– Nie uwierzę w to, że budowa poligonu mnie ochroni przed czymkolwiek. Uważam wręcz przeciwnie, że jak będzie tu wybudowany poligon, to pierwsza bomba, jaka spadnie, to spadnie na poligon, żeby zniszczyć wroga. Naboje chodzą swoimi torami, a nasze pola, nasze gospodarstwa są tuż przy granicy. Kto nam zagwarantuje, że żadna z tych kul nie trafi do nas? Nie mamy takiej gwarancji i nikt nam tego nie zapewni – przyznaje Wieńczysława Świątkiewicz-Luto, sołtys wsi Budwieć.
Poligon w Kopciowie przy polskiej granicy. Władze rządowe milczą
Na los mieszkańców przygranicznych terenów na Sejneńszczyźnie ma wpływ decyzja litewskich władz. W czwartek, 23 kwietnia, tamtejszy rząd w ogromnym pośpiechu i pomimo protestów mieszkańców po obu stronach granicy, przyjął ustawę w sprawie budowy gigantycznego poligonu w Kopciowie, przy granicy z Polską.
Wedle oficjalnych informacji litewskich władz poligon ma być umiejscowiony 500 m od granicy. – To nieprawda, do jednej z działek będzie to tylko 86 m – mówią nam mieszkańcy Budwiecia.
Przy polskiej stronie, na wysokości Zelwy, Budwiecia i Stanowiska, ma zostać zlokalizowana strefa strzelań ciągłych, organizowanych przez cały rok. Zamiast świergotu ptaków okolicę przeszywać będą odgłosy wystrzałów i wybuchów. A najbliższe zamieszkałe domostwa znajdują się ledwo kilka, kilkanaście metrów od granicy i granicznej rzeki Marycha.
Jak mówią nam mieszkańcy pogranicza, zapomniano o ich istnieniu. Czują się wykluczeni, bezradni i zignorowani, a to oni poniosą najwyższą cenę za to sąsiedztwo. Nikt z nimi nie rozmawia, a nawet nie informuje. O planach budowy poligonu dowiedzieli się w okolicach świąt Bożego Narodzenia od sąsiadów z Litwy i z mediów.
Ministerstwo Obrony Narodowej, pomimo wielokrotnych próśb, nie odpowiedziało na nasze konkretne pytania dotyczące m.in. kwestii bezpieczeństwa mieszkańców pogranicza. To w dobie dezinformacji najgorsza z możliwych postaw. Tej sytuacji nie da się przeczekać, a niepokoje mieszkańców tylko narastają.
Choć resort mówi o niewiedzy dotyczącej budowy poligonu (na stronie rządowej Litwy są dostępne informacje w tej sprawie), to minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz wyrażał pełne poparcie dla tej inicjatywy.
MON Litwy nie sprecyzował planów budowy ani nie przedstawił potencjalnych lokalizacji strzelnic w rejonie przygranicznym. Wicepremier Kosiniak-Kamysz podkreślił, że jest przekonany, że strona litewska dołoży wszelkich starań, aby planowana infrastruktura wojskowa spełniała jasno określone i rygorystyczne wymogi bezpieczeństwa
– widnieje w odpowiedzi, wysłanej do nas 17 marca, przez wydział medialny MON.
Na pytania m.in. o “jasno określone i rygorystyczne wymogi bezpieczeństwa” ani resort, ani rzecznik MON od kilku tygodni nie odpowiadają.
Na petycję mieszkańców pogranicza nie odpowiadają od miesięcy także władze litewskie.
Wsparcie wykazały tylko władze lokalne, które również są zaniepokojone sytuacją. To cios dla całego regionu.
A ten region żywi natura. To ona wyznacza bieg życia mieszkańcom. Żyją tu z pokolenia na pokolenie, w poszanowaniu tego, co ich otacza – lasów, jezior i rzeki. Już niewiele pozostało tak dziewiczych i nieskażonych miejsc. Nie bez powodu cały ten obszar jest objęty programem Natura 2000.
Gigantyczny poligon przy granicy z Polską. Mieszkańcy protestują
Mieszkańcy Zelwy, Budwiecia i Stanowiska zabrali głos
Nie wiem, czy strona litewska brała pod uwagę kwestię tego, że my na tej ziemi i w tym lesie jesteśmy gośćmi. To zwierzęta są właścicielami tego terenu i my u nich zamieszkaliśmy. I powinniśmy właśnie my, jako istoty rozumne, szanować tę przyrodę, bo jeśli ona zginie, to dla nas miejsca też tu nie będzie
– podkreśla sołtys wsi Budwieć.
Mieszkańcy przygranicznych miejscowości nie wyobrażają sobie życia w sąsiedztwie wybuchów i wystrzałów. A te zdają się być nieuniknione ze względu na plany usadowienia strzelnic przy polskiej granicy, w oddaleniu od litewskiego kurortu Druskienniki. Czy w obliczu tak bliskiego sąsiedztwa życie tutaj jeszcze będzie możliwe?
Trzeba też podkreślić, że po stronie polskiej wiele osób utrzymuje się z turystyki. Zainwestowali oni niemałe pieniądze w rozwój swych turystycznych biznesów. A teraz, jak przyznała sołtys wsi Zelwa, Beata Namiotko, mogą stracić, nadwyrężone obawą przed przesmykiem suwalskim, źródło utrzymania.
Niewiele osób dojeżdża do pracy, bo jest daleko i w zasadzie nie ma tej pracy zbyt wiele w mieście. To nie tylko nasze wsie będą zagrożone, ale i nasza gmina, sąsiednie. No i co ci ludzie teraz mają zrobić? Zostawić wszystko i wyprowadzić się gdzieś?
– pyta Lucyna Namiotko, mieszkanka wsi Zelwa.
Mieszkanie, dom to nie jest skrzynka z jabłkami czy wiaderko z wodą, że mogę wziąć sobie i pójść w drugą stronę
– dodaje Mirosław Sokołowski, radny gminy Giby i mieszkaniec Zelwy.
Wymowne słowa mamy olimpijki. “Nigdy nie czułam takiego strachu jak teraz”
Poligon na Litwie. Pojawiły się sugestie o jego rozszerzeniu. MON zabrał głos
Poligon w Kopciowie na Litwie. Strzelnice przy granicy z Polską
Przy Kopciowie, na pograniczu polsko-litewskim, ma powstać dziesiąty już poligon na Litwie. Swoim obszarem ma objąć prawie 15 tys. ha. Ma być podzielony na dwie strefy: manewrową i strzelniczą. Ta ostatnia, jak podał na stronie rządowej litewski MON, ma być ulokowana przy granicy z Polską.
Na poligonie miałyby się odbywać duże ćwiczenia pięć razy do roku przez 10 dni, dniem i nocą, a ćwiczenia na mniejszą skalę na strzelnicy odbywałyby się “w sposób ciągły” – przekazały na stronie rządowej władze Litwy.
Okolice Kopciowa to nie był pierwszy wybór władz litewskich na miejsce planowanego poligonu. Wcześniej były proponowane inne lokalizacje. W tamtych przypadkach jednak władze samorządowe nie wyraziły zgody na budowę poligonu w okolicy.
Plany budowy poligonu w Kopciowie spotkały się z protestem właścicieli gruntów, na których miałby powstać obiekt, oraz okolicznych mieszkańców, także po stronie polskiej.
Mieszkańcy przy granicy z Polską wychodzą na ulice. Boją się o swój dom
Poligon przy granicy z Polską budzi sprzeciw. “Chcemy tu być”
(Źródło: Fakt.pl)
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl









