Home International Podwójne morderstwo kobiet w Łodzi. Poszło o pieniądze na zęby? Jest przełom

Podwójne morderstwo kobiet w Łodzi. Poszło o pieniądze na zęby? Jest przełom

0
3

Do zbrodni doszło nad ranem 28 września ub. r. w bloku przy ul. Łanowej na łódzkim Teofilowie. W lokalu mieszkały dwie kobiety. Swietłana W. (62 l.) z Ukrainy była opiekunką schorowanej 90-latki Marianny K. Razem prowadziły spokojne życie, nic nie zapowiadało tragedii.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Najpierw zabójstwo, potem podpalenie. Koszmar w mieszkaniu na Teofilowie

Gdy w mieszkaniu kobiet wybuchł pożar, początkowo sądzono, że seniorka i jej opiekunka zginęły w płomieniach. Wkrótce jednak śledczy odkryli ślady wskazujące na makabryczną prawdę.

Sekcja zwłok wykazała, że 62-letnia Swietłana W. została zaatakowana nożem. Kobieta miała aż 11 ran kłutych oraz kilka ran ciętych na szyi, twarzy, plecach i klatce piersiowej. Z kolei 90-letnia Marianna K. została uduszona.

Według śledczych sprawcy podpalili mieszkanie, by zatrzeć ślady zbrodni. Zdaniem śledczych działali wspólnie i w porozumieniu.

Z ustaleń prokuratury wynika, że po zabójstwie Swietłany W. napastnik udał się do pokoju śpiącej 90-latki. Seniorka została uduszona. Następnie sprawca miał podpalić kołdrę, na której leżało ciało zamordowanej kobiety. Pożar miał sprawić, że śledczy uznają śmierć obu kobiet za tragiczny wypadek. Ten plan szybko się jednak posypał.

Odpowiedzą za zabójstwo. “Działali wspólnie i w porozumieniu”

Podczas śledztwa obaj oskarżeni nie przyznali się do winy i składali wyjaśnienia, które prokuratura określa jako sprzeczne i nielogiczne.

Jak podaje “Dziennik Łódzki”, kluczowe znaczenie miały jednak pierwsze zeznania Wiaczesława P. Mężczyzna początkowo przyznał się do zabójstwa i szczegółowo opisał przebieg zdarzenia. Twierdził, że zaatakował Swietłanę W. po kłótni, gdy kobieta zaczęła go obrażać. Miał wtedy chwycić za nóż znajdujący się w kuchni i zadawać kolejne ciosy.

Później wycofał swoje słowa, jednak śledczy podkreślają, że jego pierwsza relacja była spójna i znajdowała potwierdzenie w zabezpieczonych dowodach.

Motywem zbrodni były pieniądze?

Śledczy badają również motyw zbrodni. Wszystko wskazuje na to, że powodem mogły być pieniądze. Według ustaleń prokuratury Swietłana W. domagała się od 33-letniego Mykoły P. zwrotu 7 tys. zł, które wcześniej pożyczyła mu na leczenie zębów.

Sam oskarżony potwierdził, że otrzymał od kobiety pieniądze, ale przekonywał, że była to darowizna. Twierdził też, że chodziło nie o 7 tys., lecz o 5 tys. zł. Śledczy sprawdzają, czy właśnie ten konflikt finansowy doprowadził do tragicznego finału.

Obaj mężczyźni przebywają w areszcie tymczasowym. Niebawem ruszy ich proces, bo akt oskarżenia właśnie trafił do Sądu Okręgowego w Łodzi. Grozi im nawet dożywotnie więzienie.

(źródło: Dziennik Łódzki, Fakt.pl)

Dwie kobiety i mężczyzna spotkali się w środku nocy. Potem na polu znaleźli zwłoki 40-latki. Nowe, niepokojące ustalenia

Koszalin. Rodzina nie mogła się dodzwonić. W mieszkaniu znaleziono zwłoki starszego małżeństwa

Sekcja zwłok ujawniła jednak makabryczne szczegóły: jedna z ofiar została wielokrotnie ugodzona nożem, druga uduszona. Zdaniem śledczych pożar był jedynie próbą zatarcia śladów podwójnego morderstwa.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl