“On kłamie, że jej nie znał”. Ojciec zamordowanej Małgosi przerywa milczenie

0
1

Małgosia W. była spokojną i ostrożną dziewczyną. Mieszkała z rodzicami i siostrami w niewielkiej wiosce niedaleko Lądka, w którym przed laty działała dyskoteka “Faraon”. Zjeżdżali się na nią młodzi ludzie z całej okolicy. Małgosia też tam bywała. 20 listopada 2004 r. pojechała na imprezę razem z siostrą i koleżanką. Tego wieczoru rodzice po raz ostatni widzieli ją żywą. Ciało znaleziono następnego dnia w zagajniku nieopodal klubu. 26-latka została uduszona. Jej roznegliżowane ciało przykryto gałęziami. — Ja wiem, jaka jest prawda — mówi jej ojciec w rozmowie z “Faktem”.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Nazywają go “drugim Komendą”. Po 21 latach w więzieniu przerywa milczenie. “Pękłem”

Ojciec zamordowanej Małgosi nie wierzy w niewinność Jarosława Sosnowskiego

Rodzinny dom Małgosi stoi w środku wsi. Niewielki, wokół zadbane obejście, cisza i spokój. Jej rodzice do dzisiaj w nim mieszkają. Ojciec powoli podchodzi do płotu. Początkowo nie chce rozmawiać, daje wizytówkę do swojego adwokata. Po chwili udaje się go namówić na zwierzenia. — Im dłużej jej nie ma, tym trudniej jest z tym żyć — przyznaje. Wie, że skazany za zabójstwo jego córki, właśnie wyszedł z więzienia na warunkowe, przedterminowe zwolnienie. — To jest dla nas trudna sytuacja, ale kiedyś w końcu musiał wyjść — dodaje.

Feralnego wieczoru Małgosia miała zniknąć z dyskoteki około północy. Nikt nie widział, z kim i dokąd poszła. Z jej numerkiem do szatni pojawił się mężczyzna. To szatniarz wskazał na Sosnowskiego. Po kilku godzinach przesłuchań wówczas 21-letni Jarosław przyznał się do winy. Dopiero przed sądem odwołał swoje zeznania. — Byłem bity, głodzony, zastraszany, policjanci grozili, że zemszczą się na mojej rodzinie — opowiada. Sąd nie uwierzył w te zapewnienia i skazał go na 25 lat więzienia. — Teraz chcę udowodnić, że to nie ja zabiłem Małgosię — zapewnia w rozmowie z “Faktem”.

Nazywają go “drugim Komendą”. Chce udowodnić, że nie zabił

Jarosławowi Sosnowskiemu uwierzył m.in. senator Grzegorz Fedorowicz, a później radca prawny Adam Jasiński. Sprawą zainteresował się Rzecznik Praw Obywatelskich. To on skierował do Sądu Najwyższego wniosek o kasację wyroku. Tata Małgosi jest jednak przekonany, że to właśnie Sosnowski zamordował mu córkę.

— On kłamie. Kłamie też, że nie znał Małgosi. Tydzień przed zabójstwem był pod naszym domem z dwoma kolegami. Zabrali samochodem Małgosię na kolację

— wspomina. — Jak ja miałbym mu uwierzyć? — kręci głową.

Ceniony onkolog wykorzystywał dzieci. Jedna z jego ofiar była niepełnosprawna

Tata Małgorzaty nie znał Jarosława. Znał za to jego rodziców. Mieszkali w sąsiedniej wsi. — Ja w ogóle nie znałem Małgosi — zarzeka się Sosnowski. — Nie widziałem jej też tego wieczoru na dyskotece — dodaje. Jego adwokat zwraca uwagę, że na ciele zamordowanej, ani na miejscu zbrodni nie znaleziono żadnych śladów należących do skazanego za jej zabójstwo mężczyzny. Na majtkach Małgorzaty znaleziono dwa włosy, które nie należały ani do niej, ani do Sosnowskiego. Podobnie jak DNA spod paznokci zabitej. Przyznanie się do winy wystarczyło, by skazać Sosnowskiego.

Małgorzata W. została zamordowana pod dyskoteką w Lądku

Małgosia spoczęła na cmentarzu w Słupcy (woj. wielkopolskie). Zaledwie 10 minut jazdy samochodem od jej domu. Na zadbanym nagrobku stoi figurka anioła, w doniczkę z kwiatami wbity jest pomarańczowy miś, z drugiej strony stroik z wikliowym sercem, obok znicz z napisem “Pamiętamy, kochamy”. Rodzina często tu bywa. Śmierć Małgosi wciąż jest dla nich bolesna. — Jak ja bym mógł to wybaczyć. To niemożliwe — mówi jej tata.

Termin rozprawy kasacyjnej nie został jeszcze wyznaczony. Pełnomocnik Sosnowskiego zapowiada, że będzie walczył o niewinność swojego klienta.

— Ale nie można zapominać, że to jest tragedia dwóch rodzin. To tragedia rodziny Jarka i jego samego, ale przede wszystkim tragedia rodziny zamordowanej Małgosi

— mówi radca prawny Adam Jasiński. Zapowiada, że chciałby, aby prawdziwi sprawcy zostali ujęci. — Ja policja miała Jarosława i jego przyznanie się do winy, to już nie szukała innych sprawców. A naszym zdaniem oni wciąż chodzą wolni — dodaje.

Darzyła “chorą miłością” prezydenta Kalisza. Skończyło się w sądzie

/13

P.F.Matysiak / newspix.pl

Jarosław Sosnowski zapewnia, że nie zamordował Małgosi. Jej ojciec w to nie wierzy.

/13

Materiały redakcyjne

Małgosia W. została zamordowana niedaleko dyskoteki w Lądku.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl