Nie uciekał przed ulewą. Przemoczony siedział na ławce. Przejmujące sceny w Poniatowej

0
3

Lało jak z cebra. Intensywny deszcz ograniczał widoczność. Przejeżdżający ulicą Poniatowej policjanci dostrzegli niepokojący widok pod jednym z bloków. Na ławce, pomimo ulewy, siedział mężczyzna ze spuszczoną głową.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Poniatowa. Przemoczony mężczyzna siedział na ławce. Nie reagował na nic

To była deszczowa środa, 10 czerwca, w Poniatowej. Policjanci z tamtejszego komisariatu patrolowali ulice miasta. Na osiedlowej ławce przed jednym z bloków zauważyli mężczyznę, który nie uciekał przed ulewą. Był cały mokry. Jego głowa opadała na prawą stronę.

Funkcjonariusze postanowili sprawdzić, co się dzieje z mężczyzną. Chcieli sprawdzić, czy nie potrzebuje pomocy. Młodzi policjanci z zespołu patrolowo-interwencyjnego, st. post. Magdalena Mikos i post. Daniel Adamczyk, podeszli do mężczyzny. Przeczucie ich nie myliło. 58-latek potrzebował ratunku.

Mężczyzna miał spuszczoną głowę, nie reagował na żadne bodźce, ani na dotyk, ani na słowa. Był nieprzytomny, a jego funkcje życiowe były słabo wyczuwalne. Mundurowi natychmiast przystąpili do udzielania pierwszej pomocy mężczyźnie. Ułożyli go w pozycji bocznej bezpiecznej, okryli kocem termicznym i wezwali karetkę pogotowia. W czasie oczekiwania na przyjazd karetki funkcjonariusze monitorowali cały czas czynności życiowe mężczyzny

– tłumaczy nam podkom. Katarzyna Bigos z Komendy Powiatowej Policji w Opolu Lubelskim.

Losem 58-latka zainteresowali się tylko policjanci, choć w pobliżu przechodziły inne osoby. Od mężczyzny nie było czuć alkoholu. Nie był pijany.

– W pewnej chwili 58-latek przestał oddychać. Policjanci natychmiast rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową, którą kontynuowali do czasu przyjazdu zespołu ratownictwa medycznego. Następnie mężczyzna został przekazany pod opiekę ratowników i przewieziony do szpitala. Tam odzyskał świadomość. Przeżył, to najważniejsze – podkreśla oficer policji.

Policjanci, jak zaznacza podkom. Katarzyna Bigos, znaleźli się w dobrym miejscu i czasie. Gdyby nie ich reakcja, mogło dojść do najgorszego.

To młodzi funkcjonariusze. Czują satysfakcję i dumę z tego, że kogoś uratowali, zgodnie z dewizą »pomagamy i chronimy«

– mówi nam oficer.

Zwraca się też do nas z apelem, by w takich sytuacjach reagować.

– Pamiętajmy, aby nie pozostawać obojętnym wobec osób, które mogą potrzebować pomocy. Jeśli jesteśmy świadkami sytuacji zagrożenia życia lub zdrowia, reagujmy i powiadamiajmy odpowiednie służby. Wystarczy jeden telefon pod numer alarmowy 112, aby uchronić kogoś przed niebezpieczeństwem, a nawet uratować czyjeś życie. W takich przypadkach każda sekunda może mieć znaczenie, a brak szybkiej pomocy może zakończyć się tragicznie – przyznaje.

22-latka skrzywdzona po wiejskiej zabawie. Jeden z podejrzanych na wolności

Trampki zostały na ulicy. Tragedia w drodze do szkoły. Nie żyje dwoje dzieci

(Źródło: Fakt.pl)

/2

KPP Opole Lubelskie

Poniatowa. Nieprzytomny mężczyzna na ławce.

/2

KPP Opole Lubelskie

Poniatowa. Policjanci uratowali życie 58-latkowi.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl