Nawet śledczy myśleli, że to nieszczęśliwy wypadek. Karolinę znaleziono w ogrodowej balii

0
3

Michał Ż. nie był karany. W połowie maja usłyszał zarzut znęcania się nad 27-latką i jej zabójstwa. 35-latek nie przyznał się do winy. Obecnie przebywa w tymczasowym areszcie. Za zarzucany mu czyn grozi nawet dożywocie.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Augustów. Tragiczny walentynkowy wieczór. Śmierć Karoliny w ogrodowej balii

To był walentynkowy wieczór, 14 lutego 2026 r., w jednej z miejscowości pod Augustowem. Tam Karolina i Michał wynajęli dom. Korzystali z uroku miejsca. 27-latka zażywała kąpieli w ogrodowej balii. W tej samej znaleziono ją nieprzytomną.

Ciało Karoliny miał zauważyć jej partner. Z relacji Michała Ż. wynikało, że zostawił dziewczynę w balii i poszedł spać. Gdy się obudził i zajrzał do ogrodu, znalazł unoszące się pod powierzchnią wody ciało 27-latki.

Michał Ż. nie zadzwonił jednak po pogotowie, lecz do właściciela wynajmowanego domu. To on wezwał pomoc. 35-latek miał tłumaczyć, że nie zadzwonił po służby ratunkowe, bo nie znał adresu.

Karoliny nie udało się uratować. Przyczyną śmierci 27-latki, jak wykazała sekcja, było utonięcie.

Augustowska prokuratura: śmierć 27-latki była zabójstwem

Do sprawy zatrzymano Michała Ż. Po złożeniu przez niego wyjaśnień został on zwolniony do domu. Wówczas, zawiadomione tragedią, zaczęły się zgłaszać na komendę jego byłe partnerki. Było ich pięć. Kobiety miały wiele do przekazania.

Zebrany materiał pozwolił na postawienie 35-latkowi zarzutu znęcania się nad dwoma byłymi partnerkami oraz za przestępstwo ze sfery seksualności wobec jednej z nich, a także udzielanie narkotyków innej osobie. Niedługo później, 15 maja, postawiono mu zarzut znęcania się nad Karoliną i jej zabójstwa.

Michał Ż. nie przyznał się do zarzucanych mu czynów.

Początkowo śledczy, jak wskazał prok. Sebastian Piekarski, byli przekonani, że mają do czynienia z tragicznym wypadkiem. W miarę odkrywania szczegółów sprawy odsłaniano upiorną prawdę.

– Na początku wyglądało to na nieszczęśliwy wypadek. Ale z czasem, gromadząc dowody, m.in. o przemocowych zachowania podejrzewanego mężczyzny, doszliśmy do wniosku, że za śmierć 27-latki odpowiada jej partner – tłumaczył nam szef augustowskiej prokuratury.

Do utonięcia może dojść, gdy ktoś się potknie i zachłyśnie wodą, ale też i wtedy, gdy ktoś komuś podtrzymuje głowę pod wodą. W obrazie sekcyjnym 27-latki są ślady, które wskazują na zabójstwo. Na ciele zmarłej znaleziono wiele obrażeń o tym świadczących

– wyjaśniał.

Gdy dopytujemy, o jakich śladach mówimy, prokurator odpowiada:

– To są ruchy obronne przed tym, żeby nie utonąć. Charakterystyczne obrażenia na dłoniach, woda w płucach. Ktoś ją podtrzymywał pod wodą. A na miejscu był tylko jej partner, który okazał się osobą stosującą przemoc – zaznaczył szef augustowskiej prokuratury.

Karolina odchodziła i wracała do Michała Ż.

27-latka rozstawała się z Michałem Ż. Ostatecznie jednak para znów do siebie wracała.

Karolina podobno jeździła do poprzednich jego dziewczyn i namawiała do wspólnego zgłoszenia sprawy. A później do siebie wrócili. I skończyło się tak, jak się skończyło. Nie wiem, czy rzeczywiście była w tym jego wola i działanie, ale na sumieniu na pewno miał wiele

– tłumaczył z nieukrywanymi emocjami mój rozmówca, który chce pozostać anonimowy.

27-latka nie zgłaszała żadnych zawiadomień do służb wobec swojego partnera.

Michał Ż. to znany w mieście fotograf. Mężczyzna był podejrzewany o przemoc wobec matki.

W przeciągu najbliższych tygodni do sądu trafi akt oskarżenia przeciwko augustowskiemu fotografowi.

Karolina nie żyje po wieczorze w balii. Wstrząsające ustalenia śledczych

Fotograf aresztowany po śmierci partnerki. “Nie zadzwonił po służby”

(Źródło: Fakt.pl)

/3

Google Street View, Facebook

Tragiczna śmierć 27-letniej Karoliny.

/3

– / Facebook

Karolina F.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl