Home International Nożownik z opactwa w Jarosławiu usłyszał nowe zarzuty. Śledczy ujawniają szczegóły przesłuchania

Nożownik z opactwa w Jarosławiu usłyszał nowe zarzuty. Śledczy ujawniają szczegóły przesłuchania

0
1

Sprawa ataku w Jarosławiu wciąż pozostaje przedmiotem intensywnego postępowania prokuratury. Śledczy przesłuchali już większość świadków, a teraz koncentrują się również na ustaleniu stanu psychicznego podejrzanego. Wyniki badań biegłych mogą mieć istotne znaczenie dla dalszego przebiegu sprawy.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Atak w opactwie w Jarosławiu. Prokuratura zmieniła zarzuty

31-letni Ihor M. ponownie stanął przed prokuratorem. Do przesłuchania doszło w szpitalu psychiatrycznym, gdzie mężczyzna przebywa na oddziale psychiatrii sądowej. Śledczy zdecydowali, że każdy z ataków, do których doszło 24 września, będzie stanowił odrębny czyn.

W rezultacie podejrzany usłyszał pięć zarzutów. Chodzi o:

  • zabójstwo ks. Stanisława Zbojnowicza,
  • usiłowanie zabójstwa ks. Marka Pieńkowskiego,
  • usiłowanie zabójstwa ks. Adriana Mantykiewicza,
  • usiłowanie zabójstwa Krzysztofa G.,
  • usiłowanie zabójstwa Ewy S.

Mężczyzna przyznał się do wszystkich zarzucanych mu czynów. Nie chciał jednak szerzej opowiadać o przebiegu zdarzenia ani odpowiadać na pytania śledczych.

Ihor M. żałuje ataku. Prokuratura ujawnia szczegóły

O postawie podejrzanego podczas przesłuchania opowiedziała Małgorzata Taciuch-Kurasiewicz z Prokuratury Okręgowej w Przemyślu. W rozmowie z Radiem Eska przekazała, że 31-latek wyraził żal z powodu tego, co się wydarzyło.

Jedyne, co stwierdził, że bardzo żałuje tego, co się stało

— powiedziała przedstawicielka prokuratury.

Śledczy nadal gromadzą materiał dowodowy, który pozwoli dokładnie odtworzyć okoliczności tragedii.

Podejrzany przebywa na oddziale psychiatrii sądowej

Po zatrzymaniu sąd zdecydował o zastosowaniu wobec Ihora M. trzymiesięcznego aresztu. Zamiast do zwykłego zakładu karnego 31-latek trafił na oddział psychiatrii sądowej o wzmocnionym zabezpieczeniu. Tam specjaliści ocenią jego stan psychiczny.

Kluczowe znaczenie będzie miała odpowiedź na pytanie, czy w chwili ataku mężczyzna mógł rozpoznać znaczenie swojego czynu i pokierować swoim postępowaniem. Badania krwi wykazały, że podczas zdarzenia nie znajdował się pod wpływem alkoholu, narkotyków ani substancji psychotropowych.

Śledczy zwrócili się o pomoc do Ukrainy

Prokuratura podejmuje również działania, które mają pomóc w wyjaśnieniu wszystkich okoliczności ataku. Jak Małgorzata Taciuch-Kurasiewicz potwierdziła w rozmowie z Interią, do Ukrainy skierowano wniosek o międzynarodową pomoc prawną. Ihorowi M. za zarzucane czyny grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności.

Źródło: Radio Eska

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl