– Mieliśmy się pobrać, zabili go na moich oczach – mówiła “Repubblice” Sara Tognocchi, partnerka tragicznie zmarłego 47-latka. Giacomo Bongiorni (†47 l.) został pobity na śmierć w centrum Massy we włoskiej Toskanii. Powodem ataku było zwrócenie uwagi młodym ludziom.
Włochy. Śmiertelne pobicie 47-latka. Partnerka Bongiorniego zabrała głos
Widziała tragedię na własne oczy. Śmierć ojca widział jego 11-letni syn. 47-latek został zakatowany na malowniczej starówce, placu Piazza Felice Palma.
Ale jak to możliwe? Nie możesz tak umrzeć. Chcę go z powrotem w moich ramionach
– mówiła gazecie “Repubblica” zapłakana Sara.
Byliśmy na placu, otoczyli ich, bili. Zaczęłam wołać o pomoc, dziecko próbowało podnieść ojca z ziemi, a ja uciekłam z nim, żeby go uratować. To było straszne. Jesteśmy zdruzgotani. Powiedzcie mi, że to tylko zły sen
– prosiła partnerka 47-latka.
Para miała niebawem wziąć ślub. Dotychczasowe życie rodziny legło w gruzach. Giacomo Bongiorni osierocił 11-letniego syna i 18-letnią córkę.
Przestali dopiero, gdy zdali sobie sprawę, że go zabili
– przyznała w wywiadzie dla Corriere Fiorentino partnerka 47-latka.
Zbrodnia w centrum Massy. Zaczęło się od zwrócenia uwagi młodym
To była noc z soboty na niedzielę, 11/12 kwietnia, we włoskim mieście Massa. Bongiorni był tam z rodziną – partnerką, synem i bratem Sary. W pobliżu była też grupa młodych pijanych mężczyzn.
Było koło godz. 1.30. Zaczęło się od rozbitego szkła. Młodzi, w jednej wersji – upuścili szklaną butelkę, w innej – rzucili nią w witrynę sklepową. Wówczas ze strony grupy Bongiorniego miało paść: nie rzucaj tymi butelkami. Zobligowano młodych do posprzątania rozbitego szkła.
Co się wydarzyło później? Wedle adwokatów zatrzymanych młodych ludzi 47-latek miał podejść do jednego z nich i uderzyć go głową. Czy tak było? To ustalą śledczy. Potem banda nastolatków i dwudziestokilkulatków zaatakowała Bongiorniego.
Atak trwał dosłownie kilkanaście sekund. 47-latek padł na ziemię. Grad ciosów się nie zatrzymał. Padały głównie w głowę.
Wezwano pogotowie ratunkowe. Mężczyzna był reanimowany. Nie można było już mu pomóc.
Rodzina 47-latka zrozpaczona. Zatrzymano kilku młodych mężczyzn
Policja zatrzymała trzech młodych mężczyzn. Jeden z nich jest nieletni. Według doniesień “L’Unione Sarda” dwaj zatrzymani to Ionut Alexandru Miron (23 l.) i Eduard Alin Carutasu (19 l.). Oskarżono ich o pomocnictwo i podżeganie do zabójstwa. Niewykluczone, że zarzuty mogą zostać zaostrzone.
W miejscu tragedii zostawiono kwiaty i zdjęcie zakatowanego 47-latka.
W nocy obudzili nas koło godz. 2.30-3 nad ranem. Moja mama powiedziała, że »Giacomo został pobity na śmierć« i że to była »grupa dzieci« […] Wszystko zaczęło się od butelek rzucanych przez młodzież w okno . »Był tu spokojnie, z synem i partnerką. Nie wyglądało na to, że szukał czegoś, ale za to, że powiedział »nie rzucajcie butelkami«, został zaatakowany przez te zwierzęta
– mówił krewny Bongiorniego.
(Źródło: Fakt.pl, Bild, Corriere Fiorentino)
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl





