Pokazał, jak odholował samochód zaginionej Emilii. Burza w sieci. “Niżej nie można upaść”

0
1

Choć w nagraniu nie wspomniano, że pojazd należy do Emilii Koprowskiej, internauci od razu go rozpoznali, bo było o nim głośno. Zielona osobówka pozbawiona była koła. Według świadków, z którymi rozmawiała zaginiona kobieta, miał je odkręcić mąż Emilii. Od momentu zaginięcia 37-latki samochód stał na parkingu. Po trzech tygodniach został odholowany. Film umieszczony w sieci pokazuje m.in. moment umieszczenia pojazdu na lawecie. Podłożona jest muzyka, która dla części internautów jest nie na miejscu. Część komentujących ostro skrytykowała wykorzystanie tej rolki przez firmę pomocy drogowej.

Czytaj też: Mąż zaginionej Emilii: potrzebowałem, żeby cała Polska zaczęła patrzeć

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Zaginięcie Emilii Koprowskiej. Nagranie pomocy drogowej wzbudza emocje

To już jest chwyt poniżej pasa, reklama na rodzinnej tragedii. Mam nadzieję, że nikt nie skorzysta z ich usług. Specjalnie wskazali to auto, żeby zwrócić uwagę i przyciągnąć reklamę. Masakra

— napisała Lenka.

“Na czyimś nieszczęściu robią sobie reklamę brak słów…” — dodał Bartek.

Największa antyreklama, jaką można wymyślić. Żerowanie na cudzej tragedii total level. I ta muzyka. Chora sytuacja po prostu. Bo żenująca to mało napisane

— stwierdziła Katarzyna.

“Już niżej nie można upaść, aby na tragedii kobiety i jej rodziny robić zasięgi” — skomentowała Martina.

Przedstawiciel pomocy drogowej tłumaczy rolkę o samochodzie Emilii

Na krytykę w poniedziałek, 21 września rano odpowiedział przedstawiciel pomocy drogowej z Koszalina, którego nagranie wywołało lawinę komentarzy.

Do wszystkich, którzy krytykują mnie za rolkę oraz muzykę, przypominam, że od paru ładnych lat dodaję tutaj rolki. Tym razem po prostu trafił się samochód, który wiele osób zna z internetu. Dlatego nie widzę powodu, żeby nie publikować rolki, szczególnie że praktycznie cała telewizja, rozpoczynając swoje materiały, pokazywała właśnie ten samochód

— napisał.

“Druga sprawa nie dodałem rolki z samochodem, w którym ktoś zginął, tak jak robi to wiele innych firm. Dodałem materiał przedstawiający uszkodzony samochód. Warto więc najpierw zapoznać się z tym, co faktycznie zostało opublikowane, zanim zacznie się mnie krytykować” — zakończył.

Internauci bronią nagrania z samochodem Emilii

W komentarzach pod rolką znalazło się też wiele słów wsparcia od internautów, którzy z kolei nie widzą nic złego w opublikowaniu takiego nagrania.

To po prostu jego praca… Wozi samochody po różnych zdarzeniach, również po wypadkach, i pokazuje to tak jak wcześniej. Nie doszukujmy się sensacji tam, gdzie jej nie ma! Wykonywanie swojej pracy nie jest żerowaniem na czyjejś tragedii… To po prostu jego praca. Zawsze pokazuje to w określony sposób, z muzyką i komentarzem, niezależnie od tego, czyje auto akurat transportuje. Nie robi nagle innego materiału tylko dlatego, że sprawa jest głośna…

— stwierdziła Justyna.

“Nie przesadzajcie, wystarczy wejść na profil firmy, muzyka podobna do innych podkładów które umieszczają, inne zlecenia też kręcą. To że ta sprawa tak porusza ludzi. Nie powinno tak oddziaływać na Was ludzie. Praca jak praca i hejtujecie emocjonalnie bez potrzeby” — dodała Katarzyna.

Polak stracił rękę. W Alicante podmuch wiatru pchnął go pod pociąg

Kłótnia seniorów o leżaki. Nie żyje 82-latek

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl