Obiecywał miłość, okazał się potworem. Od 34 lat szukają zabójcy. Tak może teraz wyglądać

0
1

Edyta Gogolewska nie miała łatwego życia. Wychowywała się w domu dziecka. Kiedy skończyła 18 lat, dostała mieszkanie na os. Czecha w Poznaniu. Nie miała pracy. Trudno było jej związać koniec z końcem. Wtedy w jej życiu pojawił się Sławomir Pawlik. Pochodził z Solca Kujawskiego, od zawsze sprawiał kłopoty, miał kryminalną przeszłość. Nie skończył szkoły. Poszedł do wojska, z którego został wyrzucony, bo okradał kolegów. Podejrzewano go również o gwałty.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Zaatakował panią wójt. Sąsiedzi zdradzają wstrząsające fakty o nożowniku

Zabójca Edyty Gogolewskiej jest nieuchwytny od 34 lat

Edytę poznał w 1990 r. Rok później byli już parą. Zamieszkali razem w mieszkaniu dziewczyny. Dziewczyna najprawdopodobniej nie wiedziała o mrocznej przeszłości swojego chłopaka. On kupował sprzęty do mieszkania i opłacał rachunki. Ona zwierzała się koleżankom, że to nie jest szczęśliwa miłość. Chciała zerwać ze Sławomirem. Kazała mu się wyprowadzić. Później na chwilę się pogodzili, ale rozstanie wisiało w powietrzu.

22 lipca 1992 r. Edyta była po raz ostatni widziana przez sąsiadów. Następnego dnia Sławomir powiedział im, że razem wyjeżdżają na dłużej. Dziewczyna już wcześniej wspominała, że chciałaby wyjechać za granicę do pracy sezonowej, więc nikogo to nie zdziwiło. Pawlik pojawiał się jeszcze kilka razy w bloku na os. Orła Białego, zabierał jakieś rzeczy. Później zniknął na dobre.

Zabójca dobrze się ukrył

25-latek zostawił w drzwiach mieszkania kartkę, że wrócą 9 września. Nie wrócili. Później Pawlik wymyślał różne powody nieobecności dziewczyny, aż w końcu w październiku przestał się pojawiać na os. Czecha. Dopiero wtedy brat Edyty zgłosił oficjalnie jej zaginięcie. Sąsiedzi opowiadali, że po zniknięciu dziewczyny Sławomir miał zabandażowaną rękę. Wspominali też, że z ich mieszkania dochodziły często odgłosy kłótni. Pomimo tego para planowała ślub, a nawet złożyli dokumenty w USC w Poznaniu. Latem 1991 r. Edyta miała kogoś poznać. Chciała definitywnie zakończyć związek ze Sławomirem. I wtedy właśnie zniknęła.

“On kłamie, że jej nie znał”. Ojciec zamordowanej Małgosi przerywa milczenie

Przez kilka miesięcy policja szukała Gogolewskiej. Przełom nastąpił w marcu 1993 r. Sąsiedzi zaczęli się skarżyć na nieprzyjemne zapachy dochodzące z mieszkania. W spółdzielni mieszkaniowej rósł dług za czynsz. W końcu zdecydowano o wejściu do mieszkania Edyty. Policjanci dokonali makabrycznego odkrycia. Ciało dziewczyny leżało przy uchylonych drzwiach lodówki. Było skulone. Śledczy opisywali, że lodówka była włączona, wcześniej oklejona taśmą. Wyglądało to, jakby zwłoki były ukryte w lodówce, a później z niej wypadły.

Policja nie przestaje szukać Sławomira Pawlika

Sekcja zwłok wykazała, że Edyta została uduszona. Policja od razu zaczęła podejrzewać jej chłopaka. Ale ten zapadł się pod ziemię. W mieszkaniu zostawił jednak dziwną kartkę: “nie szukajcie mnie, bo i tak nie znajdziecie”. Policja wydała list gończy za Sławomirem Pawlikiem. Po latach zrobiono progresję wiekową zdjęcia. Na pierwszym Pawlik jest młodym mężczyzną, na drugim ma ok. 50 lat. Przez 34 lata nie udało się trafić na żaden ślad domniemanego zabójcy.

Policjanci podejrzewają, że zabójca mógł uciec za granicę. Już wcześniej próbował przekraczać granice na sfałszowany paszport. Niewykluczone też, że Sławomir Pawlik już nie żyje. Pozostawiony przez niego list, mógłby wskazywać, że chciał popełnić samobójstwo. A jednak przez dwa miesiące pojawiał się jeszcze w mieszkaniu Edyty. Wydaje się, że szykował ucieczkę.

Policjanci wciąż szukają zabójcy Edyty Gogolewskiej. Dzisiaj miałby 59 lat. “Ktokolwiek wie o miejscu pobytu poszukiwanego, proszony jest o osobiste stawiennictwo w Wydziale Dochodzeniowo-Śledczym KMP w Poznaniu przy ul. Szylinga 2 lub kontakt telefoniczny pod numerem 061 841-30-90 lub 997 — na terenie całego kraju” — apelują.

Nazywają go “drugim Komendą”. Po 21 latach wyszedł z więzienia i przerywa milczenie. “Pękłem”

/4

Archiwum prywatne, KMP w Poznaniu

Ciało Edyty znaleziono po ośmiu miesiącach. Leżała zamordowana w swoim mieszkaniu.

/4

Archiwum prywatne

Edyta Gogolewska po opuszczeniu domu dziecka dostała mieszkanie na os. Czecha w Poznaniu.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl