Home International “Oglądało się takie rzeczy gdzieś daleko stąd”. Mieszkańcy Krakowa w szoku po...

“Oglądało się takie rzeczy gdzieś daleko stąd”. Mieszkańcy Krakowa w szoku po zamachu

0
1

Kraków nie może otrząsnąć się po tragedii, która rozegrała się w samym sercu miasta. Strzały, ofiary, ranni i dramatyczna obława za sprawcą krwawego zamachu. W miejscu, gdzie jeszcze chwilę wcześniej spacerowali turyści i mieszkańcy, rozegrały się sceny jak z koszmaru. Wstrząśnięci krakowianie nie ukrywają strachu i niedowierzania.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Tak wygląda Kraków po zamachu. Trudno się po czymś takim otrząsnąć

— To po prostu niewiarygodne. Nie dochodzi to do nas, że taka sytuacja mogła się stać. Oglądało się takie rzeczy w wiadomościach, gdzieś daleko stąd. A teraz wydarzyło się to w Krakowie. To jest masakra — mówi pani Agnieszka, którą “Fakt” spotkał niedaleko miejsca tragedii.

Pani Agnieszka przyznaje, że po tym, co się wydarzyło, trudno jej odzyskać poczucie bezpieczeństwa. — Człowiek się boi wyjść na rynek, czuć się swobodnie. Po dzisiejszym dniu to jest naprawdę straszne — przyznaje poruszona tragedią.

“Mamy dzieci w wieku sprawcy”

Szczególnie porusza młody wiek napastnika. — Mam dzieci w takim wieku. Nie wyobrażam sobie, jak można było dopuścić do czegoś takiego. Przez to działanie kilka osób straciło życie — mówi ze łzami w oczach.

Jej znajoma zwraca uwagę, że młodzi ludzie coraz częściej zostają sami ze swoimi problemami. — Może to samotność, może internet, może brak kontaktu z ludźmi. Coraz więcej młodych osób zostaje pozostawionych samym sobie — zastanawia się kobieta.

“To bohater. Uratował wielu ludzi”

Mieszkańcy nie mają wątpliwości, że to dzięki policjantom ta tragedia nie przybrała jeszcze większych rozmiarów. Są wdzięczni i pełni podziwu dla odwagi mundurowych, którzy rzucili się, by powstrzymać sprawcę.

Makabryczne odkrycie w domu zamachowca. Trzy ofiary. Wiem, kim były

— Gdyby nie policjant, który go zatrzymał, nie wiadomo, co wydarzyłoby się dalej. Przecież on cały czas jechał tym samochodem. To bohater, który uratował wielu ludzi — słyszymy podczas rozmów z mieszkańcami Krakowa.

Rozmówcy życzą rannemu funkcjonariuszowi szybkiego powrotu do zdrowia. — Oby takich policjantów było jak najwięcej — mówią.

“Mieliśmy iść dokładnie tam”

Jeszcze bardziej przejmująca jest historia Katarzyny Kołodziej i Kuby Antoniewicza. Para mieszka zaledwie kilka kilometrów od miejsca tragedii.

— Dzisiaj planowaliśmy iść na spacer na rynek. Dokładnie tam, gdzie później rozgrywały się te wydarzenia — opowiada pani Katarzyna. Jak przyznaje, tylko przypadek sprawił, że zostali w domu.

— Może to nasze lenistwo, może brak ochoty na spacer. Być może właśnie to okazało się dla nas zbawienne. Mogliśmy znaleźć się dokładnie w tym samym miejscu co ofiary — dodaje.

Kobieta podkreśla, że wychowała się w tej części Krakowa. — Doskonale znam tę okolicę. Chodziłam tutaj do szkoły. Trasą, którą poruszał się sprawca, bardzo często spacerujemy. Dlatego ten dramat jest dla mnie jeszcze bardziej niewyobrażalny — mówi.

“Nie damy się zastraszyć”

Choć mieszkańcy przyznają, że po tragedii pojawił się lęk, to nie chcą zamykać się w domach. — Była taka myśl: czy na pewno chcemy dziś wyjść? Ale właśnie dlatego wyszliśmy. Nie damy się. Nie możemy żyć w strachu — mówi Kuba Antoniewicz.

Mężczyzna także nie szczędzi słów uznania wobec policjantów. — Gonić uzbrojonego człowieka, zatrzymywać go, narażać własne życie? To są bohaterowie. Ludzie narzekają, że policja była za późno. Ja się z tym nie zgadzam. To była niesamowita odwaga — przyznaje.

Cała Polska pytała o Kraków

Po tragedii telefony mieszkańców Krakowa nie przestawały dzwonić. — Pisali do nas znajomi z różnych części Polski. Pytali, czy jesteśmy bezpieczni, czy nic nam się nie stało. Wszyscy byli przerażeni i zaskoczeni — opowiada Katarzyna.

Mieszkańcy są pewni jednego. Takiej tragedii Kraków jeszcze nie przeżył. — Nie znamy motywów sprawcy i trudno dziś cokolwiek tłumaczyć. Ale czegoś takiego w tym mieście jeszcze nie było. To wydarzenie na zawsze zostanie w pamięci Krakowian — mówi kobieta.

Przyjaźnił się z rodzicami zamachowca. Zdradza, jak się zachowywał. “Troszkę dziwny”

/16
Mieszkańcy Krakowa są wstrząśnięci tym, co się stało na Rynku Głównym.

Materiały redakcyjne

/16

X

Zamachowiec strzelał do przypadkowych przechodniów.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl