W Polsce każdego roku notuje się kilkanaście tysięcy zaginięć. W 2025 r. odnotowano 13 026, a rok wcześniej — 13 540. Z policyjnych statystyk wynika, że w ciągu pierwszych 24 godzin udaje się odnaleźć około 30 proc. osób, a w ciągu 48 godzin — około 54 proc. Policjanci nie mają wątpliwości — im szybciej ruszą działania, tym większa szansa na szczęśliwy finał. Jak wyglądają takie poszukiwania od kulis?
Policja nie czeka 48 godzin. Odsłaniamy kulisy poszukiwań osób zaginionych
Zgłoszenie zaginięcia najczęściej przyjmuje od razu funkcjonariusz specjalizujący się w poszukiwaniach. — Potrzebne informacje są wskazane w specjalnym formularzu, ale policjant kryminalny na bazie swojego doświadczenia często wie, o co w szczególności dopytywać — wyjaśnia podkom. Aleksandra Freus, oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu.
Oprócz podstawowych danych i okoliczności zaginięcia, policjanci pytają o szczegóły dotyczące zdrowia, nałogów czy kontaktów ze światem przestępczym. Zawsze proszą o aktualne zdjęcie. Pytają też o to, czy ta osoba znikała już wcześniej, czy próbowała targnąć się na własne życie i czy mogła paść ofiarą przestępstwa.
To ważne, by zgłaszający przekazał policji jak najwięcej szczegółów i niczego nie zatajał. — Osoby najbliższe wiedzą najwięcej, ale nie zawsze dzielą się tym z organami ścigania — przyznaje rzeczniczka wrocławskiej policji.
Z doświadczeń funkcjonariuszy wynika, że wiele zaginięć — tak dzieci, jak i dorosłych — poprzedzają kłótnie, awantury, różne nieporozumienia w rodzinie lub w związkach, czy też kryzysy emocjonalne lub decyzje o zerwaniu kontaktu z bliskimi.
— To nie są pojedyncze przypadki — przyznaje podkom. Aleksandra Freus. — Zgłaszający niechętnie nam o takich rzeczach mówią, a te informacje też mają znaczenie — podkreśla.
Co dzieje się po zgłoszeniu zaginięcia? “To nie zawsze wygląda jak na filmie”
Po przyjęciu zgłoszenia funkcjonariusze równolegle rozpoczynają działania w terenie i operacyjne. — To nie zawsze wygląda jak na filmie — zaznacza podkom. Aleksandra Freus. Poszukiwania to przede wszystkim żmudna, metodyczna praca całego zespołu.
Policjanci sprawdzają miejsca, w których osoba zaginiona mogła przebywać, analizują nagrania monitoringu, sprawdzają media społecznościowe i kontakty. — Jeżeli wiemy, że osoba zaginiona może mieć przy sobie telefon, to od razu próbujemy go zlokalizować — mówi rzeczniczka wrocławskiej policji.
To, jak duży zespół bierze udział w działaniach, zależy od poziomu poszukiwań, wielkości i rodzaju terenu, który należy przeszukać i charakteru czynności do wykonania. — Nierzadko jest to tak zwany pluton kilkunastu funkcjonariuszy z oddziału prewencji, przewodnik z psem, strażacy, ratownicy WOPR — wskazuje podkom. Freus.
Policjanci często zwracają się też o pomoc do płetwonurków czy specjalistów dysponujących dronami i sonarami. — Każde zaginięcie jest inne i dlatego trzeba brać pod uwagę każdy szczegół. Rutyna może być tu równie niebezpieczna, jak pośpiech — mówi podkom. Freus.
Poziomy poszukiwań osób zaginionych. Nie każdy wie o trzecim
W policji od sierpnia 2025 r. stosuje dwa główne poziomy poszukiwań.
Poziom I dotyczy sytuacji, w których istnieje bezpośrednie zagrożenie życia, zdrowia lub wolności zaginionego. Z automatu trafiają tu dzieci do 10. roku życia, osoby chore i niezdolne do samodzielnej egzystencji, a także mogące próbować targnąć się na swoje życie. W takich przypadkach działania są natychmiastowe i zakrojone na szeroką skalę.
Poziom II to sytuacje, w których nie ma bezpośredniego zagrożenia życia, zdrowia lub wolności, ale nadal wymagają intensywnych działań. Poszukiwania są prowadzone podobnie jak w przypadku poziomu I, lecz na mniejszą skalę.
— Mamy też trzeci poziom poszukiwań. Dotyczy on głównie osób pełnoletnich, które dobrowolnie zrywają kontakt z bliskimi i dzieci powyżej 10. roku życia, które systematycznie uciekają z ośrodków opiekuńczych. W takich przypadkach skala działań “na gorąco” jest znacznie mniejsza — wyjaśnia podkom. Aleksandra Freus.
Nie każdy, kto zaginął, chce być odnaleziony
Zaginięcia mogą zakończyć się na trzy sposoby: odnalezieniem osoby i jej powrotem do domu, odnalezieniem ciała lub odnalezieniem zaginionego i potwierdzeniem, że ta osoba nie chce być szukana.
Policja regularnie spotyka się z przypadkami, gdy dorosłe osoby świadomie zrywają kontakt z rodziną. Nawet jeśli zgłaszający przyznaje, że to może być “ucieczka”, funkcjonariusze muszą przyjąć zgłoszenie zaginięcia, dotrzeć do tej osoby i ustalić, czy jest bezpieczna.
Jeśli potwierdzą, że działa z własnej woli, poszukiwania zostają zakończone. Policja nie informuje jednak bliskich o miejscu pobytu tej osoby, jeśli nie wyrazi ona na to zgody.
A co jeśli poszukiwania się przedłużają — dni zamieniają się w tygodnie, potem w miesiące i lata? — Jeśli nie znajdziemy ani ciała, ani żywej osoby, nie możemy zakończyć poszukiwań, nawet jeśli mamy przesłanki, że ta osoba nie żyje — podsumowuje podkom. Aleksandra Freus z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu.
/15
Materiały policyjne
Zdjęcia archiwalne/ Policyjne poszukiwania to przede wszystkim żmudna, metodyczna praca całego zespołu.
/15
– / Materiały policyjne
Zdjęcia archiwalne/ Podczas poszukiwań osób zaginionych często wykorzystywane są drony.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl



