15-latka pogryziona przez psa pod Opolem. Ojciec zabrał głos
Po tych wydarzeniach głos w mediach społecznościowych zabrał ojciec pogryzionej 15-latki. Sprowokował go do tego kolejny incydent.
“Dziś ponownie inny duży pies bez smyczy i kagańca ujadał pod naszym domem. Mało wam, bezmyślnym posiadaczom czworonogów, tragedii? W tym wszystkim to nie pies czy inne zwierzę jest winne, lecz całą odpowiedzialność ponosi jego właściciel — człowiek” — pisze mężczyzna.
Jak informuje, jego córka wymagała pilnego transportu karetką do szpitala, “gdzie założono jej wiele szwów na nogę, kark i głowę”.
“Rany będą goić się tygodniami, uraz psychiczny pozostanie do końca życia. Tylko dzięki temu, że córka wiedziała, jak się zachować w tej dramatycznej sytuacji, przeżyła” — podkreśla. Jak dodaje, początkowo nie chciał się odnosić do sytuacji w mediach społecznościowych, ale widząc skalę problemu, zmienił zdanie.
“Mówię dość!”
“Mówię dość! Jeśli ktoś nie potrafi właściwie używać rozumu i nie bierze odpowiedzialności za swojego pupila, powinien co najwyżej hodować rybki w akwarium. Z mojej strony oświadczam, że jeśli kiedykolwiek ja lub moi bliscy poczują się zagrożeni przez psa bez kagańca i smyczy, bez wahania użyję środków obrony osobistej. Każdy wolno biegający pies zostanie natychmiast zgłoszony odpowiednim służbom z wszelkimi następczymi sankcjami prawnymi. Dopilnuję tego!” — pisze ojciec pogryzionej 15-latki.
Podkreśla, że wojnę wytacza nie zwierzętom, a “ich bezmyślnym, nieodpowiedzialnym właścicielom”. Zapewnia też, że właściciel psa, który pogryzł jego córkę, nie uniknie odpowiedzialności cywilnej i karnej.
Mężczyzna wypowiedział wojnę zwierzętom biegającym bez smyczy.
Dziewczynka została pogryziona w lesie.
Trafiła do szpitala.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl









