Wstęgor królewski od dawna pozostaje jedną z najbardziej zagadkowych ryb zamieszkujących oceany. Pojawia się niezwykle rzadko, dlatego każde jego odnalezienie wywołuje duże poruszenie. Na poczatku 2026 r. zaobserwowano aż dwa osobniki w Meksyku. Czy rzeczywiście mogą ostrzegać przed katastrofami naturalnymi? Naukowcy postanowili dokładniej przyjrzeć się temu zjawisku.
“Ryba zagłady” zwiastuje katastrofę?
Wstęgory królewskie należą do rodziny Regalecidae i wyróżniają się wyjątkowo długim, wężowatym ciałem. Niektóre osobniki osiągają nawet osiem metrów długości. Ryby żyją na dużych głębokościach, dlatego kontakt człowieka z tym gatunkiem zdarza się sporadycznie.
W japońskiej tradycji od XVII wieku funkcjonuje przekonanie, że pojawienie się “ryby zagłady” przy brzegu zapowiada trzęsienie ziemi lub tsunami. Teorie te wróciły po katastrofie w Tōhoku w 2011 r. W ciągu dwóch wcześniejszych lat odnaleziono w Japonii około 20 takich ryb. Kataklizm pochłonął wtedy ponad 20 tys. ofiar.
Naukowcy sprawdzili związek między “rybą zagłady” a trzęsieniami ziemi
Eksperci od lat analizują doniesienia dotyczące tzw. Doomsday Fish. Ben Frable z Instytutu Scripps w rozmowie z NBC News podkreślał, że od 1901 r. w Kalifornii odnotowano jedynie 20 przypadków wyrzucenia wstęgora królewskiego na brzeg. To pokazuje, jak rzadko można spotkać ten gatunek.
Badania opublikowane w 2019 r. nie wykazały jednak związku między pojawianiem się tych ryb a aktywnością sejsmiczną. Autorzy analiz określili tę zależność jako “iluzoryczną”. Naukowcy zaznaczają, że pojedyncze przypadki nie stanowią dowodu na istnienie zależności między rybami głębinowymi a katastrofami naturalnymi.
“Nie ma dowodów na bezpośredni związek między pojawianiem się tych ryb a trzęsieniami ziemi” — wyjaśniał Kiyoshi Wadatsumi, były specjalista ds. sejsmologii ekologicznej.
Gdzie występuje “ryba zagłady”?
Wstęgory królewskie można spotkać w różnych częściach świata. Według danych Florida Museum gatunek występuje m.in. w Atlantyku, Oceanie Indyjskim, Morzu Śródziemnym i na obszarach Pacyfiku. Najczęściej żyje jednak daleko od wybrzeży, w ciemnych partiach oceanów.
Choć szanse na zobaczenie tej ryby są niewielkie, każde takie odkrycie szybko przyciąga uwagę mediów i internautów. W ostatnich miesiącach pojedyncze egzemplarze odnaleziono m.in. u wybrzeży Meksyku. Dla badaczy to cenna okazja do poznania jednego z najbardziej tajemniczych mieszkańców oceanów.
Źródło: chip.de
Załamanie pogody w Polsce. IMGW ostrzega przed przymrozkami
Ten wieżowiec zachwyca świat. “Trójwymiarowe miasto” w chmurach
Disclaimer : This story is auto aggregated by a computer programme and has not been created or edited by DOWNTHENEWS. Publisher: fakt.pl







