Home International Portret szkolnego zamachowca. Biegły psycholog ujawnia, kto chwyta za nóż. “To nie...

Portret szkolnego zamachowca. Biegły psycholog ujawnia, kto chwyta za nóż. “To nie jest przypadek”

0
1

Wydarzenia z Ostrołęki, Sierpca i Leszczydołu-Nowin łączy niezwykle niepokojący mianownik. Nastoletni napastnicy nie pojawiają się znikąd i zazwyczaj nie atakują przypadkowych miejsc. Rozmowa “Faktu” z cenionym psychologiem obnaża mechanizmy, które z ofiar szkolnego hejtu i wykluczenia tworzą zamachowców. Ta seria ma psychologiczne uzasadnienie.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Ataki z nożem w szkołach na Mazowszu. Psycholog o profilach sprawców

Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google

Agresorzy, którzy w ostatnich dniach ruszyli z nożami i materiałami wybuchowymi na korytarze w Ostrołęce czy Leszczydole-Nowinach, nie wybrali swoich celów przypadkowo.

Jak wskazuje w rozmowie z “Faktem” biegły psycholog Czesław Michalczyk, placówka edukacyjna to najczęściej miejsce, w którym napastnicy doznali w przeszłości głębokich ran psychicznych.

Charakterystyczne jest to, że te wszystkie ataki agresji dotyczą szkoły i często są to aktualni albo byli wychowankowie. Można domyślać się, że często w ten sposób (…) radzą sobie być może z traumą, której doznali w tej placówce

— ocenia ekspert.

Psycholog zaznacza, że młodzi zamachowcy to wielokrotnie ofiary rówieśniczej przemocy i wykluczenia, pozostawione same sobie.

— Być może byli prześladowani przez innych, może czuli się niesprawiedliwie traktowani, byli odrzucani, byli kozłami ofiarnymi i w ten sposób chcą odreagować swoją traumę związaną z tym, co działo się w szkole. Wiemy też, że część z tych osób jak gdyby szuka odpłacenia się za krzywdy doznane w placówce, w której się uczyli — tłumaczy biegły.

Trauma w szkolnych murach. Kiedy ofiara staje się mordercą?

Tylko we wrześniu doszło do podobnych ataków m.in. w Sosnowcu, Będzinie czy Wąbrzeźnie. Październik przyniósł skumulowaną falę agresji na Mazowszu – po ataku w Ostrołęce, służby musiały interweniować wobec 17-latka z Sierpca, a dzień później 15-latek śmiertelnie ugodził ostrym narzędziem woźną pod Wyszkowem.

Według Czesława Michalczyka ten swoisty kalendarz zbrodni działa na zasadzie reakcji łańcuchowej.

Jest coś takiego jak efekt Wertera, to dotyczy tak naprawdę samobójstw, które jeżeli jakaś osoba popełni, to znajdują się naśladowcy. Myślę, że tutaj o podobnym zjawisku możemy mówić, jeżeli chodzi o te agresje, z którymi mamy ostatnio do czynienia. Że coraz więcej jest takich aktów i natychmiast pojawiają się następne. To nie jest przypadek, że w ciągu dwóch czy trzech dni mamy kolejne

— analizuje psycholog w rozmowie z “Faktem”.

Psycholog podkreśla również wybór narzędzi, po które sięgają dziś sprawcy. W Europie – w przeciwieństwie do Stanów Zjednoczonych – napastnicy wybierają to, co mają na wyciągnięcie ręki. — Często w tych atakach agresji wykorzystywana jest nie broń palna (…), ale właśnie ostre narzędzia, noże — mówi ekspert, wskazując na fatalną w skutkach powszechność tych przedmiotów.

— Główne narzędzie, nóż, w każdej sekundzie można kupić w sklepie i nikt nie pyta, jak go wykorzystamy, prawda? Czy do krojenia chleba, czy żeby komuś zrobić krzywdę — punktuje biegły.

Dramatyczne dane o szkolnym hejcie

Przedstawiony przez psychologa profil sprawcy niesie ze sobą ostrzeżenie. Skala zjawiska, z którego rodzą się mordercze instynkty, jest porażająca. Jak wynika z oficjalnego raportu instytutu NASK “Nastolatki 3.0”, blisko 40 proc. uczniów w Polsce przyznaje się do doświadczenia wyzywania w internecie, a co czwarty młody człowiek padł ofiarą brutalnego poniżania przez rówieśników.

Eksperci i policjanci przypominają jednak stanowczo: sięgnięcie po nóż lub mszczenie się na otoczeniu nie rozwiązuje niczego, a jedynie nieodwracalnie niszczy życia, w tym samego napastnika. Atak na korytarzu to realne konsekwencje karne, widmo pobytu w zakładzie poprawczym, a w przypadku starszych nastolatków – wieloletnie więzienie i przekreślona przyszłość.

Każdy młody człowiek, który doświadcza odrzucenia, mierzy się z rówieśniczym hejtem lub po prostu przechodzi trudny czas, nie powinien zostawać z tym sam i szukać ucieczki wyłącznie na internetowych forach pełnych toksycznych rad.

O swoim kryzysie warto powiedzieć komuś w realnym świecie – zaufanemu nauczycielowi, wychowawcy, szkolnemu pedagogowi lub psychologowi.

Tragiczne wydarzenia w szkołach mogą wywoływać silny stres, strach i poczucie zagrożenia. Jeśli czujesz, że potrzebujesz wsparcia, nie zostawaj z tym sam.

  • Bezpłatne telefony zaufania: 116 111 (dla młodzieży, 24/7) oraz 116 123 (dla dorosłych, codziennie 14.00-22.00).
  • Pomoc stacjonarna: W każdym większym mieście działają Ośrodki Interwencji Kryzysowej (OIK). Otrzymasz tam bezpłatną pomoc psychologiczną – często całodobowo. Nie potrzebujesz ubezpieczenia zdrowotnego ani skierowania.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl