To wszystko stało się w niedzielę, 26 kwietnia, wczesnym rankiem ok. 15 km. od Kielce w miejscowości Tumlin.
Wypadek policyjnego radiowozu. Ranni policjanci
Było po godz. 6, gdy doszło do wypadku z udziałem oznakowanego policyjnego radiowozu. Funkcjonariusze jechali na sygnałach do interwencji. Byli na leśnym odcinku drogi, gdy nagle przed maskę wybiegła im sarna.
Tragiczny wypadek na drodze krajowej nr 58. Dwa auta doszczętnie spłonęły
Do wypadku doszło, gdy policjanci jechali na zleconą interwencję z udziałem sygnałów świetlnych i dźwiękowych. Ok. godz. 6.20 przejeżdżając przez odcinek leśny na drodze pomiędzy Kielcami a Zagnańskiem przed radiowóz wyszło im zwierzę. Celem niedoprowadzenia do zderzenia odbili i wypadli z drogi
— mówi “Faktowi” st. asp. Jacek Borek, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Kielcach.
Policjanci jechali na interwencję, gdy z lasu wybiegła sarna. Doszło do wypadku
Ranni zostali dwaj policjanci.
— Do szpitala trafił 23-letni kierowca radiowozu i 28-letni pasażer — dodaje rzecznik kieleckiej policji.
Wiadomo, że obaj byli trzeźwi.
Śmierć Łukasza Litewki. Ta decyzja sądu w sprawie kierowcy może się nie spodobać
— To na razie tyle, ile na ten moment mogę powiedzieć. To są wstępne ustalenia policjantów pracujących na miejscu zdarzenia — przekazał nam rzecznik kieleckiej policji.
Życiu policjantów nie zagraża niebezpieczeństwo.
— To są obrażenia, które nie zagrażają życiu policjantów. To ogólne potłuczenia, bo samochód wypadł z drogi i przewrócił się na dach — podkreśla st. asp. Jacek Borek.
/4
Materiały policyjne
Wypadek policyjnego radiowozu pod Kielcami.
/4
Materiały policyjne
Służby na miejscu wypadku radiowozu pod Kielcami.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl





