Pacjenci zwracają uwagę, że podczas segregacji medycznej — tzw. triażu — w obecności innych oczekujących padają pytania dotyczące zdrowia, okoliczności urazów i chorób towarzyszących. W przesłanym do naszej redakcji mailu dyrekcja szpitala odniosła się do naszych pytań i wątpliwości pacjentów.
Wizyta na SOR rozpoczyna się od rejestracji, a następnie pacjent przechodzi proces segregacji medycznej. To właśnie wtedy pielęgniarka lub ratownik medyczny zadaje pytania pozwalające ocenić stan zdrowia pacjentów i ustalić, kto wymaga pomocy w pierwszej kolejności, a kto może poczekać dłużej.
Szpitalny SOR. Kilkadziesiąt osób i opowiadanie o schorzeniach
— To trochę krępujące. Każdy chyba słyszał, że syn tej pani, po alkoholu, złamał sobie nos — mówi reporterowi “Faktu” jeden z pacjentów, który zwrócił uwagę na sposób prowadzenia rozmów podczas kwalifikacji.
Na krzesełkach siedziała starsza para. Pan potknął się i spadł ze schodów. Wszyscy wokół słyszeli, jaka jest jego historia, podobnie jak historię kobiety, która przyjechała z urazem ręki. Pacjenci skarżą się, że to nie jest komfortowe rozwiązanie, gdy odpytuje się ich w obecności dziesiątek ludzi. W pewnym momencie poczekalnia była już tak pełna, że niektórzy musieli stać.
To nie tylko kwestia komfortu. Dane dotyczące stanu zdrowia należą do szczególnie chronionych informacji, a prawo pacjenta gwarantuje poszanowanie jego intymności i godności podczas udzielania świadczeń zdrowotnych.
O komentarz do sprawy poprosiliśmy Regionalne Centrum Zdrowia w Lubinie. Dyrekcja podkreśla, że przeprowadzenie krótkiego wywiadu jest obowiązkowym elementem procesu kwalifikacji.
“Segregacja medyczna (triaż) wymaga przeprowadzenia krótkiego wywiadu medycznego oraz zebrania informacji niezbędnych do oceny stanu zdrowia pacjenta i określenia pilności udzielenia świadczenia” — czytamy w przesłanym do naszej redakcji piśmie od Norberta P. Kołodzieja, z-cy dyrektora ds. jakości w RCZ w Lubinie.
SOR w Lubinie. Personel ma obowiązek chronić prywatność pacjentów
Placówka zapewnia, że personel ma obowiązek chronić dobro pacjentów. “Szpital dokłada wszelkich starań, aby czynności te odbywały się z zachowaniem zasad poufności oraz poszanowania prywatności pacjentów. Personel jest zobowiązany do ograniczania zakresu przekazywanych informacji do niezbędnego minimum oraz prowadzenia rozmów w sposób uwzględniający obecność innych osób w przestrzeni SOR” — podkreśla dyrekcja szpitala. “Sam proces triage odbywa się nie w miejscu ogólnodostępnym, a w wydzielonej części Szpitalnego Oddziału Ratunkowego, przeznaczonej specjalnie do kwalifikacji medycznej pacjentów. Nie odnotowano skarg związanych z naruszeniem poufności informacji przekazywanych przez pacjentów podczas rejestracji” — przekazuje “Faktowi” z-ca dyrektora Regionalnego Centrum Zdrowia w Lubinie.
Zobacz też:
Spędziłem pięć godzin na SOR. Najgorsze jest to, że przy obcych trzeba mówić o intymnych rzeczach
/5
Piotr Wierzbicki / newspix.pl
Szpitalny Oddział Ratunkowy w Lubinie.
/5
Piotr Wierzbicki / newspix.pl
Zatrzymany przez policjantów mężczyzna w miejscu, gdzie czekają inni pacjenci.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl



