Rosyjskie wojska na Krymie mierzą się z największym kryzysem od początku okupacji półwyspu. Braki paliwa, przerwy w dostawach prądu i coraz śmielsze akcje ukraińskich partyzantów podważają poczucie bezpieczeństwa Kremla. Eksperci wskazują, że jeśli obecne tempo ukraińskich działań się utrzyma, Moskwa może stanąć przed koniecznością podjęcia wyjątkowo trudnych decyzji dotyczących przyszłości strategicznego regionu.
Brakuje paliwa i prądu. Krym odczuwa skutki wojny
Jeszcze niedawno odzyskanie Krymu wydawało się dla wielu Ukraińców odległym marzeniem. Dziś sytuacja na okupowanym od 2014 r. półwyspie zmienia się w szybkim tempie. Ukraińskie ataki dronowe, sabotaże i działania partyzanckie sprawiają, że rosyjska obecność wojskowa staje się coraz bardziej kosztowna i niebezpieczna.
Sytuacja rosyjskich okupantów na półwyspie od kilku dni dramatycznie się zaostrza. Oprócz dronów Zełenskiego, to przede wszystkim agenci tajemniczej partyzanckiej grupy Atesz wskrzeszają ukraińskie marzenia o Krymie.
Przez dwanaście lat powrót na plaże Krymu pozostawał symbolem utraconego terytorium. Teraz jednak coraz więcej obserwatorów uważa, że Ukraina ponownie zyskuje realną możliwość wywarcia presji na rosyjskie siły stacjonujące na półwyspie.
Ekspert: “Krym jest teraz praktycznie pod ukraińskim oblężeniem”
Według historyka wojskowości Torstena Heinricha sytuacja Rosjan staje się coraz trudniejsza. “Krym jest teraz praktycznie pod ukraińskim oblężeniem” – podsumowuje ekspert w swojej najnowszej analizie. Nie chodzi wyłącznie o ataki dronów. Coraz większym problemem dla Moskwy staje się działalność ukraińskiego podziemia, które skutecznie wspiera działania armii.
Ostatnie tygodnie przyniosły gwałtowne pogorszenie warunków życia na półwyspie. Benzyna jest obecnie dostępna niemal wyłącznie dla wojska, a mieszkańcy muszą mierzyć się z wielogodzinnymi przerwami w dostawach energii elektrycznej.
Skutki są odczuwalne każdego dnia. Problemy z prądem oznaczają również zakłócenia w działaniu pomp wodnych, co szczególnie doskwiera mieszkańcom podczas upałów przekraczających 30 stopni Celsjusza. Sytuacja jest na tyle poważna, że administracja okupacyjna musiała odwołać tradycyjne letnie obozy dla rosyjskich dzieci oraz dzieci poddawanych procesowi rusyfikacji.
Ukraińcy systematycznie niszczą rosyjską logistykę
Za kryzysem stoją wielotygodniowe działania ukraińskiej armii. Wojska Wołodymyra Zełenskiego zniszczyły ważne szlaki zaopatrzeniowe prowadzące na półwysep, przeprowadziły ataki na port w Kerczu i rozpoczęły intensywne polowania na rosyjskie transporty wojskowe przy użyciu dronów.
Nagrania publikowane w mediach społecznościowych pokazują, że rosyjskie ciężarówki coraz częściej poruszają się wyłącznie pod ochroną uzbrojonych eskort. To z kolei zmusza Rosjan do angażowania dodatkowych żołnierzy do ochrony transportów i osłabia inne odcinki obrony.
Tajemnicza organizacja Atesz sieje strach wśród Rosjan
Coraz większą rolę odgrywa również partyzancka organizacja Atesz, której nazwa oznacza “ogień”. To właśnie jej działalność budzi szczególny niepokój rosyjskich władz i wojskowych. Organizacja działa na Krymie od września 2022 r. i według własnych deklaracji skupia około 2000 agentów. Jej członkowie zajmują się podpalaniem rosyjskich obiektów wojskowych, przekazywaniem współrzędnych ukraińskiej armii oraz szkoleniem osób gotowych do prowadzenia sabotażu.
Atesz prowadzi również kampanię szkoleniową skierowaną do rosyjskich żołnierzy i osób przebywających na okupowanych terenach. Według organizacji internetowe kursy sabotażu ukończyło już około 4 tys. rosyjskich wojskowych. Jedna z bardziej nietypowych porad dotyczy unieruchamiania pojazdów wojskowych poprzez dodawanie surowych jajek do zbiorników z olejem napędowym. To tylko jeden z przykładów działań, które mają utrudniać funkcjonowanie rosyjskiej machiny wojennej.
Rosyjscy blogerzy wojskowi alarmują. Zełenski dziękuje partyzantom
Skala problemu jest na tyle duża, że zaczynają o niej otwarcie mówić nawet prorosyjscy komentatorzy. “Rybar”, jeden z najbardziej wpływowych rosyjskich blogerów wojskowych, obserwowany przez ponad 1,5 mln osób na Telegramie, ostrzega przed możliwością przeprowadzenia przez Ukrainę kolejnych śmiałych operacji na Krymie.
Rosyjskie środowiska wojskowe coraz częściej dyskutują o ryzyku działań ukraińskich sił specjalnych oraz aktywności lokalnych partyzantów.
Znaczenie Atesz podkreślił również sam Wołodymyr Zełenski. Ukraiński prezydent publicznie podziękował członkom organizacji za ich wkład w działania prowadzone przeciwko rosyjskim okupantom. W odpowiedzi Atesz zintensyfikował akcję rekrutacyjną. Na Krymie pojawiają się nowe ulotki z hasłami zachęcającymi do przyłączenia się do ruchu oporu. Niektóre materiały zawierają nawet instrukcje przygotowywania koktajli Mołotowa.
Partyzanci wzywają mieszkańców do wyjazdu. Czy Rosja utrzyma Krym?
W niedzielę organizacja opublikowała kolejny alarmujący komunikat. Na swojej stronie internetowej partyzanci wezwali cywilów do opuszczenia Krymu, dopóki jest to jeszcze możliwe. “Sytuacja tutaj poprawi się dopiero, gdy Rosjanie przestaną wykorzystywać półwysep jako bazę wypadową do ataków na wolne terytoria ukraińskie” – napisał Atesz.
Zdaniem części ekspertów sytuacja może zbliżać się do punktu zwrotnego. Praktycznie wszystkie większe magazyny paliw na Krymie zostały zniszczone lub uszkodzone. Oznacza to konieczność ciągłego dostarczania paliwa z Rosji drogą lądową lub morską.
Takie transporty są jednak wyjątkowo podatne na ataki. Dowodem ma być m.in. niedawny sabotaż pociągu przewożącego paliwo w pobliżu Petersburga, przypisywany organizacji Atesz.
Były dowódca armii USA: odzyskanie Krymu jest możliwe
Coraz częściej pojawiają się również głosy, że Ukraina może w przyszłości zmusić Rosję do opuszczenia półwyspu. Ben Hodges, były dowódca wojsk USA w Europie, stwierdził w rozmowie z ukraińską “Prawdą”, że Ukraina może doprowadzić do sytuacji, w której Krym stanie się dla Rosjan strategicznie bezużyteczny.
Według niego skuteczne odcięcie dostaw i utrzymanie presji militarnej mogłoby zmusić Moskwę do wycofania swoich sił. Na razie taki scenariusz pozostaje jedynie możliwością. Jednak dla wielu Ukraińców to pierwszy od dawna moment, w którym odzyskanie Krymu przestaje być wyłącznie marzeniem, a zaczyna wyglądać jak realny cel wojenny.
Artykuł powstał na podstawie tłumaczenia tekstu z serwisu Blick.ch. Jego autorem jest Samuel Schumacher
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl





