wadowicach, a następnie do Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie. Lekarze walczyli o jej życie, ale nie udało się jej uratować. Zmarła 29 listopada 2023 r.

Ojciec podkreślił przed sądem, że córka wcześniej nie skarżyła się na problemy zdrowotne i nie miała zdiagnozowanych chorób wewnętrznych. Z opinii biegłych wynika jednak, że występowały u niej choroby współistniejące, w tym obrzęk mózgu spowodowany masywnym krwawieniem śródmózgowym.

Trzech policjantów przed sądem

W poniedziałek 7 września 2026 r., po niemal trzech latach od tragedii, przed Sądem Rejonowym w Wadowicach rozpoczął się proces trzech policjantów: dyżurnego i ówczesnego komendanta komisariatu w Andrychowie oraz policjanta pełniącego służbę dyżurną w komisariacie w Kętach.

Według prokuratury mundurowi, po otrzymaniu informacji o zaginięciu dziewczynki i możliwym zagrożeniu jej życia, nie podjęli czynności, do których byli zobowiązani. Komendant odszedł już ze służby.

Śledczy zarzucają im między innymi przyjęcie niewłaściwych podstaw poszukiwań, brak podjęcia działań w celu niezwłocznego namierzenia telefonu Natalii oraz nieskierowanie policyjnych patroli do poszukiwań.

W akcie oskarżenia prokuratura wskazała, że zaniechania funkcjonariuszy doprowadziły do nieumyślnego narażenia dziewczynki na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Wcześniejsza rozprawa 7 września odbyła się za zamkniętymi drzwiami i obejmowała przesłuchanie oskarżonych. Kolejny termin rozprawy wyznaczono na 16 listopada.

Policjanci nie przyznali się w śledztwie do zarzucanych im czynów. Grozi im kara do trzech lat więzienia.

“Prosił, żeby ich uratować”. Wstrząsające zeznania po tragedii na Pomorzu

(Źródło: PAP, Fakt)

/7

Archiwum prywatne

28 listopada 2023 r. dziewczynka zmarła zaledwie kilkaset metrów od komisariatu policji.

/7

Fakt.pl

W poniedziałek, 26 października, przed Sądem Rejonowym w Wadowicach rozpoczęły się przesłuchania świadków w procesie dotyczącym tragicznej śmierci 14-letniej Natalii z Andrychowa.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl