Sprawą zajmuje się prokuratura w Duisburgu. Postępowanie dotyczy przebiegu policyjnej interwencji wobec 37-latka oraz działań podjętych po jego zatrzymaniu. Śledczy czekają jeszcze na wyniki kolejnych ekspertyz, które mają pomóc w ustaleniu pełnego przebiegu zdarzeń.
Śmierć Polaka po interwencji w Duisburgu
Z informacji przekazanych przez policję wynika, że funkcjonariusze zostali wezwani do mężczyzny, który miał znajdować się w łazience, krzyczeć i nie reagować na próby uspokojenia. Podczas interwencji 37-latek stracił przytomność. Na miejscu podjęto reanimację z udziałem ratowników medycznych.
Po przywróceniu czynności życiowych mężczyznę przewieziono karetką do szpitala. Mimo działań medyków wkrótce potem zmarł. W komunikacie policji podano, że wstępne wyniki sekcji zwłok wskazują na niedotlenienie. Jednocześnie zwrócono uwagę na przesłanki mogące świadczyć o zatruciu. Ostateczne wnioski mają zostać wyciągnięte po zakończeniu badań histopatologicznych i toksykologicznych.
Prokuratura bada działania funkcjonariuszy
Śledztwo koncentruje się m.in. na podejrzeniu spowodowania obrażeń skutkujących śmiercią. Analizowane jest, czy znaczenie mogło mieć ułożenie skrępowanego mężczyzny w pozycji na brzuchu. Postępowaniem objęto sześciu policjantów oraz dwóch pracowników pogotowia ratunkowego.
Prokuratorka Melanie Anderhub przekazała PAP, że sprawa pozostaje w toku, a kluczowe opinie biegłych nie są jeszcze gotowe. Tymczasem ojciec zmarłego, Dariusz Pogorzelski, powiedział PAP, że jak dotąd niemiecka prokuratura nie skontaktowała się z bliskimi. Jak zaznaczył, nadal nie wiadomo m.in., kto przebywał w mieszkaniu podczas interwencji i dlaczego jego syn zamknął się w łazience. Regionalny nadawca WDR zwrócił uwagę, że wiele kwestii związanych z tym zdarzeniem nadal nie zostało wyjaśnionych.
W Nadrenii Północnej-Westfalii toczy się obecnie kilka postępowań dotyczących podobnych interwencji. Szef regionalnego MSW Herbert Reul podkreślił, że każda śmierć podczas działań policji wymaga dokładnego wyjaśnienia i oceny, czy w trakcie interwencji nie doszło do błędów.
Źródło: PAP
Dramat w Kołobrzegu. Pobudzony mężczyzna zmarł podczas policyjnej interwencji
Skandal na gorzowskiej komendzie. Policjantka robiła zdjęcia akcji ratunkowej. Zatrzymana zmarła
“Błagał o pomoc”. Wypisali go ze szpitala. Chwilę później zmarł na klatce schodowej
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl





