Home International Rosyjskie złoto było najlepsze? Znana jubilerka ujawnia prawdę

Rosyjskie złoto było najlepsze? Znana jubilerka ujawnia prawdę

0
1

Złote obrączki po dziadkach, masywne pierścionki po babci czy grube łańcuszki, które przez dziesięciolecia nie straciły swojego uroku. W wielu rodzinach taka biżuteria jest nie tylko cenną pamiątką, ale również dowodem na to, że dawniej wyroby jubilerskie były solidniejsze. Szczególną sławą cieszy się tak zwane rosyjskie złoto, któremu od lat przypisuje się wyjątkową trwałość.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Rosyjskie złoto. Jubilerka obala mit

Czy rzeczywiście było lepsze od współczesnego? O to zapytaliśmy właścicielkę firmy Król Jewellery, która od ćwierć wieku zajmuje się branżą jubilerską. Jak przyznaje Marzenna Król, przekonanie o wyjątkowych właściwościach dawnej biżuterii jest wciąż bardzo żywe. Szczególnie często powtarzają je osoby starsze, które pamiętają wyroby sprzed kilkudziesięciu lat.

— Przekonaniem, które słyszę od lat, jest to, że najlepsze było tak zwane rosyjskie złoto. Starsze osoby często wspominają, że było wyjątkowo trwałe, nie łamało się i nie odkształcało — opowiada jubilerka.

Sama jednak nie podziela tego przekonania. Jej zdaniem za trwałością wielu dawnych wyrobów nie musiał stać żaden wyjątkowy skład złota. Wyjaśnienie jest znacznie prostsze. — Nie do końca się z tym zgadzam. Dawniej wiele wyrobów było po prostu znacznie masywniejszych — podkreśla.

Oznacza to, że porównując starą biżuterię z dzisiejszą, łatwo wyciągnąć błędne wnioski. Obrączka, która przez kilkadziesiąt lat zachowała swój kształt, mogła być po prostu grubsza i cięższa od współczesnego odpowiednika. Nie musi to oznaczać, że wykonano ją z lepszego materiału.

Dawniej złota obrączka ważyła nawet dwa razy więcej. Dziś jest inaczej

Jubilerka przywołuje przykład, który dobrze pokazuje, jak bardzo zmieniła się produkcja biżuterii. — Pamiętam obrączki o szerokości około trzech milimetrów, które ważyły cztery czy pięć gramów. Dzisiaj można spotkać obrączki o podobnej szerokości, ważące około dwóch gramów — wyjaśnia.

Różnica jest więc ogromna. Dwa wyroby mogą na pierwszy rzut oka wyglądać podobnie, ale jeden będzie zawierał znacznie więcej złotego stopu. Ekspertka zaznacza jednak, że na masę obrączki wpływa nie tylko jej szerokość, lecz także rozmiar, grubość i profil. Nie można więc oceniać jakości biżuterii wyłącznie na podstawie jej wyglądu.

— Nie można porównywać ciężkiej, solidnie wykonanej obrączki sprzed kilkudziesięciu lat z bardzo lekkim współczesnym wyrobem i na tej podstawie twierdzić, że dawniej produkowano lepsze złoto — tłumaczy właścicielka Król Jewellery.

Jak dodaje, na trwałość biżuterii wpływa kilka czynników: skład stopu, konstrukcja, jakość wykonania oraz sposób użytkowania. Nawet wyrób wykonany ze złota wysokiej próby może się odkształcić, jeśli jest bardzo delikatny.

Gruby złoty łańcuszek może ważyć zaledwie kilka gramów

Zmiany w produkcji biżuterii widać szczególnie dobrze na przykładzie współczesnych łańcuszków i bransoletek. W sklepach można znaleźć wyroby, które wyglądają na ciężkie i masywne, choć w rzeczywistości ważą zaskakująco niewiele.

— Obecnie szczególną uwagę zwróciłabym na bardzo lekkie wyroby typu super light. Zdarza się, że ogromny, gruby łańcuszek waży zaledwie cztery czy pięć gramów. Klienci bywają zaskoczeni, kiedy biorą go do ręki — mówi rozmówczyni “Faktu”.

Jak wyjaśnia, sekret tkwi w konstrukcji. Takie łańcuszki mogą być dmuchane, czyli puste w środku. Dzięki temu wyglądają efektownie, ale zawierają znacznie mniej złota, niż sugerowałby ich rozmiar.

Nie oznacza to, że są bezwartościowe lub wykonane z niewłaściwego materiału. Mają jednak inne właściwości niż biżuteria pełna. — Trzeba pamiętać, że bardzo cienkie ścianki mogą być również bardziej podatne na uszkodzenia — ostrzega jubilerka.

Dlaczego producenci coraz częściej oferują takie wyroby? Jednym z powodów są rosnące ceny złota. Klienci nadal chcą kupować efektowną biżuterię, ale nie zawsze mogą przeznaczyć na nią duże kwoty. Lżejsza konstrukcja pozwala obniżyć cenę gotowego produktu.

Ekspertka zauważa, że zmieniły się również upodobania kupujących. Kiedy rozpoczynała pracę w branży, popularne były szerokie bransolety, ciężkie pierścionki i masywne łańcuchy. Później przyszła moda na delikatne celebrytki i subtelne ozdoby.

Czy dzisiejsze złoto jest gorsze? Nie wszystko zależy od próby

Przy ocenie jakości złotej biżuterii znaczenie ma także próba, czyli zawartość czystego kruszcu w stopie.

Próba 333 oznacza, że wyrób zawiera 33,3 proc. złota. W przypadku próby 585 jest to 58,5 proc., natomiast próba 750 oznacza zawartość 75 proc. czystego złota. Pozostałą część stanowią inne metale, między innymi miedź i srebro.

Czy wobec tego najwyższa próba zawsze będzie najlepsza? Niekoniecznie. — Z mojego doświadczenia wynika, że próba 585 jest jednym z najlepszych wyborów do codziennego użytkowania. Łączy wysoką zawartość złota z dobrymi właściwościami użytkowymi — wyjaśnia jubilerka.

Zwraca uwagę, że niektóre stopy próby 750 mogą być bardziej podatne na zarysowania i odkształcenia, szczególnie w przypadku delikatnych wyrobów. Z kolei biżuteria próby 333 zawiera więcej innych metali, które mogą reagować z otoczeniem i powodować zmianę wyglądu ozdoby.

Nie oznacza to jednak, że każdy wyrób niższej próby będzie nietrwały, a ten wykonany z większej ilości czystego złota szybko się zniszczy. Znaczenie ma również skład pozostałych metali oraz sposób wykonania.

Złoto może przetrwać pokolenia, ale biżuteria nie jest niezniszczalna

Zdaniem ekspertki jednym z najczęściej powtarzanych mitów jest przekonanie, że skoro złoto jest metalem szlachetnym, to wykonanej z niego biżuterii praktycznie nie można zniszczyć.

Tymczasem nawet złoty pierścionek może się wygiąć, łańcuszek zerwać, a kamień wypaść z oprawy. — Obecnie bardzo popularne są cienkie, delikatne pierścionki, niekiedy o szerokości zaledwie jednego milimetra, dodatkowo ozdobione kamieniami. Przy takiej konstrukcji nawet mocniejszy nacisk na dłoń może spowodować odkształcenie pierścionka — wyjaśnia. To z kolei może doprowadzić do poluzowania lub utraty kamieni.

Nie znaczy to jednak, że uszkodzona biżuteria całkowicie traci wartość. Złoto można często odzyskać, przetopić i wykorzystać do wykonania nowego wyrobu.

— Dlatego zawsze podkreślam, że złoto jako kruszec i biżuteria wykonana ze złota to nie to samo. Wyrób może ulec uszkodzeniu, ale zawarty w nim szlachetny metal nadal może mieć wartość i zostać ponownie wykorzystany — podsumowuje jubilerka.

Jej zdaniem zamiast zastanawiać się, czy rosyjskie złoto było lepsze, warto zwrócić uwagę na coś innego: ile złota rzeczywiście znajduje się w wyrobie, jak został wykonany i czy jego konstrukcja odpowiada sposobowi, w jaki zamierzamy go nosić.

Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl