NFZ ścigał ją za darmowe leki dla seniorów. O zarobkach młodego medyka z Warszawy mówi: Bóg to widzi

0
2
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Pani Danuta od 64 lat jest wiejskim lekarzem. To niełatwa praca. — Za PRL lekarze i nauczyciele mieli najniższe wynagrodzenia. Za nowej Polski nie jest mi lepiej. Po tylu latach pracy, od czerwca po podwyżce mam 4081 zł emerytury, podniesiono mi świadczenia o 900 zł. Jestem liczona ze starego portfela emerytalnego, na podstawie zarobków z PRL — wyjaśnia pani Danuta.

Zarobki lekarzy. “Judymowie” dostają grosze

— Jako lekarz na wsi byłam na każde wezwanie. Ktoś w środku nocy zapukał, że dziecko mu gorączkuje, pakowałam torbę lekarską i szłam z pomocą. Nikt nie mówił tak jak dzisiaj o nadgodzinach, procedurach. Szłam, bo taka była moja misja — wspomina.

Dodaje, że ma poczucie niesprawiedliwości społecznej. Miała w tej sprawie nawet pisać do Prezydenta RP. — Chciałam napisać w imieniu lekarzy starej daty i starego portfela, o “Judymach”, bo tak o nas mówiono i mówi się — zauważa. — Moja pierwsza emerytura wyniosła zaledwie 1,1 tys. zł. Byłam zmuszona pracować, żeby przeżyć. Nie dorobiłam się wielkich majątków, samochodów. Wykształciłam córki to moja inwestycja. Dzisiaj, gdy myślę o tym przypadku z Warszawy… Młody człowiek niemający wielkich kwalifikacji powinien najpierw zdobyć wiedzę, praktykę, a milionowe zarobki? Dla mnie nieosiągalne w tym doczesnym życiu. Mam poczucie krzywdy i niesprawiedliwości społecznej, cóż Bóg to widzi, może mnie inaczej wynagrodzi — mówi.

Kara NFZ za pomoc dla seniorów

Pani Danuta w 2022 r. miała problemy z NFZ. Zgodnie z obowiązującymi wówczas przepisami jako lekarz prowadzący prywatną praktykę, nie miała uprawnień do wypisywania darmowych świadczeń dla seniorów. Wypisywała seniorom leki za darmo, często ratujące im życie. Zdaniem NFZ miała zapłacić za pacjentów kwotę niesłusznie wypłaconej refundacji. Urzędnicy nie wysyłali jej żadnych monitów. Gdy uzbierała się kwota ponad 42 tys. zł, natychmiast zażądali spłaty refundacji wraz z odsetkami. Wyszło prawie 56 tys. Pani Danuta była zrozpaczona. Ze skromnej emerytury miała odłożone na czarną godzinę tylko 16 tys. zł. Zapożyczyła się u braci. Wzięła pożyczkę w Izbie Lekarskiej, dorzuciła swoje oszczędności. Jedna z jej córek opisała problem w internecie i założyła zbiórkę. Zanim pieniądze ze zrzutki zostały zgromadzone, pani Danuta honorowo spłaciła NFZ należną kwotę za pożyczki. — Kosztowało mnie to sporo zdrowia, ale wyszłam na prostą dzięki ludziom o dobrych sercach. Pospłacałam wszystkie długi — podkreśla skromna lekarka, dziękując z całego serca wszystkim darczyńcom.

Pani Danuta przyjmuje nadal pacjentów w swoim gabinecie, który ma na parterze domu. Mówi, że dopóki starczy jej sił, pełni swoją misję. — Pacjent jest dla mnie najważniejszy. Często, gdy widzę, że ktoś nie ma pieniędzy, ma kłopoty finansowe, nie przyjmuję zapłaty za wizytę, sama wesprę go niewielką kwotą — stwierdza lekarka.

Sędziwa lekarka spod Tarnowa ocaliła zdrowie i życie wielu ludzi. Urzędnicy ją za to ukarali

Blok na Ursynowie się rozpada. Zatrważający opis uszkodzeń

Leczyła zęby, których nie było. Dentystka z Zielonej Góry z setkami zarzutów

/6

Klimkiewicz Rafał / Edytor

Danuta Hauben to ostatnie pokolenie lekarzy “Judymów”.

/6

Klimkiewicz Rafał / Edytor

Doktor Danuta Hauben.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl