Pożar Puszczy Solskiej widać z kosmosu. Mieszkańcy modlą się o deszcz

0
1

Walka z pożarem trwa nieprzerwanie od kilku godzin. Do akcji skierowano aż około 90 zastępów straży pożarnej i prawie 400 strażaków. W nocy wstrzymano działania lotnicze, ale już rano do akcji powrócą samoloty i policyjne śmigłowce Black Hawk.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Pożar w Puszczy Solskiej. Trwa walka z wielkim żywiołem

Sytuacja jest dynamiczna, a służby podkreślają, że kolejne godziny będą kluczowe. Do działań dołączyli także żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej, których liczba ma się zwiększać z każdą godziną.

— Na miejscu jest w tej chwili około 340 strażaków. Lecą do nas dwa samoloty Dromader i dwa śmigłowce Black Hawk — powiedział “Faktowi” kpt. Tomasz Stachyra, rzecznik prasowy PSP w Lublinie, który jest na miejscu zdarzenia.

Ogień objął około 250 ha lasu. Strażacy walczą z żywiołem już od 9 godzin. Kolejne kompanie są stawiane w stan gotowości, bo wielu ratowników jest już wyczerpanych. Na szczęście nie ma zagrożenia dla mieszkańców i budynków, ale sytuacja wciąż jest bardzo poważna. Dodatkowym utrudnieniem jest wiatr oraz trudno dostępny teren.

W trakcie akcji gaśniczej doszło do katastrofy samolotu Dromader, który rozbił się w miejscowości Kozaki. Niestety, pilot maszyny, doświadczony i wysoko wykwalifikowany lotnik, zginął na miejscu. Śmierć pilota potwierdził minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński, który złożył kondolencje rodzinie i bliskim zmarłego. Okoliczności wypadku bada prokuratura oraz Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych.

Podczas akcji dwóch strażaków OSP podtruło się dymem i wymagało pomocy medycznej.

— Dwóch druhów z OSP zostało niegroźnie rannych. Z tego, co wiem, jeden już wrócił do domu, drugi pozostaje w szpitalu na obserwacji — dodaje kpt. Stachyra.

Pożar w Puszczy Solskiej. Policyjne Black Hawki wkraczają do akcji

Pierwszy z policyjnych Black Hawków dociera właśnie nad zagrożony teren. Drugi powinien pojawić się około południa. Pomoc śmigłowców jest bardzo pożądana, bo są znacznie bardziej skuteczne niż samoloty. Mogą zabrać na pokład aż trzy tys. litrów wody. Oprócz policyjnych helikopterów ratowników mają wspomóc dwa śmigłowce Lasów Państwowych oraz dwa samoloty Dromader.

Droga wojewódzka nr 849 w rejonie miejscowości Kozaki jest zablokowana. Policja kieruje ruchem objazdami i apeluje do mieszkańców oraz turystów o niezbliżanie się do miejsca akcji. W całym województwie lubelskim nadal obowiązuje najwyższy stopień zagrożenia pożarowego.

— To pożar wierzchołkowy, rozprzestrzenia się po koronach drzew. Nie jest łatwy do opanowania. Dodatkowo akcję komplikuje fakt, że teren jest trudnodostępny. Wydaje się, że sytuacja jest w tej chwili pod kontrolą, ale wszystko, w dużej mierze zależy od pogody. Jeśli wiatr się zmieni, możemy mieć kolejny problem — dodaje kpt. Stachyra.

Około godz. 8.00 kilkuset strażaków pracujących na ziemi będzie mogło trochę odpocząć, ponieważ zmienią ich koledzy z innych części Polski. Na miejsce docierają właśnie posiłki z innych części Lubelszczyzny, Małopolskiego i Podkarpackiego.

Dramat w Puszczy Solskiej. Pożar lasu widoczny z kosmosu

Skalę żywiołu widać już nie tylko z ziemi. W sieci pojawiło się zdjęcie satelitarne opublikowane przez profil Info Meteo LU — Biała Podlaska. Na obrazie zaznaczono obszar nad Roztoczem, gdzie wyraźnie widać jasną smugę dymu unoszącą się nad regionem. Rozciąga się ona na wiele kilometrów, co pokazuje, jak rozległy jest pożar i jak trudna jest walka z ogniem.

Mieszkańcy regionu objętego pożarem: “Modlimy się o deszcz”

O zagrożeniu mówią też sami mieszkańcy regionu. W mediach społecznościowych pojawiają się kolejne relacje osób z okolicznych miejscowości.

“Dym czuć w Hańsku Pierwszym, a to jest naprawdę spora odległość” — napisała jedna z internautek. Inni nie ukrywają niepokoju i opisują sytuację jako dramatyczną. “Ja pochodzę z tamtych okolic i sytuacja jest bardzo zła” — czytamy w jednym z komentarzy.

Mieszkańcy podkreślają, że ogień wciąż się rozprzestrzenia i warunki nie sprzyjają jego opanowaniu. W wielu wpisach pojawia się jeden motyw — bezradność wobec żywiołu i nadzieja na zmianę pogody. “Miał być deszcz, ale nic nie widać…” — piszą. Coraz częściej powtarza się też jedno zdanie: ludzie modlą się o deszcz, który mógłby pomóc strażakom zatrzymać ogień.

Dwaj bracia z Żoliborza nie żyją. Sąsiedzi mówią o niepokojącym zapachu

Ogromny pożar lasu pod Biłgorajem. Ministrowie nocą zjawili się na miejscu

Ogromny pożar lasu pod Biłgorajem. Ministrowie nocą zjawili się na miejscu

/5

Państwowa Straż Pożarna, meteologix.com

Pożar na Roztoczu widoczny z kosmosu. Trwa dramatyczna walka z żywiołem.

/5

Państwowa Straż Pożarna

Ogromny pożar lasu na Lubelszczyźnie.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl