Mieszkańcy alei Szucha w Warszawie mają już serdecznie dość. Nie dość, że muszą pod swoimi oknami znosić głośno protestujących przeciwko ostatnim wydarzeniom w Trybunale Konstytucyjnym, przez otwarte okna wdychać zapach z ustawionych na ulicy toi-toi, to teraz jeszcze urządzono im przymusową rozrywkę. — W środę, 4 listopada były występy i było bardzo głośno — mówi w rozmowie z “Faktem” ciężarna pani Urszula, która jest na zwolnieniu lekarskim z zaleceniem odpoczynku i spokoju. — Słyszałam, że śpiewał jakiś poseł Wójcik, ale nie wiem do końca, kto to jest. Wiem za to, że to były śpiewy kiepskiego rodzaju. Pavarotti to nie był — ocenia wyczyny posła, który chwycił za mikrofon i odśpiewał m.in. hit z repertuaru Krzysztofa Krawczyka “Jak minął dzień”.
Koszmar sąsiadów Trybunału Konstytucyjnego. Zrobili im koncert pod oknami
Pani Urszula razem z córką zamknęła się w pokoju, w którym było trochę słabiej słychać śpiewy. Jej mąż musiał pracować w słuchawkach.
My nazwaliśmy to taką “Szansą na sukces”, bo to już przestał być tylko protest, ale zrobił się festiwal jednej telewizji, która nawet wyświetla reklamy na wielkim ekranie, a wczoraj wyświetlała nawet zaproszenie na darmową pizzę. To już naprawdę trudno znosić
— skarży się.
W czasie, gdy pod Trybunałem Konstytucyjnym trwały występy, mieszkańcy sąsiedniego budynku mieli akurat zebranie. — Wystosowaliśmy dwa pisma, jedno do urzędu miasta, drugie do policji — mówi pani Urszula.
Próbujemy wystąpić o barierki, żeby ludzie nie stali nam bezpośrednio pod oknami. Będziemy prosić, żeby kordon policji był przesunięty za naszą uliczkę wjazdową. Próbujemy też walczyć z tymi toi-toiami, żeby były po stronie protestujących, bo to oni ich używają, więc dlaczego to my mamy wąchać te zapachy? No i prosimy, żeby przestrzegać ciszy nocnej.
— apeluje.
Nie mają spokoju nawet w nocy
Sąsiedzi Trybunału Konstytucyjnego nie dość, że nie mają spokoju w dzień, to nie mogą również odpocząć wieczorem i w nocy.
Wieczorem wszystko zaczyna się tam jeszcze bardziej rozkręcać. Przychodzi więcej ludzi. Po prostu w tym momencie, kiedy tak naprawdę powinno się to wyciszać, robi się coraz głośniej
— mówi.
— Wczoraj zostało powiedziane, że będą przywozić większe, mocniejsze nagłośnienie i nie podoba się to okolicznym mieszkańcom i został wymieniony nasz dom. Więc żyjemy w takim zagrożeniu, bo uważamy, że jest to pewnego rodzaju nawoływanie przeciwko nam, przeciwko mieszkańcom. Nie wiem, czy tak trudno zrozumieć, że ktoś chce mieć ciszę przynajmniej po 22:00? Wydaje mi się to w pełni zrozumiałe — dodaje pani Urszula.
Poseł PiS dał występ przed TK. Człowiek Morawieckiego nie gryzł się w język
/7
Dawid Wolski/East News, Krzysztof Burski/newspix.pl
Pani Urszula mieszka obok Trybunału Konstytucyjnego i oceniła popisy wokalne posła Michała Wójcika.
/7
Dawid Wolski / East News
Poseł PiS podczas protestu pod Trybunałem Konstytucyjnym zaśpiewał “Barkę” i “Jak minął dzień”.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl







