Putin dostał ofertę, której nie może zignorować. Nadchodzą decydujące godziny dla wojny

0
5

Rosja ma mierzyć się z rosnącymi problemami na wielu frontach jednocześnie – od gospodarki, przez sytuację na froncie, po narastającą presję dyplomatyczną. Tymczasem w Brukseli trwają prace nad kolejnym pakietem sankcji. Jedna z propozycji może szczególnie uderzyć w rosyjskich żołnierzy. Chodzi o restrykcję, która miałaby obowiązywać do końca ich życia.

Zełenski stawia na wielką ofensywę dyplomatyczną

Na początku piątego lata wojny prezydent Ukrainy ponownie przechodzi do ofensywy. Tym razem nie chodzi jednak o działania na froncie, lecz o dyplomację. Wołodymyr Zełenski chce doprowadzić do przełomu, który mógłby otworzyć drogę do zakończenia konfliktu.

Taką rolę może odegrać Évian, położone niedaleko granicy ze Szwajcarią miasto znane na całym świecie z wody mineralnej. To właśnie tam, na marginesie szczytu G7, mają spotkać się prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski i prezydent USA Donald Trump. Według ukraińskiego przywódcy rozmowy mają dotyczyć przede wszystkim sposobów zakończenia wojny.

Oferta dla Putina

Trump przystępuje do rozmów w dobrym nastroju. Za nim weekend urodzinowych wydarzeń, wśród których znalazła się także gala UFC zorganizowana na terenie Białego Domu. Dodatkowo pozytywne sygnały płynące z negocjacji z Iranem mogą wzmacniać jego pozycję.

Zełenski postanowił wykorzystać ten moment. Ukraiński prezydent zaproponował organizację trójstronnego spotkania z udziałem Donalda Trumpa i Władimira Putina na terenie Stanów Zjednoczonych. “Putinowi trudno będzie odrzucić tę propozycję” – powiedział Zełenski.

Jak podkreślił, dodatkowego znaczenia nabierają słowa samego Trumpa, który podczas poniedziałkowej rozmowy telefonicznej miał stwierdzić: “może uda się coś zorganizować”.

Jeżeli po spotkaniu w Évian amerykański prezydent rzeczywiście wystosuje formalne zaproszenie do Putina, Kreml znalazłby się w wyjątkowo trudnej sytuacji. Zdaniem zwolenników tego rozwiązania rosyjski przywódca miałby ograniczone możliwości dalszego unikania bezpośrednich rozmów.

Kreml pod coraz większą presją

Dotychczas Rosja wielokrotnie przedstawiała argumenty mające uzasadniać brak gotowości do rozpoczęcia negocjacji pokojowych. Jednocześnie pojawiały się propozycje uznawane przez Kijów za nierealistyczne, w tym zaproszenie Zełenskiego do przyjazdu do Moskwy.

Coraz więcej sygnałów wskazuje jednak, że rosyjskie władze mogą mieć trudności z dalszym odwlekaniem rozmów. Jednym z powodów ma być utrzymująca się determinacja Ukrainy.

Według ocen przywoływanych przez autora tekstu ukraińskie siły pozostają zdolne do prowadzenia skutecznych działań obronnych i lokalnych kontrataków. W publikacji przywołano także analizy Instytutu Studiów nad Wojną (ISW), zgodnie z którymi rosyjska propaganda ma coraz częściej wykorzystywać materiały generowane przez sztuczną inteligencję, przedstawiające rzekome sukcesy armii rosyjskiej.

Rosyjskie straty i nowa broń Ukrainy

Według przedstawionych danych tylko w maju ponad 30 tys. rosyjskich żołnierzy miało zginąć lub odnieść ciężkie obrażenia. Jednocześnie Ukraina kontynuuje rozwój nowych systemów uzbrojenia. Podczas targów zbrojeniowych Eurosatory w Paryżu firma FirePoint zaprezentowała pociski FP-7 oraz FP-9.

Szczególne zainteresowanie wzbudził model FP-9, którego zasięg ma wynosić około 855 kilometrów. Tego typu uzbrojenie mogłoby potencjalnie umożliwiać prowadzenie uderzeń głęboko na terytorium Rosji.

Europa pozostaje po stronie Ukrainy

Kijów nadal może liczyć także na wsparcie polityczne Zachodu. W poniedziałek wszystkie 27 państw członkowskich Unii Europejskiej oficjalnie zgodziło się na rozpoczęcie negocjacji akcesyjnych z Ukrainą.

Interesujący sygnał napłynął również z Białorusi. W wywiadzie dla telewizji Al-Arabija Aleksander Łukaszenka zdecydował się na bardziej pojednawczy ton wobec ukraińskiego przywódcy i przeprosił Zełenskiego za swoją ostrą retorykę w przeszłości.

Rosja oskarżana o coraz brutalniejsze działania

Rosja coraz częściej reaguje desperackimi działaniami na skuteczną obronę Ukrainy. Świadczyć mają o tym zarówno nasilające się ataki na obiekty dziedzictwa kulturowego, w tym ostatnio na Ławrę Pieczerską, jak i brutalne uderzenia typu “double tap”. Jeden z takich ataków miał miejsce w Charkowie, gdzie po pierwszym ostrzale Rosjanie zaatakowali ratowników niosących pomoc poszkodowanym. Tego rodzaju działania są uznawane za zbrodnię wojenną.

O problemach narastających w samej Rosji ma świadczyć m.in. niedobór benzyny ogłoszony w 21 regionach kraju. Państwo, które przez lata uchodziło za jednego z największych producentów ropy i gazu na świecie, coraz mocniej odczuwa skutki ukraińskich ataków na infrastrukturę energetyczną.

Według autora tekstu efekty mają przynosić także zachodnie sankcje. Jako przykład wskazywana jest katastrofa strategicznego myśliwca-bombowca podczas lotu treningowego w Irkucku na początku tygodnia. Ma to być sygnał, że rosyjska armia mierzy się z coraz większymi problemami w utrzymaniu i serwisowaniu sprzętu wojskowego.

Tymczasem Unia Europejska pracuje już nad 21. pakietem sankcji wobec Rosji. Wśród rozważanych rozwiązań znajduje się m.in. dożywotni zakaz wjazdu na teren UE dla rosyjskich żołnierzy uczestniczących w wojnie przeciwko Ukrainie.

To jednak scenariusze na przyszłość. Najpierw musiałoby dojść do przełomu w sprawie samego konfliktu. Niewykluczone, że pierwszy krok w tym kierunku zostanie wykonany właśnie we wtorek w Évian, gdzie spotkanie Wołodymyra Zełenskiego z Donaldem Trumpem może nadać nowy impuls rozmowom o zakończeniu wojny.

Artykuł powstał na podstawie tłumaczenia tekstu z serwisu Blick.ch. Jego autorem jest Samuel Schumacher

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco!  Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl