Do tragicznych wydarzeń doszło w kwietniu ubiegłego roku. Bratanica Sławomira S. i jej partner odwiedzili 60-latka w jego domu. Według relacji osoby znającej przebieg śledztwa, między mężczyznami doszło do sprzeczki. — Sławek dostał tylko jeden cios kuchennym nożem pod obojczyk — przekazuje informator. Mateusz P. miał udać się do kuchni, skąd przyniósł nóż i zaatakował starszego mężczyznę w przedpokoju.
Ciało Sławomira S., leżące w kałuży krwi, znalazł następnego dnia jego ojciec. W chwili, gdy para opuszczała dom, mężczyzna jeszcze żył, jednak obrażenia okazały się śmiertelne. Zostawili go bez pomocy, co doprowadziło do wykrwawienia się 60-latka.
Sławomir S. był znanym i lubianym mieszkańcem Marcinkowa
Kilka lat przed tragedią Sławomir S. wrócił do rodzinnego domu, by po śmierci matki opiekować się schorowanym ojcem, który był po udarze. Mieszkańcy Marcinkowa wspominają go jako osobę zawsze gotową do pomocy sąsiadom, mimo licznych obowiązków.
Podczas procesu sądowego Mateusz P. przyznał się do zarzucanego mu czynu i wyraził skruchę. Sąd Okręgowy wymierzył mu karę 13 lat pozbawienia wolności. Wyrok nie jest prawomocny.
Znaleźli mężczyznę z raną głowy
/3
Hrywniak Bogdan / newspix.pl
Mateusz P. usłyszał wyrok 13 lat pozbawienia wolności.
/3
Hrywniak Bogdan / newspix.pl
Rodzinna tragedia wydarzyła się w Marcinkowie.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl









