We wtorek po godz. 15 zakończono działania ratowniczo‑gaśnicze w Puszczy Solskiej. Jak przekazał rzecznik PSP w Biłgoraju kpt. Mateusz Małyszek, ogień został całkowicie opanowany, a strażacy dokładnie sprawdzili pogorzelisko. Obszar wrócił już pod opiekę Lasów Państwowych i prywatnych właścicieli.
Pożar w Puszczy Solskiej ugaszony. Strażacy zakończyli akcję
To jednak nie koniec zagrożeń. Wciąż obowiązuje zakaz wstępu do lasu — i nie bez powodu. Pożar zniszczył systemy korzeniowe drzew rosnących na podmokłym terenie. Nawet niewielki podmuch wiatru może sprawić, że osłabione drzewa runą na ziemię.
Pożar wybuchł 5 maja i w szczytowym momencie zmobilizował ponad 1 tys. osób — strażaków, leśników, policjantów i żołnierzy WOT. Do walki z ogniem ruszyły także śmigłowce, samoloty gaśnicze i drony.
Katastrofa samolotu gaśniczego w trakcie akcji. Śledztwo trwa
Tragiczny finał miał jeden z nalotów — rozbił się samolot gaśniczy Dromader, a 65‑letni pilot zginął na miejscu. Okoliczności tej katastrofy badają śledczy i komisja lotnicza.
Puszcza Solska, jeden z największych kompleksów leśnych w regionie, to nie tylko sosnowe bory, ale też cenne obszary chronione — rezerwaty, parki krajobrazowe i tereny Natura 2000. Teraz będzie musiała długo podnosić się po tej katastrofie.
Czytaj także:
Dramat w luksusowej rezydencji. Multimilioner znaleziony martwy
Tajemnicza kradzież we Wrocławiu. Zniknęły prace “Lalki” Terlikowskiej
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl







