Home International Ojciec zmarłego w szpitalu Gabrysia wątpi w opinię biegłych. “Nie przestanę walczyć”

Ojciec zmarłego w szpitalu Gabrysia wątpi w opinię biegłych. “Nie przestanę walczyć”

0
1

— Nie dość, że zabili nam dziecko, to teraz próbują zamieść sprawę pod dywan. Półtora roku czekaliśmy na taki śmietnik, który wysłali. Śledztwo zostanie przedłużone o kolejne miesiące, jak nie lata. Ja nie przestanę walczyć — mówi reporterowi “Faktu” rozgoryczony pan Adrian.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

To dramatyczne słowa ojca, który od śmierci ukochanego synka próbuje zrozumieć, co wydarzyło się w szpitalu. Okoliczności tragedii w Regionalnym Centrum Zdrowia w Lubinie opisywał już “Fakt”.

Gabryś miał tylko gorączkę. Następnego dnia zmarł. Prokuratorskie śledztwo nadal trwa

Gabriel trafił do szpitala w Lubinie 19 listopada 2024 r. Miał gorączkę i nie chciał jeść. Dzień później jego stan gwałtownie się pogorszył. Pojawiły się wybroczyny, spadała saturacja. Mimo podjętych działań chłopca nie udało się uratować — syn Agnieszki i Adriana zmarł.

W początkowej fazie śledztwo prowadziła Prokuratura Rejonowa w Lubinie. Następnie postępowanie zostało przejęte do dalszego prowadzenia przez Prokuraturę Okręgową w Legnicy. Dla rodziców malca rozpoczął się czas bólu i oczekiwania na wyjaśnienia. Śledczy badali okoliczności śmierci dziecka, a rodzina czekała na ocenę postępowania medycznego przez biegłych lekarzy.

Biegli nie stwierdzili nieprawidłowości. Z taką oceną nie zgadzają się rodzice Gabrysia

Po ponad półtora roku oczekiwania rodzice otrzymali opinię ekspertów ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach. Wnioski okazały się dla nich trudne do zaakceptowania.

“W naszej ocenie postępowanie personelu medycznego z pacjentem było prawidłowe i zgodne z aktualną wiedzą i praktyką medyczną. Nie doszło do narażenia pacjenta. Ze stanowiska wiedzy medycznej brakuje podstaw do przyjęcia związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy postępowaniem personelu medycznego a śmiercią dziecka” — napisali biegli w opinii, którą poznał “Fakt”.

Państwo Koszewar złożyli również skargę do Rzecznika Prawa Pacjenta. Ten także uznał, że działania personelu oddziału pediatrycznego lubińskiego szpitala były zgodne z aktualną wiedzą medyczną, diagnostyka i leczenie dziecka było prawidłowe, a prawa pacjenta nie zostały naruszone.

Pan Adrian uważa jednak, że nadal istnieją pytania, które wymagają odpowiedzi.

Nowa opinia biegłych. Prokuratura podejmuje kolejny krok

Jest jednak nowa informacja w sprawie. W piśmie datowanym na 21 września 2026 r. prokuratura poinformowała o zamiarze zasięgnięcia kolejnej opinii biegłych — tym razem Instytutu Ekspertyz Medycznych w Łodzi. To oznacza dalsze czynności w postępowaniu, ale nie przesądza ani o błędach wcześniejszych ekspertów, ani o odpowiedzialności personelu. Rodzice liczą, że kolejna analiza pozwoli dokładniej wyjaśnić wątpliwości. Ojciec chłopca pyta również, czy przed sporządzeniem pierwszej opinii sprawdzono wszystkie istotne powiązania zawodowe, organizacyjne i naukowe biegłych. Podkreśla, że same kontakty zawodowe, wspólne publikacje czy udział w konferencjach nie dowodzą ich stronniczości. — Domagam się jednak informacji, czy takie okoliczności zweryfikowano, także w kontekście szpitala należącego do grupy Penta Hospitals/EMC — tłumaczy w rozmowie z “Faktem”.

— Nie oczekuję specjalnego traktowania. Nie żądam skazania kogokolwiek bez dowodów. Żądam jednej rzeczy: rzetelnego, niezależnego wyjaśnienia śmierci mojego dziecka. Mój syn nie był numerem dokumentacji medycznej. Na imię miał Gabriel, miał 88 dni, kiedy trafił do szpitala i już z niego nie wrócił — powiedział, z trudem powstrzymując zły.

Do sprawy będziemy wracać.

Więcej o sprawie:

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl