Pojechali na wakacje do Turcji i już nie wrócili. Dramat całej rodziny, nowe fakty

0
9

Do tragedii doszło w listopadzie 2025 r. Rodzina trafiła do szpitala z objawami przypominającymi zatrucie pokarmowe. Początkowo nikt nie podejrzewał, że w hotelu mogło dojść do czegoś znacznie poważniejszego. Jak informuje niemiecka agencja DPA, dopiero późniejsze ekspertyzy wykazały, że przyczyną był fosforek glinu. To silnie trujący środek używany do zwalczania szkodników.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Najpierw zmarła 27-letnia matka oraz dwoje dzieci w wieku trzech i pięciu lat. Kilka dni później, po walce o życie na oddziale intensywnej terapii, zmarł także 38-letni ojciec.

Rodzina: “Nigdy by tam nie pojechali”

Jeszcze przed rozpoczęciem procesu głos zabrali bliscy ofiar. Ich słowa nie pozostawiają wątpliwości, jak wielka to tragedia.

Matka zmarłego mężczyzny, nie kryjąc łez, mówiła, że jej rodzina nigdy nie wybrałaby tego hotelu, gdyby wiedziała, że stosowane są tam tak niebezpieczne środki. Brat ofiary przyznał, że do dziś budzi się w nocy z atakami paniki. “Ciągle do mnie wraca, że ich już nie ma” — relacjonował w rozmowie z niemieckimi mediami.

Kto zawinił?

Na ławie oskarżonych zasiadło sześć osób, w tym właściciel hotelu oraz szef firmy zajmującej się zwalczaniem szkodników. Prokuratura zarzuca im spowodowanie śmierci i domaga się kar sięgających ponad 22 lat więzienia — podaje DPA.

Oskarżeni nie przyznają się do winy i przerzucają odpowiedzialność między sobą. Właściciel hotelu twierdzi, że zlecił jedynie przeprowadzenie dezynsekcji i polecił, by nikt nie wchodził do pokoju. Utrzymuje, że nie miał obowiązku sprawdzania certyfikatów firmy.

Z kolei pracownik, który wykonywał zabieg, zeznał, że nie miał odpowiednich uprawnień i został zatrudniony jako sprzątacz. Twierdzi też, że nie wiedział, jak niebezpieczne mogą być używane środki.

Śmiertelny gaz

Według ustaleń biegłych toksyczny gaz (fosfina) mógł przedostać się do pokoju rodziny przez system wentylacyjny. Substancja ta może powodować ciężkie uszkodzenia narządów i jej wdychanie stanowi bezpośrednie zagrożenie życia.

Do dziś nie ustalono jednoznacznie, w jaki sposób użyto tak niebezpiecznej chemii oraz kto ponosi za to największą odpowiedzialność.

“W sądzie kończy się rzeczywistość”

Podczas rozprawy padły też gorzkie słowa. Gdy jeden z oskarżonych tłumaczył, że “tak wygląda praktyka w branży”, sędzia przerwał mu krótko: W takim razie rzeczywistość kończy się w sądzie.

Cała rodzina zmarła na wakacjach w Turcji. Wiadomo, co zabiło cztery osoby

Turystka z Polski ostrzega po incydencie w Tajlandii. “Dalej mam ciary”

Agresywny sąsiad z palnikiem. Policja już wcześniej miała sygnały

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl